Gość

14/10/2020

Dodane przez gość w odpowiedzi na

Szanowny Panie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, gdyby apteka wychodziła po tych dyżurach nawet na zero, to byłaby otwarta całodobowo. Jednakże, czy Pan prowadząc działalność gospodarczą utrzymywałby taki rodzaj funkcjonowania działalności, który przynosi straty? Apteki w całej Polsce finansują dyżury nocne z własnych pieniędzy. Koszt takiego dyżuru to kilkaset złotych, obrót a co z tym idzie marża jest niewielka (max kilkadziesiąt zł za noc), trzeba też opłacić pracownika, bo pracować za darmo chyba nikt nie chce? Zgodnie z prawem pracy, przy obecnych obsadach aptek potrzebny do pełnienia dyżurów jest dodatkowy magister farmacji, a to są duże koszty jak na Suwałki. 

Ja osobiście nie widzę problemu, by miasto dotowało chociaż część kosztów dyżurów, które byłyby w 1 aptece albo tak jak było w przeszłości w wielu aptekach, które dyżurowały cyklicznie.