Jakie etaty, człowieku. Może w kopalniach, gdzie liczba członków związku idzie w setki. W Suwałkach z pewnością w żadnej firmie nie ma etatowych związkowców, za to prezesów, zastępów i członków rad nadzorczych najczęściej z nadania politycznego i sowicie wynagradzanych, pod dostatkiem.
Serio?
Jakie etaty, człowieku. Może w kopalniach, gdzie liczba członków związku idzie w setki. W Suwałkach z pewnością w żadnej firmie nie ma etatowych związkowców, za to prezesów, zastępów i członków rad nadzorczych najczęściej z nadania politycznego i sowicie wynagradzanych, pod dostatkiem.