http://www.suwalki.info

:: Nie dorabiajcie filozofii
Artykuł dodany przez: luki (2006-04-11 13:29:44)



- W wypowiedziach przedstawicieli Ministerstwa Edukacji i Nauki na temat programu „Ratujemy i uczymy ratować”, prowadzonego przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy , pojawiły się zarzuty, że fundacja wchodzi do szkół? Jak je skomentujesz?

- O tym, czy nasi instruktorzy pojawią się w szkole decydują dyrektorzy. Paranoją jest, że ktoś odgórnie tego zakazywał. Udział w programie jest całkowicie dowolny. Aby go realizować nie potrzebujemy też zgody ministerstwa. W przeciwnym wypadku nie wiadomo kiedy doczekalibyśmy się stosownych pozwoleń. Nauczyciele i uczniowie sami decydują, czy chcą w nim uczestniczyć.
Podkreślam, że gdyby nie entuzjazm dzieci i młodzieży nie byłoby ani tego programu, ani Wielkiej Orkiestry. Siła tych akcji polega na tym, że nikt ich odgórnie nie organizuje. Wynikają z rzeczywistej potrzeby młodych ludzi. Polskie dzieciaki są mądre, tylko my starsi często to psujemy.
Wracając do negatywnych wypowiedzi na temat programu, to trzeba przyznać, że szum medialny, jaki wokół nich powstał, przyniósł też plusy, bo o programie zrobiło się głośno. Moi amerykańscy znajomi dopytywali wręcz, czy to nie był nasz chwyt marketingowy. W efekcie ludzie wiedzą teraz naprawdę dużo o programie, o tym komu ma pomagać i jak wyglądają szkolenia. Reszta to dorabianie gęby. A gębę można przyjąć, albo nie.

- Są też tacy, których razi hasło „Róbta co chceta...”

- „Róbta co chceta” to był tytuł programu telewizyjnego, który ukazywał się kilkanaście lat temu. I tyle. Niektórzy jednak uparcie powtarzają ten tytuł, dopisując do niego całą filozofię. Nieraz już wyjaśniałem, że ja nie używam go jako hasła, to zamknięta historia. Widocznie komuś chodzi o odwrócenie uwagi od tego, co robimy.

- Dlaczego wybraliście Suwałki na miejsce rozpoczęcia akcji „Ratujemy i uczymy ratować”?

- Jesteśmy tu dlatego, że dobrze się tu czujemy. I chcemy was wesprzeć. Polubiliśmy Suwałki i rodzinę Pieklików podczas finałów WOŚP.

- Jaki będzie kolejny etap programu?

- Teraz zainteresowani nauczyciele otrzymają książki pomocne w nauczaniu pierwszej pomocy wśród 7, 8, 9-latków, bo właśnie od najmłodszych chcielibyśmy rozpocząć akcję. Planujemy objąć szkoleniem około 1,5 miliona dzieci. Wzorem jest dla nas Norwegia, gdzie chyba wszystkie maluchy są już oswojone z zasadami pierwszej pomocy. Tam każde dziecko ma własnego fantoma do ćwiczeń, tzw. little Anne. Taki sam trafi też do najmłodszych Polaków. Zdajemy sobie sprawę, że kilkulatki być może nie będą jeszcze w stanie wykonać prawidłowo masażu serca, ale na pewno będą bardziej świadome w przyszłości i będą potrafiły uratować komuś życie.
Będziemy też starali się, aby nauka pierwszej pomocy weszła do programów szkolnych.

- Po drodze do Suwałk utknął pan w korku spowodowanym wypadkiem drogowym. Mieliście tez kolejny przymusowy postój na blokadach w sprawie budowy obwodnicy Augustowa... Jak się Panu jechało do Suwałk?

- Polskie drogi to nie tylko wstyd, to wielkie zagrożenie. No i mamy odpowiedź na pytania, po co ta nasza akcja. Choć sama droga do Suwałk nie była w złym stanie, jechało ogromnie dużo tirów. Skoro drogi są takie złe, pojawia się pytanie: co się dzieje z tą kasę? Z pieniędzmi, które zostawiamy płacąc na stacjach paliw? Tutaj nie trzeba być specjalistą od kładzenia asfaltu, tylko trzeba byłoby wreszcie zrobić coś bez ściemy. Autostradami to my się już jednak nie zajmiemy...



Wypowiedzi na konferencji prasowej w dniu 5 marca w restauracji „Na Starówce”
Notowała Agnieszka Szyszko - Tygodnik Suwalski

Z innych wypowiedzi.
Polacy za mało się kochają, dlatego w naszym kraju jest mało dzieci.
Czuję się wolny i nikomu nie muszę się kłaniać.
Ministerstwo Pozwoleń już działa.


Wielkie serce dla Owsiaka
5 kwietnia odbyło się także podsumowanie suwalskiego XIV finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku w naszym mieście zebrano 139 tysięcy złotych. Zaproszenie na finał suwalskiej akcji przyjął dyrygent Wielkiej Orkiestry Jerzy Owsiak. Jak w domu przyjął go Józef Gajewski, prezydent Suwałk.
- Dziękujemy Jurkowi, że wybrał Suwałki. Postaramy się nadal spełniać oczekiwania i nie zawieść. A Orkiestra niech gra do końca świata i nawet dwa dni dłużej.
Jerzy Owsiak wręczył dyplomy tym, którzy najbardziej przyczynili się do sukcesu suwalskiego finału. Przekazał też cztery kolejne defibrylatory: policjantom, straży granicznej z przejścia w Budzisku, Ośrodkowi Sportu i Rekreacji oraz ośrodkowi żeglarskiemu w Starym Folwarku. Takie same urządzenia do ratowania życia znajdują się już między innymi w urzędzie miejskim i na wyposażeniu służb ratowniczych. W sumie 11 defibrylatorów, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje nam wskaźnik najwyższy w Polsce.
60 suwalczan posiada też certyfikaty uprawniające do posługiwania się defibrylatorem.
(SZA)
PS. Owsiak nie zapomniał też o redakcji „Tygodnika Suwalskiego”. Za towarzyszenie finałom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zostaliśmy obdarowani apteczką pierwszej pomocy z emblematem WOŚP.




adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=60