- Mamy do czynienia z kolejnym oszustwem ze strony obecnej koalicji rządowej i Donalda Tuska - mówił w piątek (11.09) podczas konferencji prasowej poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Zieliński, odnosząc się do cen pali na stacjach benzynowych.
Konferencja prasowa posła Jarosława Zielińskiego odbyła się w piątek przy jednej ze stacji Orlen w Suwałkach. Tematem spotkania były bowiem rekordowe ceny paliw na stacjach benzynowych oraz przedstawienie propozycji Prawa i Sprawiedliwości, które pozwoliłyby na natychmiastowe ich obniżenie. Poseł zaapelował do rządu Donalda Tuska o natychmiastowe podjęcie działań osłonowych. Wytykał premierowi niespełnienie obietnic wyborczych dotyczących benzyny po 5,19 zł za litr i wskazywał, że mimo niższych niż w przeszłości światowych cen baryłki ropy oraz kursu dolara, ceny detaliczne na stacjach osiągają niespotykane dotąd poziomy.
- W kampanii wyborczej Donald Tusk obiecywał, że cena benzyny nie przekroczy 5,19 zł za litr. Dziś pojawiają się ironiczne komentarze, że pomyślał o kwocie 9,15 zł albo zapomniał dodać, że chodziło o pół litra. Mamy do czynienia z kolejnym oszustwem ze strony obecnej koalicji rządowej. Deklarowano gwarancję kontrolowanych cen paliw, tymczasem brak jest oczekiwanych rezultatów. Podwyżek nie można usprawiedliwiać wyłącznie sytuacją na Bliskim Wschodzie, wydarzeniami w Cieśninie Ormuz czy utrudnieniami w transporcie. Wystarczy porównać obecne ceny ze światowymi notowaniami baryłki ropy. Dzisiaj baryłka kosztuje około 100 dolarów. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości, przy cenie baryłki na poziomie 118–120 dolarów oraz wyższym kursie dolara, ceny na stacjach były niższe – diesel kosztował wówczas około 7,60 zł. Dziś na stacjach ceny są o ponad złotówkę wyższe, mimo niższych cen surowca na giełdach. Wszystkie te wskaźniki pokazują, że paliwo powinno być tańsze.
Aby zatrzymać postępującą drożyznę, uderzającą w portfele obywateli i koszty prowadzenia działalności gospodarczej, opozycja proponuje konkretne rozwiązania ustawowe zaprezentowane przez Przemysława Czarnka. Projekt zakłada obniżenie stawki VAT na paliwa z 23% do 8%, zmniejszenie akcyzy o około 300 zł na tysiąc litrów oraz ograniczenie marż dystrybucyjnych koncernów naftowych, co według wyliczeń wnioskodawców mogłoby obniżyć ceny na dystrybutorach o co najmniej 1,00–1,50 zł na litrze.
- Rząd dysponuje odpowiednimi narzędziami, by wpłynąć na rynek. Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt ustawy zaprezentowany przez kandydata na premiera, Przemysława Czarnka, zakładający obniżenie stawki VAT na paliwa z 23% do 8%. Proponujemy zmniejszenie akcyzy o około 300 zł na 1000 litrów paliwa. Wdrożenie tych rozwiązań mogłoby obniżyć ceny detaliczne o około 1,00–1,50 zł na litrze i wyhamować niekontrolowany wzrost cen. Kolejną kwestią są marże stosowane przez koncerny naftowe. Wysokie marże Orlenu pozwoliły na wypłatę dywidendy dla budżetu państwa w wysokości 9 mld zł. Skarb Państwa ma bezpośredni wpływ na spółkę i może oddziaływać na poziom marży dystrybucyjnej. Brak reakcji ze strony rządu grozi dalszymi podwyżkami, nawet powyżej 10 zł za litr. Wysokie ceny paliw uderzają bezpośrednio w portfele obywateli, podnoszą koszty produkcji i napędzają ogólną drożyznę w gospodarce. Apelujemy do Donalda Tuska i większości rządowej o jak najszybsze podjęcie prac sejmowych nad ustawą obniżającą VAT i akcyzę na paliwa - mówił na konferencji Jarosław Zieliński.




