Wniosek do NIK w sprawie obwodnicy Augustowa

Ryszard Wilk skierował do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli formalny wniosek

 

W piątek (31.07) poseł na Sejm RP Ryszard Wilk skierował do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Mariusza Haładyja, formalny wniosek o przeprowadzenie kontroli doraźnej dotyczącej planów budowy południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa. 

 

Głównym organizatorem całej inicjatywy, odpowiadającym za jej przygotowanie, merytoryczne opracowanie oraz formalne złożenie pisma do NIK, był Adrian Stankiewicz, lider Konfederacji w województwie podlaskim. Wniosek obejmuje zbadanie legalności, gospodarności, celowości oraz rzetelności działań trzech kluczowych instytucji odpowiedzialnych za przygotowanie inwestycji:

  1. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Białymstoku (GDDKiA),
  2. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku (RDOŚ),
  3. Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Białymstoku (Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwator Zabytków).

 

Plany budowy południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa wróciły do punktu wyjścia. Wariant forsowany przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Białymstoku (GDDKiA) nie stanowi rzeczywistej obwodnicy, lecz trasę przebiegającą przez obszary zamieszkałe, rekreacyjne i uzdrowiskowe miasta. Przebieg ten prowadzi w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Sajno, przez tereny Puszczy Augustowskiej objęte strefą ciszy, z licznymi pomnikami przyrody i kilkakrotnie przecina Kanał Augustowski – Pomnik Historii.

 

Spór o przebieg obwodnicy Augustowa trwa od lat i wielokrotnie wracał w debacie publicznej regionu. Już w przeszłości ówczesny rząd forsował wariant przebiegu drogi zbliżony do obecnie proponowanego, co skłoniło mieszkańców do zebrania podpisów pod petycją skierowaną do ministra infrastruktury. W odpowiedzi na społeczny sprzeciw ówczesny burmistrz Augustowa zaproponował – za zgodą mieszkańców – trzeci wariant przebiegu trasy, omijający miasto, jeziora i tereny leśne państwowe, co miało ułatwić zarówno procedowanie inwestycji, jak i jej realizację. W okresie przedwyborczym deklaracje w sprawie obwodnicy składały różne opcje polityczne. Po zmianie władzy sprawa – według materiałów przekazanych do analizy – wróciła jednak do punktu wyjścia, czyli do planów budowy drogi przebiegającej przez obszar miasta. Niecały miesiąc temu mieszkańcy ponownie zebrali podpisy (7 tysięcy) i złożyli swoje uwagi, tym razem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku, licząc na wydanie negatywnej opinii środowiskowej dla forsowanego wariantu.

 

Wobec GDDKiA formułowany jest zarzut nierzetelności analiz wielokryterialnych, na podstawie których wybrano rekomendowany wariant przebiegu trasy – w tym podejrzenie, że przy wyborze nie uwzględniono należycie kryteriów optymalizacji kosztów i ochrony interesu Skarbu Państwa. Kwestionowana jest także celowość dotychczasowych wydatków na dokumentację projektową, która może okazać się bezużyteczna w razie wadliwości decyzji lokalizacyjnych. Wobec RDOŚ podnoszona jest wątpliwość co do legalności i rzetelności procedury wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, ponieważ planowana trasa ma przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Sajno oraz przez tereny Puszczy Augustowskiej objęte strefą ciszy i licznymi pomnikami przyrody. Wniosek wskazuje na potrzebę zbadania czy oceny oddziaływania na środowisko były obiektywne i czy uwzględniono uwagi strony społecznej oraz niezależnych ekspertów. Wobec Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek wskazuje na konieczność zweryfikowania czy uzgodnienia i pozwolenia konserwatorskie wydano zgodnie z ustawą o ochronie zabytków, biorąc pod uwagę, że trasa dotyka terenów o istotnym znaczeniu historycznym i archeologicznym dla Augustowszczyzny, w tym w okolicach Studzienicznej.

 

Dodatkowe wątpliwości, przedstawione przez przedstawiciela mieszkańców Michała Glebę, dotyczą zasadności planowanego podniesienia nośności drogi krajowej DK16 na odcinku Augustów–Ogrodniki. Według strony społecznej potrzeba ta nie wynika z przeprowadzonych analiz i prognoz ruchu, a powoływane przez GDDKiA uzasadnienia o charakterze wojskowym nie znajdują odpowiedniego potwierdzenia, tym bardziej że po stronie litewskiej brakuje obecnie infrastruktury drogowej zdolnej przejąć ruch tranzytowy. Strona społeczna wskazuje również, że porównywane przez GDDKiA warianty przebiegu trasy nie są ze sobą w pełni porównywalne, co – jej zdaniem – prowadzi do błędnych wniosków analitycznych. Jako alternatywę wskazuje się przesunięcie środków na rozbudowę drogi ekspresowej S61, zgodnie z rządową Strategią Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku.

 

Brak transparentności, arbitralne decyzje urzędnicze i pomijanie głosu społecznego grożą paraliżem całej inwestycji, utratą dofinansowania zewnętrznego oraz wielomilionowymi stratami dla budżetu państwa (poprzez realizację dróg prowadzących „do nikąd" lub ryzyko osiadania dróg na terenach bagiennych). Organizatorzy inicjatywy wskazują, że racjonalną alternatywą dla marnowania środków publicznych jest realizacja wariantu omijającego miasto lub przesunięcie funduszy na rozbudowę drogi S61 (dobudowa drugiego pasa), co bezpośrednio wynika z rządowej „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku". Wnioskodawcy wskazują ponadto na ryzyko niegospodarności środkami publicznymi: brak transparentności i ewentualne nieprawidłowości na etapie planistycznym mogą – ich zdaniem – doprowadzić do paraliżu inwestycji, utraty zewnętrznego dofinansowania oraz wielomilionowych strat dla budżetu państwa. Interwencja NIK ma na celu zatrzymanie decyzji naruszających interes społeczny oraz finanse państwa. 

 

Źródło: Adrian Stankiewicz  Konfederacja - Nowa Nadzieja

Dodaj komentarz