http://www.suwalki.info

:: Trzeba znaleźć suwalskiego "hydraulika"
Artykuł dodany przez: admin (2005-08-19 17:48:33)

Rozmowa z Mariuszem Klimczykiem, zastępcą prezydenta Suwałk

Suwałki od blisko trzydziestu lat współpracują z francuskim Grande-Synthe. Pierwszego maja zostaliśmy członkami Unii. Otworzyły się granice i możliwości. Jest sens kontynuować tę współpracę?

- Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Fakt, że Polska stała się członkiem Unii może nam tylko ułatwić tę współpracę, zaktywizować ją, a trzydziestoletnie doświadczenia mogą być pożytecznie wykorzystane.

- Dotąd nie były?

- Były i potwierdza to różnorodność działań podejmowanych wspólnie przez oba miasta. Począwszy od ekonomii, oświaty, służby zdrowia - na kulturze i sporcie kończąc. Współpraca przyniosła wymierne korzyści tak Suwałkom, jak i Grande-Synthe.

- A konkrety?

- Na przykład w zakresie ochrony zdrowia szkoły medyczne obu miast realizowały projekty dotyczące kształcenia animatorów opieki społecznej, ratownictwa drogowego, pobytów stażowych lekarzy i pielęgniarek, pracy socjalnej. Prowadzona jest wymiana klubów europejskich i szkół. Prężnie współpracują kluby sportowe. Wspólnie z Francuzami zrealizowaliśmy też kilka projektów dotyczących oczyszczania ścieków komunalnych i uzdatniania wody. Ich eksperci służyli nam radą i pomocą przy budowie kompostowni. Teraz chcemy wspólnie szukać nowych rozwiązań przy wykorzystaniu dotacji z Europejskiego Funduszu Społecznego. Francuzi mają większe doświadczenie w tej kwestii, z czego będziemy mogli skorzystać.

- Czy jesteśmy daleko w tyle za Francuzami z Grande-Synthe?

- Są dziedziny, gdzie rzeczywiście musimy sporo nadrobić. Chodzi mi o usamodzielnienie wychowanków domów dziecka i placówek opiekuńczo-wychowawczych, opiekę nad dzieckiem najmłodszym, funkcjonowanie rodzin zastępczych. Można by wykorzystać wzorce i doświadczenia francuskie, by to usprawnić. Ale jeśli chodzi o opiekę nad osobami starszymi, to nie mamy się czego wstydzić. Zresztą Francuzi, a takie sygnały do nas docierają, są zainteresowani korzystaniem z naszego Domu Pomocy Społecznej. To też o czymś świadczy.

- O co jeszcze warto rozszerzyć tę współpracę?

- Większy nacisk powinniśmy położyć na współpracę w dziedzinie turystyki. Tak wypromować walory Suwalszczyzny, by Francuzi chcieli tu przyjechać a potem wracać. Polski ,,hydraulik" podbija Europę. Powinniśmy iść za ciosem i znaleźć ,,suwalskiego hydraulika". Nie możemy ograniczać się wyłącznie do wyjazdów na zasadzie wymiany młodzieży, choć to ważne i przynosi korzyści, które zaprocentują w przyszłości.

- Tym bardziej, że zwykle wyjeżdżają określone grupy osób, zdarza się, że wielokrotnie.

- I może to być różnie odbierane. Ale otwarcie granic oraz sympatie i przyjaźnie, jakie zawiązały się między suwalczanami a mieszkańcami Grande-Synthe na przestrzeni tylu lat zmieniają to. Poważną barierą we wzajemnych kontaktach jest jednak odległość i co za tym idzie ekonomia. Do Grande-Synthe z Suwałk jedzie się dwadzieścia kilka godzin. To czas i pieniądze. 

- Mówił Pan o wypromowaniu walorów Suwalszczyzny wśród mieszkańców Grande-Synthe i domyślam się, że nie tylko tam. Czy miasto posiada wydawnictwa promocyjne w języku francuskim?

- To też jest do nadrobienia.

- Dziękuję za rozmowę.

Dorota Skłodowska - Tygodnik Suwalski




adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=25