http://www.suwalki.info

:: VII Zajazd Bardów - impreza niezwykła
Artykuł dodany przez: luki (2008-02-04 20:37:51)


VII Zajazd Bardów, zorganizowany w tym roku w Domu Pracy Twórczej w Wigrach, to impreza niezwykła. Nastawiona wyłącznie na przedstawianie poetyckich piosenek autorskich, wymaga od słuchacza dużej koncentracji i wrażliwości, by był w stanie w pełni zrozumieć przekaz poszczególnych artystów. A niewątpliwie w przypadku każdego z wykonawców był on cenny i godny uwagi.
Jeśli porównać ze sobą oba dni imprezy, ten pierwszy był zdecydowanie bardziej zróżnicowany – z utworami muzycznymi przeplatały się wiersze. Dialog ten nadawał kolejnym recitalom większego dynamizmu, a przy tym intrygował, zmuszając do poszukiwania ścisłych związków między słowem mówionym a śpiewanym. Taką słowno-muzyczną formę występu przyjął już pierwszy z wykonawców Zajazdu, Sergiusz Stańczuk. Wyciszone, recytowane z pewną nonszalancją wiersze jego scenicznego towarzysza, nawiązywały do treści utworów młodego barda, nadając recitalowi kształt filozoficznego dyskursu – bardzo emocjonalnego dzięki nieco „brudnemu” wokalowi i przerysowanemu akompaniamentowi gitary akustycznej, które skutecznie przykuwały uwagę słuchacza.

Występujący zaraz potem Wojciech Tomaszewski stworzył zupełnie odmienny klimat. Nieskomplikowane, lecz jednocześnie mądre pieśni nie potrzebowały już żadnych ozdobników – odśpiewane czystym, pełnym emocji głosem, urzekały swoją prostotą i ciepłem. Kolejny wykonawca, Marek Bartkowicz, wystąpił razem z zespołem. Wzbogacił tym samym akompaniament piosenek, z których każda była jakby oddzielną opowieścią, trafnym komentarzem dotyczącym współczesnego świata i ludzkich problemów. Pojawiające się co jakiś czas w formie przerywników zabawne wiersze sprawiły, że koncert ten dostarczył widzom powodów nie tylko do przemyśleń, ale i do śmiechu, ponieważ poczucie humoru Marka Bartkowicza zdecydowanie znalazło zrozumienie wśród słuchaczy. Niekwestionowaną gwiazdą wieczoru była jednak Basia Stępniak-Wilk.

Jej dźwięczny, jasny głos brzmiał jeszcze wdzięczniej niż na płytach, wiersze pomiędzy utworami recytowała z dużym wyczuciem i naturalnością, a dopełnieniem tego artystycznego kunsztu było jej zachowanie sceniczne – pełne klasy i niezaprzeczalnego uroku. I koncert ten był z jednej strony wysmakowanym, idealnie uformowanym finałem dnia pierwszego, a równocześnie skutecznie zachęcił do przybycia na drugi dzień Zajazdu, który był tak samo wart zobaczenia, choć na pewno wymagał od publiczności większej wytrwałości. Zaczęło się projekcją filmu o VI Zajeździe Bardów, a następnie rozpoczęły się prezentacje sceniczne, z których pierwszą był recital Michała Żuczkowskiego, kolejnego (obok Sergiusza Stańczuka) laureata konkursu „O ślad”. Wykonał on między innymi piosenki skomponowane do tekstów pochodzącego z Suwałk poety – Adama Bąkowskiego, co było miłym akcentem w jego ciepłym i raczej nieskomplikowanym koncercie.

Zaraz po nim na scenie pojawił się Marek Król, a później Piotr Bukartyk z towarzyszącym mu na solowej gitarze Krzysztofem Kawałko. Jego długi koncert spotkał się z dużą aprobatą publiczności. Na pozytywny odbiór wpływał świetny kontakt artysty ze słuchaczami, jego żarty i autoironia, której sobie nie szczędził, a także wpadające w ucho, interesujące piosenki. Wyczerpujący i dobrze zagrany recital w niczym nie ustępował temu, co zaprezentował ostatni z artystów – Robert Kasprzycki z zespołem, który na Zajeździe Bardów wystąpił już po raz trzeci. Pomiędzy mądrymi i pełnymi ciepła utworami, artysta prowadził dialog z publicznością, snując zabawne opowieści i komentując własne piosenki. Kulminacyjnym momentem koncertu było wykonanie wspólnie z widzami „Nieba do wynajęcia”. Potem, po ostatnim bisie, na scenie pojawił się Adam Andryszczyk, dziękując wszystkim za przybycie i zapraszając na ósmą edycję Zajazdu Bardów – a biorąc pod uwagę poziom, jaki osiągnęła tegoroczna impreza, na kolejną oczekiwać można ze zniecierpliwieniem.

autor: Karolina Raczyło



adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=88