Bożena Jafiszow

19/05/2020

Dziękuję za poruszenie problemu. To fakt, że przez podwórko przedszkolne przemierza codziennie mnóstwo osób, bo jest to dobry skrót do przychodni, bazaru, aptek. Obok przedszkola, tuż za siatką jest dość dużo przestrzeni, gdzie mógłby być wytyczony deptak/ przejście, dosłownie równolegle do tego obecnego. Przedszkole zyskałoby dużo bezpiecznej przestrzeni, teren mógłby  być zamknięty, zgodnie z przepisami, a przedszkolaki zyskałyby na bezpieczeństwie. Czasy pandemii  i zdarzających się nieprzewidywalnych sytuacji, o których słyszy się na świecie i w kraju wymuszają, by o bezpieczeństwie dzieci pomyśleć niezwykle rozważnie. Do tej pory nic się nie wydarzyło, na szczęście, ale trzeba dmuchać na zimne. Oczywiście należy też zadbać o to, by okoliczni mieszkańcy, bardzo sympatyczni zresztą, mieli też alternatywną drogę na skróty. Wyrażam przekonanie, że da się! I liczę na to :)