Postawa strażaków jak najbardziej godna uznania, ale robienie z tego takiej sensacji i nachalnej autopromocji przez Prezydenta to już jest kpina. Kobieta z dzieckiem zgłasza się do strażaków, którzy są szkoleni w pierwszej pomocy i zobowiązani do jej udzielenia. Spełnili swój obowiązek i tyle. Pan Łukasz dodatkowo o ile mi wiadomo jest również ratownikiem w pogotowiu, więc o co to całe zamieszanie. Gdyby tej pomocy nie udzielono to była by sensacja. Rozumiem jak by któryś ze strażaków z narażeniem życia ratował to dziecko, ale ono znalazło się w wyspecjalizowanej placówce ratowniczo-gaśniczej. Media w tych czasach potrafią zrobić sensację z sytuacji całkowicie naturalnej i oczywistej. A politycy uprawiają przy tej okazji siermiężny pijar. Niesmaczne to wszystko.