W czwartek rano na jednej z suwalskich stacji paliw padły strzały. Łotysz chciał okraść mieszkańca Sejn, z którym umówił się na wymianę waluty. Całe zamieszanie widział przypadkowy kierowca, który szybko powiadomił policję.
Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o godz. 6.30. Na miejsce „strzelaniny” natychmiast udali się policjanci. - Jak wynikało ze wstępnych ustaleń - na parkingu przy wylocie z miasta mieszkaniec Sejn umówił się z obywatelami Łotwy na wymianę waluty. Podczas dokonywanej transakcji Łotysz wyjął przedmiot przypominający broń i zażądał wydania pieniędzy – informuje Krzysztof Kapusta z Komendy Miejskiej Policji.
Między mężczyznami doszło później do szarpaniny, w trakcie której padł strzał. Świadkiem zdarzenia był przypadkowy kierowca, tankujący auto na stacji benzynowej. Bez chwili wahania zareagował, próbował obezwładnić napastnika.
Łotysz wykorzystał chwilową nieuwagę mężczyzn - pobiegł do stojącego nieopodal busa i odjechał. W tej chwili pojawił się patrol policji. - Mundurowi podjęli pościg za uciekającym samochodem i po kilku kilometrach zatrzymali sprawców. Okazali się, że są nimi obywatele Łotwy. 20-latek i jego o osiem lat starszy kompan zostali zatrzymani w policyjnym areszcie – dodaje oficer prasowy. Za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia sprawcom grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.