http://www.suwalki.info

:: „Łauma”, czyli słów kilka o tajemnicach Suwalszczyzny
Artykuł dodany przez: iva (2009-12-01 14:43:30)

Kto mógłby przypuszczać, że w dzisiejszym świecie historie, podania, legendy i przesądy rodem z pogranicza polsko-litewskiego mogą pochłonąć jakiegoś nastolatka? Okazuje się, że wszystko jest możliwe, o ile takie nietypowe połączenie zostanie podane w przystępnej formie. Najlepiej – w formie komiksu. Swoją „Łaumą” Karol Kalinowski trafił w dziesiątkę. Mała Dorotka, muzyka country, Łauma, legendy jaćwieskie, mrożąca krew w żyłach opowieść i próba oceny współczesnej rzeczywistości – to wszystko „upchnięte” w jednej publikacji. Karkołomnego zadania posklejania tych elementów w jedną całość podjął się niejaki „KRL” - Karol Kalinowski, rodowity suwalczanin, którego los przywiódł do Olsztyna. Tam mieszka, pracuje i tworzy. Tam też wpadł na pomysł, aby folklor i ludowe wierzenia z Suwalszczyzny wykorzystać „w praktyce”. Dawno, dawno temu... rozpoczęła się przygoda Karola Kalinowskiego z komiksem. Niejednokrotnie w wywiadach wspominał, że sam o swojej przyszłości wiedział niewiele. Jego mama od początku twierdziła, że syn zostanie rysownikiem. „Pamiętam, że gdy miałem 6 lat, mama powiedziała, że będę rysował komiksy. Wypowiedziała te zdanie, kiedy wracaliśmy z księgarni z 20 albumami „Thorgali” i „Kajków i Kokoszów” pod pachą. Bo tak się kiedyś kupowało komiksy” (fragment wypowiedzi pochodzi z wywiadu znajdującego się na stronie: cz.net.pl). „Łauma” nie jest pierwszym „dzieckiem” Kalinowskiego. Znawcom tematu powinien kojarzyć się zapewne z obecnością w takich wydawnictwach jak np.: „Produkt”, „Chichot”, „Strefa Komiksu”. Wróćmy do sedna – o czym jest „Łauma”. Dorotka, dziewczynka z dużego miasta, wyrusza do Łojm, wsi malowniczo położonej w sercu Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Ale cel tej wizyty szybko przestaje być tylko turystyczny. Na miejscu okazuje się bowiem, że jej babcia zginęła w tajemniczych okolicznościach. Po pogrzebie rodzina postanawia zostać w Łojmach przez jakiś czas. I choć to dla nich szokująca odmiana, mimo paru niewygód życie w chatce na skraju lasu zaczyna im się podobać. I wszystko byłoby pięknie, gdyby pewnego razu tata Dorotki nie zabił węża, mieszkającego pod kredensem... Tak właśnie zaczyna się najnowszy album Karola "KaeReLa" Kalinowskiego. W tej obyczajowej historii autor brawurowo łączy elementy komediowe, sceny fantastyczne i chwile prawdziwej grozy. Według portalu Komiksomania.pl w tej krótkiej opowieści jest „więcej magii niż w niejednym filmie Disneya. Kalinowski doskonale wyczuwa dziecięcą poetykę i płynnie posługuje się jej chwytami. Dzięki temu jego historia jest dokładnie taka jak być powinna - dziecięco naiwna i dorosło dowcipna (urocze są zwłaszcza bardzo łatwe do odczytania wtręty autobiograficzne); niejednoznaczna i mądra; narysowana na światowym poziomie, a przy tym straszliwie polska, lokalna, odkrywająca przed czytelnikiem tajemnice Suwalszczyzny, o których wcześniej nie miał pojęcia” http://www.komiksomania.pl/publicystyka/lauma-rozczarowujaco-najlepsza.html Jaćwingowie w twórczości Karola Kalinowskiego to temat nie nowy. Jeszcze na studiach stworzył 48-stronicowy album planszowy o tym wymarłym ludzie bałtyckim. Podobno dowód rzeczowy znajduje się w bliżej nieokreślonym zakamarku archiwum Regionalnego Ośrodka Kultury i Sztuki w Suwałkach. „Najbardziej oczekiwany komiks roku”, jak „Łaumę” określają niektórzy, miał swoją premierę w październiku 2009 roku. Do tej pory recenzje tego wydawnictwa pojawiły się m.in. w „Życiu Warszawy”, „Dzienniku”, „Rzeczpospolitej”. Każdy, kto chciałby przekonać się, jak wygląda „Łauma” i dowiedzieć się czegoś więcej o autorze komiksu, powinien odwiedzić stronę: http://lauma-krl.blogspot.com (1/3 albumu jest dostępna w sieci).


adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=146