Z Suwałk bezpośrednio do Gdańska i Gdyni. Nowe połączenie od grudnia

Pociąg IC „Gryf” pojedzie dalej przez Pisz i Olsztyn do Trójmiasta

 

Od 13 grudnia 2026 roku mieszkańcy Suwałk zyskają bezpośrednie połączenie kolejowe z Oleckiem i Ełkiem. Pociąg IC „Gryf” pojedzie dalej przez Pisz i Olsztyn do Trójmiasta. Oznacza to, że do Gdańska i Gdyni będzie można dotrzeć bez przesiadki.

 

Wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy PKP Intercity uruchomi połączenie w relacji Gdynia Główna – Suwałki. IC „Gryf” będzie kursował raz dziennie w każdym kierunku. Pierwszy kurs zaplanowano na 13 grudnia. Pociąg pojedzie z Suwałk przez Olecko i Ełk, a następnie trasą przez Pisz i Ruciane-Nidę w kierunku Olsztyna i Trójmiasta. Oznacza to, że mieszkańcy Suwałk będą mogli jednym pociągiem dotrzeć m.in. do Gdańska i Gdyni, bez konieczności przesiadania się po drodze.

 

Uruchomienie składu dalekobieżnego jest możliwe dzięki przeprowadzonej rewitalizacji linii kolejowych nr 39 i 41. Dla Olecka będzie to powrót regularnego ruchu pasażerskiego po 14 latach przerwy. IC „Gryf” będzie jednocześnie jedynym pociągiem pasażerskim kursującym na odcinku Olecko–Suwałki. Województwo podlaskie nie planuje obecnie uruchomienia regionalnych połączeń na tej trasie.

 

Według informacji dotyczących nowego rozkładu pociąg będzie pokonywał trasę Olecko–Gdynia Główna w około 5,5 godziny. Z Olecka w kierunku Gdyni zaplanowano odjazd o 11:10, natomiast w przeciwnym kierunku pociąg ma odjeżdżać z Gdyni o 11:20. Połączenie będzie prowadzone w ramach nowego rozkładu jazdy 2026/2027. Oferta IC „Gryf” została już uwzględniona w systemie Portal Pasażera.
 

6 Komentarzy

Na początek - żeby było jasne - uważam, że niezwykle pozytywne jest każde nowe połączenie kolejowe uruchamiane z/do Suwałk. To jest super.

Jednak dyskusyjny pozostaje czas przejazdu/podróży. W tym kontekście jawną manipulacją informacji w artykule jest podany czas jazdy z Olecka do Trójmiasta (5,5 godziny). Dlaczego dziennikarz nie zadał sobie trudu w celu ustalenia czasu podróży z Suwałk. Odpowiedź jest prosta i wynika z parametrów linii kolejowej Suwałki - Olecko. Prędkość maksymalna dla pociągów osobowych na trasie Suwałki-Olecko wynosi dzisiaj 50 km/h a na trasie Olecko-Ełk 80 km/h. Czas jazdy do Olecka wyniesie więc w przybliżeniu 45 minut. W Olecku konieczna jest zmiana czoła, czyli zmiana kierunku jazdy, czyli przepięcie lokomotywy na drugi koniec składu. Operacja ta wymaga w warunkach PKP minimum 15 minut (manewry, odczepianie/podczepianie, próba hamulca) lub więcej. Mamy więc minimum 1 godzinę od wyjazdu z Suwałk do odjazdu z Olecka w kierunku Ełku. W Ełku dochodzi kolejna zmiana czoła i zamiana lokomotyw ze spalinowej na elektryczną plus - być może - dopięcie dodatkowych wagonów (grupy wagonów np. z Białegostoku). Taka operacja zajmuje PKP około 20-30 minut (można zaobserwować, jak to wygląda na stacji w Białymstoku).

