Za czasów harcerstwa była tym czym jest dziś- pasożytem. Trochę tyłkiem, trochę bezczelnością wspięła się po łbach prawdziwie zaangażowanych ludzi w działalności społeczne, okradając tych ludzi z ich pracy i ich zasług. Zwykła bladź od zawsze. Współczuję mężowi. Ciekawe czy mieści się z rogami w futryny drzwi od domu
Bożena K.
Za czasów harcerstwa była tym czym jest dziś- pasożytem. Trochę tyłkiem, trochę bezczelnością wspięła się po łbach prawdziwie zaangażowanych ludzi w działalności społeczne, okradając tych ludzi z ich pracy i ich zasług. Zwykła bladź od zawsze. Współczuję mężowi. Ciekawe czy mieści się z rogami w futryny drzwi od domu