Adrian

05/05/2021

Najbardziej bym chciał, żeby ratusz przestał dyktować obywatelom na co mają przeznaczać środki z SBO, przestał nakładać różne limity i ograniczenia, a przede wszystkim żeby nie łatał swoich niedoróbek i zaniechań środkami z budżetu obywatelskiego.
Przede wszystkim jednak należy wykluczyć szkoły z podziału środków, bo to nie ma sensu - wyręczamy miasto z jego elementarnych podstawowych obowiązków, a wygrywa i tak większa szkoła. Kto nie rozumie o co chodzi, ten niech spróbuje dać dziecku pod choinkę kilogram ziemniaków, skarpetki i żarówkę, bo się właśnie przepaliła.