Mam takie przemyślenia, że mieszkańcy naszego miasta nie są przyzwyczajeni i nauczeni angażowania się w sprawy lokalnej społeczności. Albo nie wiedzą, że faktycznie coś można zmienić albo mają to w głębokim poważaniu. Jestem też przekonany, że większość głosów w konsultacjach społecznych pochodzi od osób już i tak zaangażowanych w sprawy miasta. Może warto położyć większy nacisk na integrację mieszkańców i przekonanie ich, że coś coś fajnego może wyjść od nich samych?
Refleksja
Mam takie przemyślenia, że mieszkańcy naszego miasta nie są przyzwyczajeni i nauczeni angażowania się w sprawy lokalnej społeczności. Albo nie wiedzą, że faktycznie coś można zmienić albo mają to w głębokim poważaniu. Jestem też przekonany, że większość głosów w konsultacjach społecznych pochodzi od osób już i tak zaangażowanych w sprawy miasta. Może warto położyć większy nacisk na integrację mieszkańców i przekonanie ich, że coś coś fajnego może wyjść od nich samych?