http://www.suwalki.info

:: Internauta pod ostrzałem
Artykuł dodany przez: iva (2010-02-11 10:09:09)

Aktywny uczestnik forów internetowych, będąc osobą znaną i rozpoznawalną, jest w tym znaczeniu i dla tego środowiska osobą publiczną. Tak orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Co prawda wyrok dotyczył sprawy przeciwko Stowarzyszeniu Wikimedia Polska, ale analogię można odnaleźć właściwie na każdym forum internetowym. Rozpoznawalny forumowicz to ktoś, kogo opinie i wypowiedzi często można przeczytać na stronach internetowych. W portalu suwalki.info grono takich osób powiększa się z dnia na dzień. Burzliwe dyskusje, krytyka i negatywne oceny są nieodłączną częścią suwalskiej społeczności internetowej. Internauto, jako osoba publiczna, podobnie jak np. przedstawiciel jakiejś instytucji czy wysoki rangą urzędnik, uczestnicząc w dyskusji i wygłaszając swoje poglądy, wyrażasz zgodę na ich ocenę i musisz się liczyć z tym, że zostaną one poddane krytyce innych, powinieneś też wykazać większy stopień tolerancji i odporności wobec niepochlebnych opinii, a nawet brutalnych ataków. W przypadku Internetu granice dopuszczalnej krytyki w stosunku do osób publicznych oraz ich działalności są szersze. Tego wymaga prawo do otwartej i nieskrępowanej debaty. Przystępując do takiej dyskusji można z całą pewnością przewidzieć, że przynajmniej część wypowiedzi będzie negatywna, niepochlebna, krytyczna. Granice krytyki (konstruktywnej) właściwie nie istnieją. Nasilenie negatywnych ocen oczywiście może być różnorakie. Nie sposób zakreślić wyraźnej granicy i przewiedzieć, do którego momentu wypowiedź jeszcze mieści się w granicach, które będą uznawane za dopuszczalną krytykę, nawet przy użyciu określeń, które są na granicy dobrego smaku. Taka granica może być określana tylko w indywidualnych przypadkach. W Internecie nawet wulgaryzmy wydają się mniej wulgarne. Sformułowania, które można by uznać za obraźliwe w powszechnej komunikacji, niekoniecznie naruszają dobra osobiste, jeżeli są użyte na forum internetowym. Mimo wszystko warto pamiętać, że tolerancja też ma swoje granice. Wnioski wrocławskiego sądu mogą wydawać się tym bardziej kontrowersyjne, że wielu właścicieli portali internetowych stara się walczyć z chamstwem w Internecie. Stwierdzenie, że osoby publiczne muszą z założenia być bardziej odporne na wyzwiska, krytykę, a nierzadko pomówienia, jest zastanawiające.


adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=167