Przepraszam bardzo, wychowawcy nie mogli za dużo zrobić w tej sprawie, ponieważ obowiązuje ich tajemnica służbowa, ale z drugiej strony bali się, że sami stracą tą robotę. Mogę zapewnić, że wychowawcy byli jedynymi osobami, które wspierały dzieci w tych trudnych chwilach i byli po ich stronie.