Widzę że niektórzy widząc tę ustawioną fatamarganę uważają że jest ona prawdziwa. Śmiech na sali.

Dariusz M. suwalski przedsiębiorca aresztowany to ... były CELNIK na granicy polsko-litewskiej (przed wejściem do UNII). "Wspólpracował" bardzo blisko w czasach bez kamer na przejściu granicznym ze wschodem, rękę w rękę z J.P. wysoko postawionym celnikiem z Suwałk, wcześniej kierownikiem przejścia, a który tak zapalczywie zlecał nieszęśliwie niewynikowe kontrole na transporty Pana Dariusza M. . Mówi wam to coś? Coś zaczyna się rozjaśniać? Czy tylko widzicie co wam pokazano.

GDYBY NIE CELNICY i ....STRAŻ POŻARNA BIZNES BY SIE NIE ROZWINĄŁ. rozumiesz Kaziku czy nie.

A teraz zastanów się jakim cudem 50m od zabudowań gdzie pracuje ponad 100osób a w promieniu zagrożenia wybuchem jest całe miasto i pobliskie miejscowości można stworzyć parking do przyjmowania i postoju ponad 200 cystern z paliwem dziennie!!!

Żeby to zrozumieć to spytam czy widziałeś wybuch w Bejrucie? to około 1/3 tego wybuchu jaki mógłby nastąpić.Mówi Ci to coś?

Obecnie już nie jest to taka skala ale w latach świetności zagrożenie było ogromne i realne.

Kto wydaje na to zgodę. Podpowiem że oficjalnie na Buczka (Raczkowskiej) nie ma i nigdy nie było parkingu ADR (dla samochodów z materiałami niebezpiecznymi), najbliższy parking dla ciężarówek ADR jest 300 km od Suwałk!!!. Zgodę albo brak reakcji na zagrożenie wydaje Straż Pożarna w Suwałkach którą dowodził X, bardzo dobry znajomy J.P.. Razem wymieniali się niejednokrotnie orderami zasłużonych dla swoich służb. Organizowali wspólne imprezy integracyjne itp.

Zatrudnienie u Pana Dariusza M. znalazły m.in, byli celnicy, rodzina prokuratora, byli policjanci, syn byłego prezydenta miasta (został nawet prokurentem w jednej z jego firm) z dostępem do urzędników miejskich, żona kierownika kontroli przedsiębiorców w Urzędzie celnym, byli piłkarze i inni znakomicie wykwalifikowani pracownicy... Zatem mieli w rękach policję, celników, strażaków, sądy (żona i teść oraz cała masa powiązań kastowskich), urzędników miejskich, wszelkie powiązania sportowe dla przykrywki.. Czego trzeba więcej?.

Kontrole celne (o ile je tak można nazwać) zlecone przez J.P. kolegę z byłego przejścia granicznego nigdy nie miały coś znaleść, miały stać się tylko zasłoną, fatamorganą dla ciemnego ludu, że wszystko jest pod kontrolą legalności.

Więcej o skali najwiekszej afery w Polsce mogły by powiedzieć osoby które w bardzo dziwnych okolicznościach odeszły na tamten świat tkj. główny księgowy czy młoda Pani Dyrektor która tak nie fortunnie spadła ze schodów w swoim domu że złamała sobie kark (ciało szybciutko skremowano).

Trzeba tu dodać że nie brano tylko sobie, dla uśpienia uwagi, opłacana była akcyza rzedu 1,2 MILIARDA zł miesięcznie!!!! także skala procederu była ogromna i wszystkie inne afery w Polsce się chowają.

---------------------------------------------------------------------------

Dwóch MILIARDERÓW biznesowych z Suwałk. Dariusz M. - Oiltransfer i Daniel O. - Necor.

Co ich łączy? Zdanie klucz. "Łącza nas Wigry Suwałki"

Ale to już temat na inną historię.....