KS Necko Augustów uległ drużynie BBTS Bielsko-Biała

BBTS wziął rewanż po genialnym secie Necka Augustów

 

Po zaciętej walce KS Necko Augustów uległ na własnym terenie drużynie BBTS Bielsko-Biała 1:3 (25:18, 23:25, 23:25, 18:25) w sobotnim meczu 25. kolejki PLS 1. Ligi. Gospodarze świetnie weszli w mecz, pewnie wygrywając pierwszą partię i przeważając do końcówki drugiego seta. Jednak później rywale złapali wiatr w żagle i ostatecznie to oni sięgnęli po komplet punktów, udanie rewanżując się za listopadową porażkę u siebie. To mocno skomplikowało Augustowianom sytuację w tabeli i teraz każdy punkt w kolejnych spotkaniach będzie na wagę złota. Nagrodę MVP otrzymał Kamil Dębski z Bielska-Białej.

 

Naprzeciwko siebie stanęły tego dnia drużyny, znajdujące się w zupełnie innych częściach tabeli. Czwarty BBTS udał się na północny wschód Polski na starcie z trzecim od końca Neckiem. Ale tegoroczne porażki w augustowskiej hali zarówno GKS Katowice, jak i KKS Mickiewicz Kluczbork i to aż po 0:3, pokazały że na Konopce każdy musi liczyć się z "gryzieniem" parkietu, jeśli chce myśleć o wyjechaniu stąd z jakimkolwiek punktem. W przypadku ekipy z Bielska-Białej w pamięci jest także listopadowe, ligowe spotkanie z Neckiem, które zakończyło się pięciosetową batalią na korzyść mniej doświadczonego beniaminka. To zwiastowało kolejne ogromne emocje w królewskim mieście. A każdy punkt jest dla gospodarzy na wagę złota, jeśli chcą myśleć o utrzymaniu się na tym poziomie rozgrywkowym, więc motywacja była podwójna, aby powtórzyć przynajmniej wynik z pierwszej części sezonu.

 

Sobotnie zawody rozpoczęły się spokojnie, od nieznacznej przewagi gości, a następnie wyrównania wyniku i gry punkt za punkt. Gospodarze dali się gościom bardziej we znaki przy stanie 9:9, kiedy zdobyli pięć punktów z rzędu. Aż trzykrotnie punktował wówczas Oleg Krikun, jeden ważny blok zanotował Łukasz Rudzewicz, a do tego w ataku pomylił się Patrik Lamanec (14:9). Później Necko nadal grało koncertowo, regularnie powiększając przewagę nad rywalem. Nawet kiedy BBTS próbował gonić wynik, to kończyło się jeszcze większą stratą, a seta zepsutym atakiem zakończył Szymon Romać (25:18).

 

Po zmianie stron zawodnicy Dimy Skoryya kontynuowali dobrą grę i powoli, ale systematycznie budowali coraz większą przewagę. Mały przestój przytrafił się Augustowianom przy prowadzeniu 12:9, kiedy serwował Lamanec i nagle zrobiło się 12:13. Jednak później miejscowa ekipa ponownie zaczęła funkcjonować jak dobrze naoliwiona maszyna, kończąc na swoją korzyść długie wymiany, czy zmuszając rywali swoją agresywną grą do popełniania błędów. Wtedy przyszedł moment prowadzenia beniaminka 23:19 i wejście na zagrywkę Kamila Dębskiego. W efekcie padły dwa asy serwisowe, piłki wracały po przejęciu na stronę przyjezdnych, a nawet jeśli siatkarze z królewskiego miasta wyprowadzali atak, to przytrafiał się błąd. To zatrzymanie poskutkowało sześcioma punktami z rzędu zdobytymi przed BBTS i ich wygraną 25:23.

 

Set numer trzy przez długi czas był bardzo wyrównany. Obie ekipy kilkukrotnie zmieniały się na prowadzeniu. Bielszczanie odskoczyli w pewnym momencie na trzy punkty (12:9), kiedy ponownie zagrywką "napsuł nam krwi" Dębski. Jednak wtedy Necko bardzo szybko odpowiedziało podobną serią, a w rolach głównych wystąpili Krikun oraz Filip Jarosiński, który również "pokąsał" serwisem, odrzucając rywali od siatki oraz zaliczając asa (12:12). Następnie do wspomnianej dwójki dołączył dobrą dyspozycją Kacper Taudul i augustowscy siatkarze prowadzili 20:17. W tym momencie ponownie tego dnia coś "zacięło się" w grze Necka, bo najpierw zrobiło się 20:20, a chwilę później przeciwnik na jeden punkt odpowiadał dwoma, zachowując w końcówce chłodniejszą głowę i wygrywając 25:23.

