http://www.suwalki.info

:: Nie szukamy wrogów w show-biznesie, a Dody nie mamy za co przepraszać - wywiad z liderem Grupy Operacyjnej
Artykuł dodany przez: iva (2010-06-26 10:19:08)

Nie szukamy wrogów w show-biznesie, a Dody nie mamy za co przepraszać Nie ma wątpliwości, że to na wasz występ publiczność czekała najbardziej. Jak oceniasz suwalską widownię? Mieszko Sibilski: Jestem pod ogromnym wrażeniem suwalskiej publiczności. W sporcie mówi się, że „gra się tak, jak pozwala przeciwnik”. Wśród artystów jest podobnie; atmosfera na koncercie w dużej mierze zależy od reakcji tłumu, a ta dziś w Suwałkach była świetna. Żywa reakcja publiczności dodaje wam mocy na scenie… Mieszko Sibilski: Jak najbardziej tak. Artysta czuje wsparcie wysyłane spod sceny. Pochodzicie z Zielonej Góry. Jak postrzegacie nasze miasto z perspektywy drugiego końca Polski? Mieszko Sibilski: Nigdy nie oceniamy żadnego miejsca po stereotypach. Dla nas liczy się przede wszystkim reakcja ludzi – po raz kolejny przekonaliśmy się, że Wschód Polski ma gorące serca, mamy rewelacyjny kontakt z publiką. Jeden z utworów, które wykonaliście dzisiaj, głosił „Koniec PZPN”. Jesteście chyba mocno związani z piłką nożną? Mieszko Sibilski: Zgadza się, razem z Miłoszem, którego niestety dziś zabrakło na koncercie, jesteśmy wielkimi fanami futbolu, zwłaszcza polskiej ekstraklasy. Chętnie angażujemy się w akcje związane z tym sportem, a taką był na pewno „Koniec PZPN”. Ostatnio dostaliśmy też propozycję napisania hymnu do lokalnych mistrzostw organizowanych w Lubuskiem, skąd pochodzimy. W takim razie, może obstawisz, które drużyny zagrają w finale Mundialu w RPA? Mieszko Sibilski: Myślę, że do finału dojdą Brazylia i Argentyna, ale bardziej kibicuję tej drugiej. Może to w Polsce niepopularne, ale mam sentyment również do niemieckiej drużyny. Wróćmy do waszej twórczości. W najnowszym teledysku do piosenki „Pomocy” w bardzo brutalny sposób rozprawiacie się m.in. z Krzysztofem Ibiszem. Czym tak bardzo podpadają wam gwiazdy show biznesu? Mieszko Sibilski: Jako artyści uważamy, że mamy prawo oceniać rzeczywistość, a jej częścią jest właśnie świat show biznesu. Ikony popkultury najczęściej nie mają zdrowego dystansu do siebie, a my to właśnie wyśmiewamy. Bawimy się ich wizerunkami, także w teledyskach, ale wrogów w show biznesie nie szukamy. Mówisz, że wrogów nie szukacie, a co z Dodą? Przegraliście proces o zniesławienie w tekście piosenki… Mieszko Sibilski: Nie zgadzamy się z wyrokiem sądu. W procesie było masę błędów, więc już złożyliśmy wniosek o kasację; zobaczymy co postanowi sąd. Nie czuję jednak potrzeby przepraszania Dody za cokolwiek; nie uważam, że pozbawiłem jej jakiejkolwiek czci czy dobrego imienia; mamy wolność słowa. Podjęliście kroki formalne. A czy czeka nas odpowiedź w formie kolejnej piosenki? Mieszko Sibilski: To już wyczerpany temat i nie zamierzamy pisać kolejnych tekstów o Dodzie. Mamy ciekawsze tematy. Suwalscy fani mogą jeszcze liczyć na wasz ponowny występ w przyszłości w naszym mieście? Mieszko Sibilski: Jeśli tylko dostaniemy zaproszenie, chętnie tu wrócimy. Dziękuję za rozmowę. (KS)



adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=184