http://www.suwalki.info

:: Gospel daje radość - wywiad z Anną Szafranowską założycielką Suwałki Gospel Choir
Artykuł dodany przez: kama (2017-05-06 10:34:36)

Suwałki Gospel Choir dziesiąte urodziny zamierza uczcić na scenie. Dekada to idealna okazja do mniejszych i większych podsumowań. Grupa od lat podbija serca fanów muzyki gospel w całej Polsce i nie zamierza spoczywać na laurach. Suwalski Chór Gospel obchodzi dziesiątą rocznicę swego istnienia. Zapowiada się duże wydarzenie. Jak doszło do powstania chóru? Skąd pomysł, inspiracja do zapoczątkowania takiego przedsięwzięcia w Suwałkach? Pomysł na stworzenie chóru zrodził się z pasji oraz miłości do muzyki i śpiewania. Swoje artystyczne spotkanie z gospel zaczęłam jeszcze na studiach od współpracy z Kraków Gospel Choir, najstarszym tego typu chórem w Polsce. Tam poznałam Szymona Markiewicza, muzyka, kompozytora i aranżera. Nasza współpraca zaowocowała wspólnymi projektami artystycznymi, takimi jak warsztaty wokalno-muzyczne, które organizowałam w Suwałkach. Można pokusić się o stwierdzenie, że to właśnie ich efektem jest Suwałki Gospel Choir, świętujący 10. urodziny. Jubileusz jest dla mnie wyjątkowym wydarzeniem artystycznym i nie tylko. Udało się bowiem stworzyć grupę, która pięknie rozwija się artystycznie, koncertuje z wybitnymi artystami i podbija serca miłośników gospel nie tylko w Suwałkach. Koncert jubileuszowy - piątek, 12 maja - będzie doskonałym przyczynkiem do spotkania na scenie dawnych i obecnych członków chóru, którzy przyjadą z różnych stron Polski. Prestiż wydarzenia podnosi fakt, że jubileuszowym koncertem rozpoczniemy III Festiwal „Soulwałki Gospel Workshop” Mark Beswick Praise & Worship, ponadto wystąpimy przed fenomenalnym chórem z USA – Sounds of Victory, który w tym roku świętuje 20 rocznicę działalności artystycznej. Dyrygentem chóru jest Phillip Carter, znakomity muzyk, trener wokalny, kompozytor, gwiazda ubiegłorocznego festiwalu gospel w Suwałkach i, co mogę podkreślić, nasz przyjaciel. Pani jako pierwsza rozpropagowała ten rodzaj muzyki w naszym mieście. Dlaczego akurat gospel? Co Panią urzekło w tej muzyce? Przez całe studia w Krakowie śpiewałam w chórze gospel. To, co mnie urzekło w tej muzyce to jej szczerość, bezpośredniość i bezpretensjonalność. Pieśni gospel wychwalają Boga w sposób radosny, pełen dobrej energii, dzięki temu muzyka i śpiew dawały mi siłę i otuchę w trudnych chwilach. Po przyjeździe do Suwałk bardzo mi tego brakowało. Stanowiło również dodatkową motywację do wprowadzenia takiej formy zajęć muzycznych w Młodzieżowym Domu Kultury, w którym podjęłam pracę jako instruktor śpiewu. Kilka lat temu mówiła Pani, że na początku grupa była tak mała, że nie można było jej nazwać chórem. Kiedy nastąpił przełom? Zdecydowanie w momencie zorganizowania pierwszych warsztatów wokalnych w 2007 roku. Do udziału w nich zgłosiło się mnóstwo młodych osób z suwalskich szkół, którzy dali początek Suwałki Gospel Choir. Atutem warsztatów byli zawsze prowadzący, czyli uznani w środowisku muzycznym trenerzy wokalni i dyrygenci z Polski i zagranicy. Jak liczny jest obecnie chór, kto wchodzi w jego skład? Suwałki Gospel Choir tworzy ponad dwadzieścia dorosłych osób, o różnych profesjach i zainteresowaniach, których łączy gospel i pasja śpiewania. Myślę, że traktują nasze spotkania także jako odskocznię od codziennych spraw. Ale śpiewamy dlatego, bo to kochamy, w ten sposób wyrażamy swoje uczucia i emocje, czerpiemy siły na zmagania z codziennością. Śpiew jest najwyższą formą modlitwy, co dla wierzących jest wyjątkowe. Celowo używam tego słowa, bo w naszym chórze jest miejsce dla każdego, zarówno osób wierzących, jak i poszukujących. Nie pytamy o wyznanie, zawód, hobby, po prostu zapraszamy do wspólnego radosnego śpiewania. Czy suwalczanie mają serce do „czarnej muzyki”? Oczywiście! Świadczy o tym frekwencja i zainteresowanie warsztatami, festiwalem oraz samym chórem i jego koncertami. Przez dziesięć lat pracy artystycznej podbiliśmy serca suwalczan, a organizacja festiwalu znakomicie poszerzyła grono miłośników i sympatyków tego gatunku muzyki. 