Są podwyżki i samotne mamy wychowujące nawet jedno dziecko mają trudniejszą sprawę , bo jak mają żyć, opiekować się dzieckiem / dziećmi za te marne 500+ czy 800zł z MOPRU .Jestem mamą obecnie wymagającą leczenia się i nikt mi nie daje renty ani żadnej wspomogi i muszę cały czas leczyć się i kontynuować leczenie.Nikogo nie obchodzi czy mam na leki czy mam na cokolwiek. To nie są pieniądze na życie Panowie i Panie! też wymaga się coś z tym zrobić. Jedno czy więcej dzieci tak samo należy się większa wspomoga ,bo jedno dziecko też dorasta, rośnie i potrzebuje innych rzeczy.Wielodzietność nie oznacza żę jest bardziej potrzebująca mogą zarówno pomagać sobie wzajemnie ,a jedno dziecko może nie mieć nic.Proszę i spojrzeć i z tej strony.
dla samotnych nie pracujacych mam tez coś się należeć powinno
Są podwyżki i samotne mamy wychowujące nawet jedno dziecko mają trudniejszą sprawę , bo jak mają żyć, opiekować się dzieckiem / dziećmi za te marne 500+ czy 800zł z MOPRU .Jestem mamą obecnie wymagającą leczenia się i nikt mi nie daje renty ani żadnej wspomogi i muszę cały czas leczyć się i kontynuować leczenie.Nikogo nie obchodzi czy mam na leki czy mam na cokolwiek. To nie są pieniądze na życie Panowie i Panie! też wymaga się coś z tym zrobić. Jedno czy więcej dzieci tak samo należy się większa wspomoga ,bo jedno dziecko też dorasta, rośnie i potrzebuje innych rzeczy.Wielodzietność nie oznacza żę jest bardziej potrzebująca mogą zarówno pomagać sobie wzajemnie ,a jedno dziecko może nie mieć nic.Proszę i spojrzeć i z tej strony.