Andżelika? Zdecydowanie uważam, ze to bedzie wybór z deszczu pod rynnę. Kilka lat temu miałam przyjemność stażu w szpitalu. Byłam 1 dzień. Ze stanowiska - rejestratorka w rtg umówionego z P. Kierownik administracji trafiłam na oddział, gdzie bez żadnych kwalifikacji kazano mi przekładać pacjentów bardzo niewydolnych. Jak zaszłam do P. ANDŻELIKI to powiedziała: miała być Pani na rtg, ale zapotrzebowanie jest na oddzial. Podziękowałam, zrezygnowałam. Kpina. Pani Andżelika mam nadzieje, ze pamięta Pani mnie dokładnie. I że ta karma kiedyś wróci do Pani. Bo w życiu najważniejsze jest BYC CZŁOWIEKIEM do ludzi. Stanowisko kierownicze nie świadczy o wyższości nad kimkolwiek. Pozdrawiam!
Andżelika
Andżelika? Zdecydowanie uważam, ze to bedzie wybór z deszczu pod rynnę. Kilka lat temu miałam przyjemność stażu w szpitalu. Byłam 1 dzień. Ze stanowiska - rejestratorka w rtg umówionego z P. Kierownik administracji trafiłam na oddział, gdzie bez żadnych kwalifikacji kazano mi przekładać pacjentów bardzo niewydolnych. Jak zaszłam do P. ANDŻELIKI to powiedziała: miała być Pani na rtg, ale zapotrzebowanie jest na oddzial. Podziękowałam, zrezygnowałam. Kpina. Pani Andżelika mam nadzieje, ze pamięta Pani mnie dokładnie. I że ta karma kiedyś wróci do Pani. Bo w życiu najważniejsze jest BYC CZŁOWIEKIEM do ludzi. Stanowisko kierownicze nie świadczy o wyższości nad kimkolwiek. Pozdrawiam!