I ta pogarda neokomunistów do innych, którzy niby się nie znają i nie powinni zabierać głosu w sprawie kultury. Dobrze, że przynajmniej mechanicy samochodowi nie pogardzają swoimi klientami, którzy nie znają się na samochodach tak dobrze jak mechanicy. Ale to jest efektem tego, że te wszystkie festiwale są organizowane za "niczyje" pieniądze, z kasy miasta, którą nikt się nie przejmuje, a ci z SOK-u, którym najwyraźniej woda sodowa odbija, otrzymują jeszcze awanse, wynagrodzenia i granty na inne projekty z tytułu dyrektorowania czy kierowania. O "zaopiekowaniu się" gośćmi nawet nie wspomnę, bo nie mam dokładnych informacji, ale domyślam się, że kwoty przeznaczone na ich przyjazd, zakwaterowanie i fatygę też nie są małe.
I ta pogarda
I ta pogarda neokomunistów do innych, którzy niby się nie znają i nie powinni zabierać głosu w sprawie kultury. Dobrze, że przynajmniej mechanicy samochodowi nie pogardzają swoimi klientami, którzy nie znają się na samochodach tak dobrze jak mechanicy. Ale to jest efektem tego, że te wszystkie festiwale są organizowane za "niczyje" pieniądze, z kasy miasta, którą nikt się nie przejmuje, a ci z SOK-u, którym najwyraźniej woda sodowa odbija, otrzymują jeszcze awanse, wynagrodzenia i granty na inne projekty z tytułu dyrektorowania czy kierowania. O "zaopiekowaniu się" gośćmi nawet nie wspomnę, bo nie mam dokładnych informacji, ale domyślam się, że kwoty przeznaczone na ich przyjazd, zakwaterowanie i fatygę też nie są małe.