Zaczepił mnie starszy pan przy cmentarzu przy Reja, po prostu chciał porozmawiać i opowiadał mi co tam się działo. Mówił, że był mały jak ten obóz tam był ale pamiętał co się tam działo. Opowiadał, że Niemcy, Rosjan tam dręczyli, że była bieda, głód, groby zbiorowe. Obóz był duży zajmował całą północ i ciągnął się aż do lasu, opowiadał, że pamięta jak się bawił przy płocie tam gdzie jest teraz DPS. Ogólnie masakra.