Służby badają sprawę zanieczyszczenia, które pojawiło się w rzece Czarna Hańcza oraz na jeziorze Wigry. Problem zauważono na odcinku między Sobolewem a Wigrami, na terenie Wigierskiego Parku Narodowego.
Jak informują służby, woda była wyraźnie zmętniona, a w nurcie widoczna była nieznana zawiesina. Na miejscu pobrano próbki do badań laboratoryjnych, które mają pomóc ustalić skład substancji i źródło skażenia.
W działania zaangażowani są strażacy, policja oraz inspektorzy ochrony środowiska. Według dotychczasowych informacji nie odnotowano śniętych ryb ani innych oznak masowego zagrożenia dla fauny.
Do sprawy odniósł się również rzecznik prasowy suwalskiego Ratusza, który zapewnił, że miejska oczyszczalnia ścieków nie odnotowała awarii i nie jest źródłem zanieczyszczenia.
Przypomnijmy, że Czarna Hańcza to jedna z najbardziej znanych rzek Suwalszczyzny i popularny szlak kajakowy odwiedzany każdego roku przez tysiące turystów.