10 lat to dużo osiągnięć. Które z dotychczasowych są według Pani najważniejsze? Na pewno zaproszenie od Jana Chojnackiego do występu z zespołem VooVoo podczas koncertu „Bielszy Odcień Bluesa” otwierającego Suwałki Blues Festival w 2015 roku. Ta współpraca zaowocowała drugim zaproszeniem do udziału w zeszłorocznej edycji festiwalu z Waglewskim, Fiszem i Emade, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Kolejnym wyjątkowym dla chóru był koncert charytatywny towarzyszący Turniejowi Mikołajkowemu im. Tomka Godlewskiego, podczas którego śpiewaliśmy u boku fantastycznej wokalistki Michelle John. Występ na scenie z takimi znakomitościami i artystycznymi osobowościami był dla wielu z nas spełnieniem najskrytszych marzeń, ale jednocześnie prawdziwym wyzwaniem – któremu mam nadzieję sprostaliśmy! (śmiech) W warsztatach gospel biorą udział czołowi artyści reprezentujący ten rodzaj muzyki. Czy ciężko jest ich ściągnąć do Suwałk? Czy chętnie tu wracają? Wracają do nas bardzo chętnie. Są zachwyceni atmosferą panującą podczas warsztatów oraz zaangażowaniem i pasją uczestników. Przekonuje ich oryginalna formuła festiwalu oraz potencjał Suwalskiego Ośrodka Kultury. Czy trudno jest ich zaprosić? Na pewno niełatwo. Ale udaje się dzięki szerokim kontaktom i wieloletniej współpracy z artystami, a także, co jest bardzo istotne, dzięki zaufaniu i życzliwości sponsorów. Dzięki ich hojności możemy organizować festiwal z udziałem gwiazd gospel wielkiego formatu, a także zaprosić szeroką publiczność z uwagi na niewysoką cenę biletów. Koncepcja festiwalu, którego jestem pomysłodawczynią, opiera się na prezentacji twórczości wybitnych artystów związanych z gospel oraz łączeniu różnego rodzaju sztuk. Pierwszą edycję, z udziałem charyzmatycznego wokalisty i kompozytora Norrisa Garnera, stworzyliśmy w oparciu o klasyczną formę oratorium, z elementami teatru oraz fotografii. Już wcześniej Norris przyjeżdżał do Suwałk jako trener wokalny. Ubiegłoroczna edycja prezentowała twórczość Phillipa Cartera, wybitnego i uznanego w środowisku gospel wokalisty i autora tekstów ze Stanów Zjednoczonych. W tym roku Phillip przyjeżdża ze swym chórem Sounds of Victory, by podczas festiwalu świętować swój jubileusz 20-lecia. Natomiast utalentowana Michelle John, znana między innymi ze współpracy z Erikiem Claptonem, gościła w Suwałkach dwukrotnie. W maju jako gwiazda i trener wokalny II Soulwałki Gospel Workshop, a w grudniu jako gość koncertu charytatywnego towarzyszącego Turniejowi Mikołajkowemu im. Tomka Godlewskiego. Moje doświadczenia pokazują, że kto raz zawitał do Suwałk, chętnie tu wraca. Czy są osoby, które po warsztatach decydują się wstąpić w szeregi Suwałki Gospel Choir? Zdarza się to niemal po każdych warsztatach i koncertach. Niektórzy, bardziej nieśmiali, potrzebują kilku miesięcy, ale kiedy już się odważa, zostają z nami na długo. Czy jest ktoś z zapraszanych artystów, z kim praca układała się szczególnie owocnie? To bez wątpienia Szymon Markiewicz, muzyk, kompozytor i aranżer, który choć ma wykształcenie klasyczne, jest otwarty na wiele innych muzycznych stylów. Swoje artystyczne spotkanie z gospel zaczynał jako akompaniator w Kraków Gospel Choir, gdzie się spotkaliśmy. Później realizował wiele projektów gospel w Europie i na świecie, między innymi z Norrisem Garnerem i Phillipem Carterem, Michelle John, Markiem Beswickiem i innymi. To jego bezpośrednim kontaktom zawdzięczam udział tak znamienitych artystów w naszym festiwalu. Jestem zaszczycona udziałem Szymona w suwalskim projekcie. Jego doświadczenie i osobiste zaangażowanie w artystyczną realizację festiwalu są bezcenne. Szymon jest też autorem aranżacji utworów, które będą wykonywane podczas warsztatów i koncertu finałowego w niedzielę, 14 maja, na który serdecznie zapraszam wszystkich miłośników muzyki. To dziesięciolecie uczcicie koncertem. A co chciałaby Pani osiągnąć z chórem w ciągu następnych dziesięciu lat? Marzę, aby przy chórze powstał zespół z muzykami, który chcieliby grać z nami tu, w Suwałkach, muzykę gospel na żywo. Suwałki Gospel Choir od dłuższego czasu współpracuje z muzykami z Polski. Ale ma to charakter incydentalny i jest możliwe przy większych projektach. Prawdziwym spełnieniem byłby własny band. Zapraszam chętnych instrumentalistów do współpracy. Gwarantuję wspaniałą artystyczną atmosferę i pracę przy interesujących projektach muzycznych. Jednym z nich jest Soulwałki Gospel Workshop. Zachęcam do udziału w festiwalu 12-14 maja w Suwalskim Ośrodku Kultury. Dziękuję za rozmowę. fot.: facebook Suwałki Gospel Choir, http://soksuwalki.eu/


adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=412