Rozumiem, że w Suwałkach trwa wycinka drzew i część ich mieszkańców straciła miejsce zamieszkania, ale to nie powód do wystawania z durnymi plakatami pod SOK-iem i zabieranie głosu w sprawach kultury (jakie to przepojone wysoką kulturą te głosy!). Jest jeszcze dużo niezamieszkałych drzew, "państwo" protestujący mogą się tam umościć i jakoś egzystować!