Ostatni mecz sezonu 2025/2026 w Hali Sportowo-Widowiskowej Suwałki Arena rozegrali w sobotę (07.03) siatkarze Ślepka Malow Suwałki. Biało-niebiescy przed własną publicznością przegrali ze Skrą Bełchatów 2:3.
Ku końcowi zbliża się runda zasadnicza w siatkarskiej PlusLidze. Zawodnicy Ślepska Malow Suwałki nie mają już szans na awans do najlepszej ósemki i nie zagrają w fazie play-off. Tym samym dzisiejszy mecz był ostatnim w obecnym sezonie, w którym to Ślepsk rozgrywał mecz przed własną publicznością. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza prowadzili już 2:1, jednak ostatecznie przegrali mecz 2:3 i zainkasowali tylko jeden punkt.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli przyjezdnych, którzy wygrali premierową partię 25:22. Później jednak do głosu doszli gospodarze. Suwalczanie wyrównali stan rywalizacji po wysokiej wygranej w drugim secie 25:14, a następnie wyszli na prowadzenie po zwycięstwie w trzecim secie 25:19. Czwarta partia nie okazała się jednak tą ostatnią. Po wyrównanym pojedynku minimalnie lepsi byli bełchatowianie, którzy wygrali 28:26 i doprowadzili do tie-breaku. W nim znów górą byli rywale Ślepska, którzy wygrali 15:11 i cały mecz 3:2. MVP, czyli najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został gracz Skry Bełchatów Bartłomiej Lemański.
Po 24. rozegranych kolejkach Ślepsk Malow Suwałki ma na koncie 26. punktów i zajmuje 10. miejsce w tabeli PlusLigi. Przed suwalską drużyną dwa ostatnie mecze ligowe, oba rozgrywane na wyjazdach. Najpierw biało-niebiescy zmierzą się z Barkomem Każany Lwów (15. marca), a ligowe zmagania zakończą się w Rzeszowie meczem z Asseco Resovią (22. marca).
Foto: Ślepsk Malow Suwałki



