http://www.suwalki.info

:: Dyrektywa tytoniowa przyjęta
Artykuł dodany przez: azet (2014-03-12 12:07:07)

Na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego (PE) z dniu 26 lutego europosłowie ostatecznie zatwierdzili unijną dyrektywę ws. wyrobów tytoniowych (TPD, Tobacco Products Directive). Kończy to długi okres konsultacji i negocjacji dyrektywy, która znacząco wpłynie na życie milionów palaczy żyjących na terenie UE. TPD została przyjęta znaczną większością głosów – za jej przyjęciem było 514 europosłów, a przeciw – 66. Kwestie zdrowia, kwestie pieniędzy Palenie tytoniu jest postrzegane przez KE jako poważny problem. Wedle jej danych, w całej UE pali 142 mln osób, czyli 28 proc. obywateli Europejczyków. Komisja ocenia, że 700 tys. osób (dla porównania – tylu mieszkańców ma Łódź) umiera każdego roku przedwcześnie z powodu palenia tytoniu. Z materialnego punktu widzenia, przekłada się to na znaczne koszty opieki zdrowotnej. Jednak oprócz względów zdrowotnych, państwa członkowskie UE starają się mieć również na uwadze aspekt gospodarczy. Europosłanka Małgorzata Handzlik (PO, EPL) w rozmowie z EurActiv.pl podkreśliła, że w pracach nad ostatecznym kształtem dyrektywy „bardzo ważne było ważenie aspektów zdrowotnych i ekonomicznych – nie można było się skupić tylko na jednej kategorii”. Handzlik dodała, że sprawą priorytetową były jednak działania mające na celu zniechęcenie młodych ludzi do sięgnięcia po pierwszego papierosa. Stąd też zapisy w nowelizacji dyrektywy o zakazie sprzedaży papierosów smakowych. Sprzedaż papierosów smakowych (np. o smaku czekolady), w których dodatki maskują smak i zapach tytoniu, jest zakazana w nowej dyrektywie (ale tytoń smakowy do fajek wodnych już nie). Wedle badań, smakowe – w tym mentolowe – papierosy (streszczenie wyników badań TUTAJ), czynią rozpoczęcie palenia łatwiejszym i utrudniają jego porzucenie. Pojawią się też ostrzegawcze zdjęcia na opakowaniach – w pierwotnym tekście KE proponowała, by pokrywały one 75 proc. paczki papierosów (przy obecnych przepisach wymagany jest jedynie napis ostrzegawczy – nie zdjęcie czy obrazek – który ma zajmować 30 proc. z przodu i 40 proc. z tyłu paczki). Wedle przyjętego dziś tekstu będzie to 65 proc. Komisarz ds. zdrowia Tonio Borg w oświadczeniu wydanym natychmiast po głosowaniu stwierdził, że „obowiązkowe zniechęcające zdjęcia oraz zakaz sprzedaży papierosów smakowych w połączeniu z zakazem sprzedaży opakowań mniejszych niż 20 sztuk zakończy istnienie produktów zachęcających dzieci i młodzież do palenia papierosów” (Pełny tekst oświadczenie można znaleźć TUTAJ). KE ocenia, że w skali pięciu lat dyrektywa zaowocuje spadkiem liczby palaczy o 2 proc., czyli 2,4 mln osób. Może to zmniejszyć koszty opieki zdrowotnej w całej UE o ok. 0,5 mld euro rocznie. Obecnie te koszty są oceniane na ok. 25 mld euro per annum. Polska gospodarka a tytoń Projekt nowej dyrektywy, od momentu zaproponowania go przez Komisję Europejską (KE) 19 grudnia 2012 r., przeszedł wiele zmian. W dzisiejszym głosowaniu posłowie ostatecznie ustalili kształt nowych rozwiązań, kilka z których budziło wiele kontrowersji, zwłaszcza w naszym kraju. W Polsce bowiem przemysł tytoniowy daje zatrudnienie 500 tys. osób, więc wszelkie zmiany wprowadzone przez dyrektywę mogące dotknąć tego sektora wpłyną na istotny sektor naszej gospodarki. Znajduje to odzwierciedlenie wśród opinii publicznej – wedle sierpniowego badania przeprowadzonego na zlecenie Polskiego Instytutu Myśli Gospodarczej, 73 proc. ankietowanych nie popiera nowej dyrektywy. Z uwagi na tę sytuację, Polska dążyła do zapisu o okresie przejściowym dla wycofania ze sprzedaży mentoli. Udało się wynegocjować zakaz ich sprzedaży dopiero od 2020 r., czyli za sześć lat. Handzlik powiedziała nam, że ten okres przejściowy „to wielki sukces – bo gdy zaczęliśmy rozmawiać o wprowadzeniu tego zapisu, nikt nawet nie chciał słyszeć o takim rozwiązaniu”. Okresem przejściowym zostaną objęte również inne produkty tytoniowe, których udział w rynku unijnym jest większy niż 3 proc. Jednak trójka europosłów z Polski, mimo wynegocjowanych okresów przejściowych, zdecydowała się głosować przeciw niej. Jak tłumaczył w rozmowie z EurActiv.pl europoseł Marek Migalski (Polska Razem Jarosława Gowina, EKR), który był jednym z przeciwników dyrektywy, mają oni dużo głębsze zastrzeżenia do dyrektywy: „nie popieram palenia, zgadzam się w pełni, że jest ono szkodliwe. Głosowałem dziś przeciw, dlatego że dyrektywa tytoniowa uderza nie tylko w polskich producentów, ale również w obywateli – i to nie tylko Polski, ale całej UE. Zabiera ona im bowiem wolność do podejmowania samodzielnej decyzji o sobie samych”. Migalski tłumaczy, że dużo lepszym działaniem niż odgórne zakazy byłoby inwestowanie w edukację i przekonywanie do, raczej niż nakazywanie, niepalenia. Producenci tytoniu obawiają się jednak, że nowe regulacje spowodują jedynie zwiększenie się szarej strefy, jako że konsumenci, którzy nie będą mogli kupić np. smakowych papierosów legalnie, zdecydują się na zakup papierosów z przemytu. Odpowiedzią na to mają być nowe wymogi dotyczące zabezpieczeń paczek przed fałszerstwami (np. obowiązkowe hologramy), ale branża pozostaje sceptyczna co do efektywności tych rozwiązań. E-papierosy i dalsze kroki W trakcie ustalania ostatecznego kształtu nowelizacji dyrektywy pojawiały się głosy, by ograniczyć możliwości sprzedaży również papierosów elektronicznych, tzw. e-papierosów. W ostatecznym kształcie TPD zawiera zapisy, które nakładają na producentów e-papierosów (tych, które zawierają nikotynę) część ograniczeń, którym podlegają producenci tradycyjnych wyrobów tytoniowych - głównie w przypadku ograniczeń na formy reklamowania tego produktu. Opakowania również będą musiały zawierać więcej informacji nt. zawartych w nich składników, szczególnie nikotyny. Dyrektywa musi zostać jeszcze zatwierdzona przez Radę UE, co jest przewidywane na 14 marca br. Potem państwa członkowskie będą miały dwa lata na wprowadzenie jej przepisów w życie. Źródło: EurActiv.pl Biuro Regionalne Województwa Podlaskiego


adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=353