Bez zdobyczy punktowej zakończył się piątkowy (22.05) mecz suwalskich Wigier z Wartą Sieradz. Tym samym biało-niebiescy nie mają już szans na awans do II Ligi w tym sezonie.
Tak zwany mecz o sześć punktów rozgrywali w piątkowy wieczór piłkarze suwalskich Wigier. Podopieczni Arkadiusza Szczerbowskiego dzięki dobrej grze i sukcesywnym punktowaniu mieli szansę powalczyć o drugie miejsce w lidze i walkę w barażach o awans na wyższy szczebel rozgrywkowy. Aby było to możliwe biało-niebiescy musieli wygrać dzisiejszy mecz z drugą w tabeli Wartą Sieradz. Mimo, iż suwalczanom udało się wyjść na prowadzenie, to po końcowym gwizdku z trzech punktów cieszyli się rywale, co ostatecznie pogrzebało szansę na awans suwalskiego zespołu w tym sezonie.
Na pierwszą bramkę w tym meczu trzeba było czekać do drugiej połowy. Upragnione trafienie dla drużyny z Suwałk przyszło w 64 minucie gry, kiedy to rzut karny wykorzystał Łukasz Święty. Szczęście piłkarzy i kibiców gości nie trwało jednak długo, gdyż sześć minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania. Taki wynik utrzymał się do doliczonego czasu gry, kiedy to przy rzucie wolnym dla Wigier w pole karne rywali pobiegł nawet bramkarz Mateusz Taudul. Skończyło się jednak nie bramką dla Wigier, a drugim golem dla Warty, po którym sędzia zakończył mecz.
Po 33 rozegranych kolejkach ligowych Wigry mają na koncie 62 punkty i zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli. W ostatniej serii gier Wigry zmierzą się przed własną publicznością ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, jednak będzie to już spotkanie bez żadnej stawki. Początek meczu na Stadionie Miejskim w Suwałkach w sobotę 30 maja o godzinie 17:00. Zanim jednak biało-niebiescy zakończą rozgrywki ligowe, czeka ich jeszcze jeden mecz - finał Podlaskiego Pucharu Polski w którym to rywalem suwalskiej drużyny będą rezerwy Jagiellonii Białystok. Ten mecz - również rozgrywany na Stadionie w Suwałkach - odbędzie się w środę 27. maja o godzinie 17:00.
Foto: Wigry Suwałki




