WPN o zanieczyszczeniu Czarnej Hańczy

Nie ma powodów do odwoływania swoich pobytów nad Wigrami

 

- Nie ma powodów do odwoływania swoich pobytów nad Wigrami - zapewnia Wigierski Park Narodowy po czwartkowym (14.05) zanieczyszczeniu Czarnej Hańczy.

 

Jak przekazał Wigierski Park Narodowy w swoim komunikacie, wczoraj w godzinach porannych stwierdzono płynącą w nurtach Czarnej Hańczy szaro-brązową zawiesinę – woda była bardzo mętna. Pracownicy Parku przeprowadzili pomiary fizyko-chemiczne wody (przewodność elektrolityczna, odczyn pH oraz temperatura), zbadano też wodę organoleptycznie. Pomiary nie wykazały odchyleń od normy. Wyczuwalny był delikatny ziemisty zapach.  

 

Co najważniejsze – płynący osad nie spowodował śnięcia ryb, co świadczy o tym, że nie był toksyczny. Wspomnijmy, że na tym odcinku Czarnej Hańczy żyją bardzo wrażliwe gatunki, jak pstrąg potokowy i troć jeziorowa. Możemy zatem mówić o zanieczyszczeniu rzeki a nie o skażeniu, jak podają niektóre media. Po kilku godzinach wody Czarnej Hańczy odzyskały swoją przejrzystość.

 

Pracownicy WPN wykonali też pomiary fizyko-chemiczne w Zatoce Hańczańskiej przy ujściu rzeki Czarnej Hańczy do jeziora Wigry. Tam również nie odnotowano odchyleń od normy. Nie stwierdzono żadnych zmian w ekosystemie jeziornym.

- Nie ma zatem powodów do odwoływania swoich pobytów nad Wigrami. Czekamy na wyniki działań prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Delegaturę w Suwałkach, dzięki którym, mamy nadzieję, zostanie wykryty sprawca zanieczyszczenia - przekazały władze Parku. 


 

Informacja nt. zanieczyszczenia Czarnej Hańczy udostępniona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku, Delegatura w Suwałkach:

W dniu 14 maja 2026 r. o godzinie 9.00 dotarła do tutejszej Delegatury informacja o zanieczyszczeniu rz. Czarna Hańcza w m. Sobolewo. Zgłaszającym był Wigierski Park Narodowy. Bezpośrednio po zgłoszeniu przeprowadzono oględziny oraz pobrano próby wody powierzchniowej z rzeki we wsi Sobolewo (miejsce zgłoszenia), próbę zerową w m. Suwałki przy stacji paliw Moya oraz próbę uproszczoną ścieku oczyszczonego z miejskiej oczyszczalni ścieków w Suwałkach. Wyniki będą znane za ok. 7-10 dni. Ponadto rozpoczęto kontrolę miejskiej oczyszczalni ścieków w Suwałkach eksploatowanej przez PWiK w Suwałkach Sp. z o.o. Wstępne oględziny wykluczyły niekontrolowany zrzut ścieków z miejskiej oczyszczalni. Zanieczyszczeniem była typowa frakcja mineralna/organiczna (zawiesina). Nie zaobserwowano śnięcia ryb. Podstawowe parametry min. przewodność elektrolityczna, pH, temperatura, tlen były w normie. Inspektorzy przeprowadzili oględziny rzeki wzdłuż jej biegu. Nie ustalono źródła zanieczyszczenia. Prawdopodobnie mamy do czynienia ze zdarzeniem miejscowym, chwilowym (spływ powierzchniowy, poderwanie osadów dennych). Stopniowo jakość wód w rzece ulegała poprawie.

 

W dniu 15 maja 2026 r. w godzinach porannych przeprowadzono ponowne oględziny rzeki w m. Sobolewo. Woda powierzchniowo była czysta (nie stwierdzono zanieczyszczeń). Pobrano próbę wody powierzchniowej do badań.

 

1 Komentarzy

Anonymous

15/05/2026

Na oczyszczalni nic nie stwierdzono, bo było takie polecenie. Jak coś zobaczycie to udawajcie, że nie widzicie! Rączka rączkę myje. Po wyborach żaden z tych nieudolnych prezesów nie znajdzie roboty w mieście.

Dodaj komentarz