Wejście w elektromobilność na początku okresu intensywnych wzrostów cen energii elektrycznej jest szaleństwem, albo działaniem władz miasta w interesie branży elektromobilności bez względu na koszty jakie zostaną przerzucone na Mieszkańców. Absolutnie nie zgadzam się z wnioskami z tego opracowania stworzonego mam wrażenie pod tezę. Wybór linii do elektryfikacji z kapelusza, tak jak twierdzenie o obowiązku posiadania autobusów elektrycznych. Są przynajmniej dwa sposoby na uniknięcie wejścia w tę kosztowną technologię. Nie wierzę że nawet dotacja rzędu 80 procent do zakupu, pozwoli wyrównać koszty ponoszone na energię elektryczną w perspektywie 10 lat. Należy też pamiętać o kosztach wymiany akumulatorów po 6-7 latach.
No nie !
Wejście w elektromobilność na początku okresu intensywnych wzrostów cen energii elektrycznej jest szaleństwem, albo działaniem władz miasta w interesie branży elektromobilności bez względu na koszty jakie zostaną przerzucone na Mieszkańców. Absolutnie nie zgadzam się z wnioskami z tego opracowania stworzonego mam wrażenie pod tezę. Wybór linii do elektryfikacji z kapelusza, tak jak twierdzenie o obowiązku posiadania autobusów elektrycznych. Są przynajmniej dwa sposoby na uniknięcie wejścia w tę kosztowną technologię. Nie wierzę że nawet dotacja rzędu 80 procent do zakupu, pozwoli wyrównać koszty ponoszone na energię elektryczną w perspektywie 10 lat. Należy też pamiętać o kosztach wymiany akumulatorów po 6-7 latach.