- Bardzo szkoda tej drugiej partii, ponieważ takie sety powinno "się zamykać". Przez półtora seta graliśmy bardzo dobrą siatkówkę, ale potem wyciągnęliśmy do przeciwnika rękę i zaczął grać lepiej, łapiąc wiatr w żagle. Kiedy goście się rozkręcili, to zaczęła im wychodzić mocna zagrywka, która napsuła nam sporo krwi. Od trzeciego seta rywale zaczęli grać już "swoją" siatkówkę, przez co mecz się wyrównał i kolejna końcówka rozstrzygnęła się na ich korzyść - powiedział po meczu trener Necka Dima Skoryy.

Początkowo nie złamało to drużyny z Augustowa, która następną partię otworzyła wynikiem 4:1. Ale jak to się mówi... "łatwo przyszło, łatwo poszło" i zaraz widniało już na tablicy 4:5, m.in. po dwóch asach serwisowych w wykonaniu Kajetana Tokajuka. Gospodarzy było jeszcze stać na trzy dwupunktowe zrywy, po których prowadzili 9:7, ale później stało się to samo, co w dwóch poprzednich odsłonach. Goście zapunktowali pięć razy z rzędy i prowadzili 12:9. Identyczna seria miała miejsce niedługo później i przy stanie 11:18 Necko nie potrafiło już dogonić rywala. Decydujący cios tego wieczoru zadał Bartosz Bućko, który skutecznie obił ręce Mariusza Szlejtera, zapewniając swojej drużynie komplet punktów do ligowej tabeli (18:25).

 

Siatkarzem spotkania został Kamil Dębski z drużyny BBTS Bielsko-Biała, który zdobył 21 punktów (najwięcej w całym meczu), kończąc 15 ataków i serwując aż 6 asów. Najlepszym zawodnikiem w drużynie Necka był Oleg Krikun, który punktował dwudziestokrotnie. Tradycyjnie wspaniałą atmosferę na trybunach stworzyli miejscowi kibice, napędzani przed oficjalny Klub Kibica KS Necko Augustów. Po raz kolejny po końcowym gwizdku pojawiły się miłe słowa w ich stronę. Padły one m.in. z ust dziennikarzy TVP Białystok. Po tym zwycięstwie KS Necko Augustów pozostało na 14. miejsca w tabeli PLS 1. Ligi z dwudziestoma trzema punktami na koncie. Z kolei BBTS umocnił się na czwartej pozycji, gromadzą do tej pory czterdzieści osiem "oczek". Liderem jest drużyna CUK Anioły Toruń, która w tego samego dnia pewnie ograła Pierrot Czarnych Radom 3:0 (25:23, 25:17, 25:21).

- Niejednokrotnie w tym sezonie pokazaliśmy, że w naszym zespole drzemie ogromny potencjał, ale nie można zapomnieć, że wciąż jest to młoda drużyna, która jak widać być może nie zawsze jeszcze potrafi unieść ciężar spotkania w trudnych momentach. Przed nami teraz mecz o "sześć punktów" z Bydgoszczą i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Zrobimy wszystko, żeby na czwartek przygotować swoją najlepszą formę. W związku z tym zapraszam wszystkich kibiców na czwartek na Konopkę. Zagrajmy ten mecz razem - zakończył szkoleniowiec z Augustowa.

Za niecały tydzień KS Necko Augustów rozegra kolejny mecz na własnym terenie, podejmując tym razem BKS Bydgoszcz. Spotkanie odbędzie się w czwartek, 5 marca, o godzinie 20.00. W listopadzie Augustowianie pokonali tego rywala na wyjeździe 3:1. Żeby myśleć o utrzymaniu potrzebna jest wygrana za trzy punkty. Widowisko będzie transmitowane na żywo na kanale Polsat Sport Fight.

 

PLS 1. Liga - 25. kolejka, 28 lutego (sobota):
KS Necko Augustów - BBTS Bielsko-Biała 1:3 (25:18, 23:25, 23:25, 18:25)

KS Necko Augustów: Oleg Krikun (20), Filip Jarosiński (13), Kacper Taudul (10), Łukasz Rudzewicz (9),Radosław Sterna (4), Jakub Konieczny (1), Patryk Rodek (1), Mariusz Szlejter (1), Jakub Krupiński (L), Damian Baran, Konrad Buczek, Piotr Łukasik, Jakub Cholewiński, Maksymilian Opioła (L).

BBTS Bielsko-Biała: Kamil Dębski (21), Patrik Lamanec (16), Kajetan Tokajuk (13), Bartłomiej Zawalski (7), Bartosz Bućko (5), Szymon Romać (4), Marek Polok (3), Sebastian Matula (2), Szymon Bieniek (L), Wojciech Siek, Mateusz Zawalski, Bartosz Pietruczuk, Jakob Thelle, Marel Chmielewski (L).

MVP: Kamil Dębski (BBTS Bielsko-Biała).

 

Maciej Frąckiewicz - KS Necko Augustów

Autor zdjęć: Michał Sobolewski/KS Necko Augustów

Dodaj komentarz