Reasumując, czas jazdy z Suwałk do Gdyni wyniesie minimum 7 godzin. Tymczasem, najszybsze połączenia Ełk-Gdynia z jedną przesiadką wymaga niecałe 4,5 godziny. Jeżeli podróżny zostanie podwieziony samochodem na stację kolejową w Ełku, to czas podróży zwiększy się o 45-60 minut, czyli wyniesie ostatecznie od 5,5 do 6 godzin.

Wniosek: przed uruchomieniem tego, bardzo cennego połączenia PKP PLK powinien mocno popracować nad stanem infrastruktury na trasie do Ełku, przynajmniej podnosząc prędkość na trasie Suwałki-Olecko z 50 do 80-90 km/h oraz na trasie Olecko-Ełk z 80 do 100 km/h. Idealnie byłoby również przywrócić do użytkowania łącznicę w Olecku, która łączy linię Suwałki-Olecko z linią Olecko-Ełk. Warto to zrobić, ponieważ na Rail-Balticę do Suwałk poczekamy jeszcze z 10 lat.

 

Do Twojego komentarza dodam, że czas jazdy do Olecka na 45 minut oszacowałeś bardzo pozytywnie. Pamiętam ostatnie pociągi pasażerskie na tej trasie w 2009 roku to po 45 minutach jazdy z dworca w Suwałkach pociąg był dopiero w Raczkach, a w Olecku meldował się około 1 godz. 45 min. Także ta manipulacja czasem jazdy w artykule jest bardzo widoczna dla kogoś, kto kiedyś jeździł tamtędy pociągiem.

Nie w Ełku tylko w Olsztynie potrzebna będzie zmiama trakcji, ponieważ nad trasą z Ełku do Olsztyna przez Posz nie ma pęt. Nie będzie również potrzebna w Ełku druga zmiana czoła, odmiennie niż gdyby jechać do Olsztyna przez Korsze.

Panie Tomaszu - linia kolejowa nr 41 (od Olecka) "wpada" do Ełku od północnego wschodu. Dyskutowane przez nas połączenie kolejowe będzie trasowane przez Korsze (linia nr 38 i nr 353 od Korsz do Olsztyna), czyli w całości linią zelektryfikowaną. Pamiętajmy, że odcinek Eł-Korsze jest wyremontowany i prędkość techniczna wynosi tam 160 km/h. Wyjazd z Ełku w stronę Giżycka, Korsz i Olsztyna ułożony jest geograficznie na północny zachód. 

Z tych powodów właśnie w Ełku konieczna jest zmiana czoła (kierunku jazdy) oraz trakcji (ze spalinowej na elektryczną). To wszystko pociąga za sobą czas. Nie rozumiem tylko dlaczego w realiach PKP wszystkie manewry trwają tak długo. Obserwowałem wielokrotnie zmiany lokomotywy oraz tzw. "czoła" w wykonaniu Czechów (CD) i Austryjaków (OBB). Robili to szybciej!  Negatywnym przykładem jest obsługa w Białymstoku, gdzie zmiana lokomotywy i rozłączenie składu wagonów (odłączanie grupy wagonów kończących bieg w Białymstoku od jadących do Suwałk) pociągu Kraków-Suwałki trwało rozkładowo około pół godziny!!! Chore.

Niemniej, super że pojawiło się nowe połączenie z naszego, pięknego Miasta. Żeby jeszcze poprawili infrastrukturę linii 39 i 41 (Suwałki - Olecko - Ełk), czyli podnieśli prędkość. Dodam, że geometria linii umożliwia takie poprawki...

Gość

30/09/2026

przecież w sobotę, niedzielę, czy święta do Olecka i Ełku dojazdu nie ma. Komu tak bardzo przeszkadzało połączenie autobusowe na trasie Suwaki - Gdańsk? Prawda połączeń z innymi województwami ma nie być. Nie wpisują się w misję Nova. A przejazd pociągiem na trasie Suwałki - Olecko trwał nawet dwie godziny. Zaraz będą wybory, to politycy znowu będą obiecywać jakieś dyrdymały. 

Dodaj komentarz