w imieniu wszystkich nauczycieli - bardzo dziękuję.
Jest to rzadki gest, zwykle głos zabierają ci, którzy nauczycieli z różnych powodów nie lubią i dają temu wyraz, często agresywny, wulgarny.

Równie przykre są wypowiedzi oficjeli maści wszelakiej - zawód-posłannictwo, misja, spadek prestiżu, wynagrodzenia nieadekwatne do wysiłku i obciążeń. A kto z was, gadające głowy, zrobił choć pół grama wysiłku, by się temu przeciwstawić? Nikt. I więcej: to jest constans. Dlaczego? Bo poza gębami pełnymi frazesów nic więcej nie macie do zaoferowania.