W Suwałkach wiele decyzji o studiach zaczyna się nie od folderu uczelni, tylko od rozkładu jazdy. Kiedy dojazd do większego ośrodka akademickiego oznacza kilka godzin w drodze, edukacja przestaje być sposobem na rozwój i zaczyna być logistycznym koszmarem, zwłaszcza, jeśli chcemy ją pogodzić z pracą, opieką nad domem i budżetem. W takim układzie młodzi ludzie nie rezygnują z ambicji — częściej szukają formy, którą da się dowieźć przez semestr i przez cały cykl studiów. Ten tekst jest o tym, jak możliwość dojazdu realnie wpływa na wybór kierunku i modelu kształcenia, oraz gdzie dziś szuka się rozwiązań bez przeprowadzki.
Suwałki: dystans, który wchodzi w plan dnia
W mniejszych miastach geografia odległość zmienia pytanie „którą uczelnię wybrać?” w „czy mogę w ogóle sobie na to pozwolić” Jeśli uczelnia oznacza częste dojazdy do dużego ośrodka, to studiowanie zaczyna się od prostego rachunku: ile razy w miesiącu da się zniknąć z domu i pracy, a potem wrócić w takim stanie, żeby normalnie funkcjonować.
Warto zauważyć, że w oficjalnym „Raporcie o stanie miasta” Suwałki opisują swoje sprawy w pięciu równorzędnych obszarach: społecznym, gospodarczym, infrastrukturalnym, przestrzeni miejskiej i zarządzaniu miastem – czyli dokładnie tam, gdzie mieszkańcy na co dzień odczuwają konsekwencje decyzji inwestycyjnych, komunikacyjnych i ekonomicznych.
Kiedy dojazd staje się kosztem, a nie detalem
Dojazd na zajęcia prawie nigdy nie jest jednorazową sytuacją. Ciągłe, długie podróże odbierają elastyczność: trudniej zdążyć na zmianę w pracy, trudniej utrzymać regularny sen, trudniej być obecnym w domu. W takiej sytuacji nie ma miejsca na błąd. Jedna wpadka może oznaczać, że tydzień rozjeżdża się logistycznie i potrafi przełożyć się na zaległości, stres a w dłuższej perspektywie decyzji o rezygnacji. I powodem nie jest brak zorganizowania, a przez limity ludzkiego organizmu.
Tu właśnie widać różnicę między wyborem kierunku a wyborem formy studiowania. Kierunek odpowiada na pytanie „czego chcę się uczyć”, ale forma odpowiada na pytanie „czy da się to utrzymać w realnym życiu”.
Trzy bariery komunikacyjne, które najczęściej decydują o wyborze
Bariera dojazdu ma kilka warstw:
- Rytm połączeń i brak marginesu czasu. Kiedy dojazd jest długi, każdy poślizg w planie dnia kosztuje więcej, bo trudniej go skompensować.
- Koszt energii i regeneracji. Nawet przy dużej motywacji, chroniczne zmęczenie zawsze da o sobie znać. Regularne podróże w obie strony potrafią zabrać weekend, który miał być czasem na naukę i odpoczynek.
- Konflikt z pracą i obowiązkami. W wielu domach praca młodych osób nie jest dodatkiem, tylko elementem utrzymania budżetu. Zbyt sztywna forma studiowania szybko wchodzi w konflikt z tym faktem.
To nie są bariery nie do przejścia, ale są wystarczająco realne, by wymuszać wybór bardziej dostosowanego modelu studiowania.
Co robią młodzi, kiedy nie chcą wybierać „albo–albo”
W Suwałkach (i w podobnych miastach) coraz częściej widać podejście etapowe: najpierw stabilizacja dnia – praca, dom, dojazdy – a dopiero potem decyzja edukacyjna, która nie wywraca wszystkiego naraz. W takim myśleniu mniej chodzi o efektowne rozpoczęcie studiów, a bardziej o utrzymanie tempa przez kolejne miesiące.
To ważna zmiana perspektywy: edukacja przestaje być wydarzeniem, a staje się procesem, który ma się wkomponować w realne warunki. I właśnie tu forma kształcenia zaczyna działać jak narzędzie.
Co warto sprawdzić przed wyborem studiów
Zanim zapadnie decyzja, zwykle warto sprawdzić kilka rzeczy, które rozstrzygają o codzienności bardziej niż sama nazwa kierunku: jak wygląda obecność na zajęciach, jak często są zjazdy, co odbywa się na żywo, a co można realizować zdalnie, jak wyglądają zaliczenia i kontakt z prowadzącymi.
Dla osoby z Suwałk różnica między „muszę być na miejscu kilka razy w miesiącu” a „pojawiam się rzadziej, a resztę realizuję online” może przesądzać o tym, czy studia są realnym planem, czy tylko fantazją.
Rozwiązania bez przeprowadzki: zajęcia online i hybrydowe w realiach miasta
Rozwiązania zdalne i hybrydowe nie są „łatwiejszą wersją” edukacji – raczej inną formą organizacji. Ich największą zaletą bywa przewidywalność: łatwiej utrzymać stały rytm pracy własnej, łatwiej planować tydzień, a dojazdy ograniczyć do elementów, które rzeczywiście muszą odbywać się stacjonarnie.
W tym kontekście istotne jest uczciwe doprecyzowanie: część programów hybrydowych nadal zakłada elementy realizowane w siedzibie uczelni – i to trzeba brać pod uwagę w planowaniu.
WSB-NLU jako przykład: gdy organizacja studiów zmniejsza koszt dystansu
WSB-NLU w Nowym Sączu jest jednym z przykładów uczelni, które porządkują kształcenie w formule hybrydowej w sposób opisany publicznie i konkretnie. Na stronie uczelni opisano m.in. formułę studiów hybrydowych RealTime Online wraz z typami zjazdów i zasadą, że element warsztatowy realizowany jest stacjonarnie w siedzibie (wskazano też, że nie dotyczy to studiów podyplomowych), a część zaliczeń odbywa się na platformie Cloud Academy (CloudA).
Z perspektywy osoby z Suwałk korzyść nie polega na braku dojazdów w ogóle, tylko na tym, że dojazdy można lepiej zaplanować, a znaczną część procesu dydaktycznego przenieść do trybu, który nie wymaga stałej mobilności. Uczelnia opisuje też, że wykłady są transmitowane i archiwizowane na platformie Cloud Academy, co pomaga odzyskać ciągłość, gdy coś pójdzie logistycznie nie tak.
Jeśli ktoś myśli o takiej formule, dobrym krokiem jest sprawdzenie: ile elementów jest obowiązkowo stacjonarnych, jak często występują, jak wygląda zaliczenie, jakie są wymagania techniczne dla części zdalnej. Uczelnia opisuje wymagania sprzętowe i zasady zdalnych zaliczeń na CloudA na stronie informacyjnej o formach studiowania.
Decyzja na miarę Suwałk
W Suwałkach studia nie muszą być tolkienowską wyprawą tylko dlatego, że są dalej od dużych kampusów. Nie zmienia to jednak faktu, że studia zawsze będą wymagać wysiłku i konsekwencji. Dobrze dobrana forma kształcenia nie zastępuje chęci do nauki– ale może sprawić, że ten wysiłek da się utrzymać bez rezygnacji z pracy, życia rodzinnego i zdrowego rytmu dnia.
Artykuł sponsorowany





