bo żoneczka kajaki  wyprzedaje. Ciekawe, czy są jeszcze odważne osoby na te jej "Spotkania business woman"? Ja bym się bał, żeby o pranie forsy z łapówek nie posądzili.

Zostali jeszcze ukraińscy dezerterzy, sorki, uciekinierzy z rodzinami (no w wieku poborowym, to się mylę), ale jak długo?