Rynek pracy w Suwałkach. Bezrobocie rośnie, ofert coraz mniej

Systematyczny wzrost liczby bezrobotnych w PUP Suwałki

 

Systematyczny wzrost liczby bezrobotnych przy jednoczesnym spadku liczby ofert pracy oznacza, że znalezienie zatrudnienia w Suwałkach staje się coraz trudniejsze.

 

W środę (25.03) na sesji Rady Miasta Suwałki gościł Kamil Czarniawski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Suwałkach, który przedstawił radnym sytuację na rynku pracy w regionie. Z przedstawionych danych wynika, że rynek pracy w Suwałkach wszedł w fazę spowolnienia – bez gwałtownych zmian, ale z konsekwentnie pogarszającymi się wskaźnikami. Systematyczny wzrost liczby bezrobotnych przy jednoczesnym spadku liczby ofert pracy oznacza, że znalezienie zatrudnienia staje się coraz trudniejsze, szczególnie dla osób bez kwalifikacji i długotrwale bezrobotnych. 

- Na szczęście nie obserwujemy spektakularnego wzrostu bezrobocia, jednak od kilku miesięcy widoczny jest jego stopniowy wzrost – zarówno jeśli chodzi o stopę bezrobocia, jak i liczbę osób bezrobotnych – w mieście, w powiecie, w województwie oraz w całej Polsce. Nie są to oczywiście dane porównywalne z tymi sprzed lat, z okresu 2000–2004, kiedy bezrobocie wahało się między niemal 19% a 24% (w 2002 roku). Niemniej jednak od kilku miesięcy obserwujemy systematyczny, choć niewielki wzrost, który nie jest zjawiskiem pozytywnym. Każdy wzrost stopy bezrobocia, liczby osób bezrobotnych czy oznaki stagnacji rynku pracy są dla nas sygnałem ostrzegawczym – zwłaszcza że liczba ofert pracy jest obecnie stosunkowo niewielka. Trudności ze znalezieniem zatrudnienia mają zarówno osoby młode, jak i osoby powyżej 50. roku życia - przekazał Kamil Czarniawski. 

Na koniec 2025 roku w Urzędzie Pracy w Suwałkach zarejestrowane były 2392 osoby, z czego 1757 pochodziło z terenu miasta Suwałki. Oznacza to wzrost o ponad 240 osób w porównaniu z grudniem 2024 roku. Stopa bezrobocia na koniec grudnia wynosiła: w kraju 5,7%, w województwie podlaskim 7,4%, w mieście Suwałki 6,4%, a w powiecie suwalskim 5,9%. W styczniu odnotowany został kolejny wzrost – o 95 osób. Łącznie zarejestrowanych było 2487 osób, z czego 1841 z miasta. Luty zakończył się dalszym wzrostem – o niemal 100 osób. Łączna liczba bezrobotnych wyniosła 2584 osoby, z czego 1900 z terenu miasta. Stopa bezrobocia w styczniu również wzrosła i wynosiła: w kraju 6%, w województwie podlaskim 7,8%, w mieście Suwałki 6,7%, a w powiecie 6%.

 

Niepokój budzą również sygnały o możliwych zwolnieniach w regionie. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o planowanych redukcjach zatrudnienia w zakładzie produkcyjnym w Kukowie w gminie Suwałki. Firma prowadzi proces wygaszania produkcji stali w Polsce, a pracownicy lokalnego oddziału już kontaktują się z urzędem pracy w sprawie możliwego wsparcia.

- W ubiegły piątek otrzymaliśmy informacje o możliwych zwolnieniach w firmie zajmującej się produkcją konstrukcji stalowych. Informacje te pochodzą od pracowników. Pracodawca nie odniósł się jeszcze oficjalnie do sytuacji. Ustaliliśmy natomiast, że firma należy do ArcelorMittal Poland, która od ubiegłego roku wygasza produkcję stali w Polsce. Pierwszym zakładem była Huta Królewska w Chorzowie, obecnie proces ten obejmuje kolejne zakłady. Z naszych informacji wynika, że w zakładzie w Kukowie zatrudnionych jest ponad 30 osób. Początkowo zaproponowano im dobrowolne rozwiązanie umowy o pracę z odprawą. Pracownicy kontaktują się z nami w sprawie ewentualnych świadczeń i wsparcia. Niestety, próby kontaktu z przedstawicielami firmy nie przyniosły dotąd efektów - mówił dyrektor.

Kolejnym zagadnieniem są cudzoziemcy. Urzędy pracy zajmują się legalizacją zatrudnienia obywateli m.in. Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Gruzji i Armenii. Obecnie obserwowany jest wyraźny spadek zainteresowania zatrudnianiem cudzoziemców. 

- W 2023 roku złożono ponad 2100 oświadczeń o powierzeniu pracy, w 2024 roku – 1366, a w 2025 roku – jedynie 386. Rekordowy był rok 2018 – ponad 7,5 tysiąca oświadczeń. Spadek ten wynika m.in. z sytuacji geopolitycznej oraz zmian w przepisach, w tym wydłużenia okresu zezwoleń do 24 miesięcy oraz wzrostu opłat (do 400 zł). W 2025 roku najwięcej oświadczeń dotyczyło obywateli Białorusi (276), następnie Ukrainy (46), Mołdawii (25) i Gruzji (21). Jeśli chodzi o oferty pracy – na połowę marca dysponowaliśmy około 40 miejscami pracy w różnych zawodach, m.in. sprzedawca, magazynier, pracownik socjalny, technolog produkcji czy pracownik budowlany.

Na trudną sytuację wpływa również znaczące ograniczenie środków na aktywizację bezrobotnych. W tym roku budżet przeznaczony na ten cel został zmniejszony o ponad 40%.

- W 2025 roku środki na aktywne formy wsparcia zostały zmniejszone o ponad 44% w stosunku do roku 2020. W 2025 roku wynosiły one około 8,5 mln zł, co pozwoliło zaktywizować ponad 630 osób. W bieżącym roku budżet wynosi 4 mln 713 tys. zł, co umożliwi wsparcie jedynie około 223–225 osób. Jednocześnie rosną koszty realizacji programów, co dodatkowo ogranicza skalę pomocy. Nabory na staże czy prace interwencyjne zamykane są bardzo szybko – czasem nawet tego samego dnia – ze względu na ogromne zainteresowanie. Planujemy jeszcze m.in. nabór wniosków na rozpoczęcie działalności gospodarczej oraz realizację dodatkowych programów dzięki środkom z rezerwy ministra (ponad 720 tys. zł). Dysponujemy także kwotą 1 mln zł w ramach Krajowego Funduszu Szkoleniowego - zakończył dyrektor PUP.

Dodaj komentarz