http://www.suwalki.info

:: Bursztyn, antyki, odpady promieniotwórcze i niedoszli legioniści
Artykuł dodany przez: iva (2009-07-08 13:47:22)

W listopadzie 2002 roku w Budzisku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali lawetę, na której znajdowało się dziewięć aut. Straż Graniczna przecierała oczy ze zdumienia - wszystkie samochody - Mercedesy, Audi, Volkswageny były kradzione. Jak wspominają funkcjonariusze - do tamtego momentu nie zdarzyło się, żeby wszystkie przewożone auta były trefne. Kilka dni później dwóch Litwinów także próbowało szczęścia w Budzisku. Na zatrzymanej lawecie znajdowało się pięć aut marki Audi, dwa VW, Peugeot i Ford Sierra. Część z nich była kradziona, pozostałe zatrzymano ze względu na widoczne przeróbki w polu numerowym nadwozia. Samochody to „towar” popularny, ale uwagę funkcjonariuszy przyciągały też inne „znaleziska”. W marcu 2003 roku obywatel Litwy próbował przewieźć przez granicę w Budzisku ponad 30 kg bursztynu. Jantar w niewielkich kawałkach schował w zbiorniku na paliwo, w specjalnej skrytce. Rok później - w Ogrodnikach zatrzymano 18 kg bursztynu. Tym razem „surowy” jantar schowany był w progach, drzwiach, a także w bagażniku samochodu. Bursztyn został zakupiony na Ukrainie. W Polsce miał najprawdopodobniej trafić do jubilerów na wybrzeżu. Wartość ujawnionego przemytu oszacowano na około 23 tys. zł. Był bursztyn, trafiało się też srebro. W maju 2003 roku w Ogrodnikach ujawniono jeden z największych przemytów srebra. 46-letni Litwin chciał przewieźć do Niemiec 155 kg srebra (opiłki, odlewy). Żeby ukryć kontrabandę, musiał w przegrodzie oddzielającej silnik od przedziału pasażerskiego utworzyć specjalny schowek. Dostęp do niego możliwy był po zdemontowaniu części elektronicznego osprzętu silnika. Srebro wyceniono na 77,5 tys. złotych. Anaboliki i narkotyki w ilościach hurtowych także się zdarzały. Środki dopingujące za ponad 244 tys. złotych to „trafienie” Straży Granicznej z Budziska. Kilka lat temu w jednym z samochodów osobowych znaleziono: 486 ampułek środka o nazwie Winstrol, 1860 ampułek Deca-durabolinu, 1920 ampułek testosteronu (Propionat), 2850 ampułek Retabolilu, 720 ampułek Sustanonu, 95 ampułek Trenobolu, 68 tysięcy tabletek Methabolu, 1900 ampułek Omnadrenu. „Mleko w proszku” też bywało - w październiku 2002 roku w Ogrodnikach ujawniono w samochodzie osobowym 9 kg amfetaminy. Kontrola graniczna ujawniła w jego rzeczach osobistych pięć foliowych worków, zawierających biały proszek. Zarówno sposób opakowania, jak i zawartość łudząco przypominała mleko w proszku. Proszek poddano badaniom - okazało się, że jest to narkotyki. Amfetamina była schowana także pod siedzeniami oraz w przestrzeniach technologicznych auta. Funkcjonariusze pamiętają również interwencję Służby Awaryjnej Państwowej Agencji Atomistyki. W lipcu 2005 roku Straż Graniczna z Budziska zatrzymała transport 24 tys. kg odpadów promieniotwórczych. Nadawcą „przesyłki” była firma z Łotwy. Odpady miały dotrzeć do Niemiec. Antyki to jeden z towarów pożądanych. XIX-wieczne obrazy, szkło czy zastawę stołową niektórzy próbowali przewozić w bagażniku - pod ubraniami i produktami spożywczymi. W 2006 roku w Ogrodnikach zatrzymano posiadaczkę dwóch obywatelstw: włoskiego i rosyjskiego, mieszkającą na stałe w Mediolanie. Kobieta wiozła szkło artystyczne i srebrną zastawę stołową. W bagażniku jej Mercedesa nie zabrakło też XIX-wiecznych obrazów. Jeszcze inni próbowali przemycać meble i zegary. Nielegalni migranci to też nic nowego. Sięgając pamięcią kilka lat wstecz, funkcjonariusze wymieniają historię rodem z filmów sensacyjnych. W maju 2002 roku Straż Graniczna zatrzymała obywatela Rosji. Mężczyzna był uzbrojony, granicę polsko-litewską w okolicy Ogrodnik przekroczył nocą. Jak twierdził - chciał dotrzeć do Francji, żeby wstąpić w szeregi Legii Cudzoziemskiej. Kilka dni później okazało się, że „niedoszły legionista” jest dezerterem ze szkoły kadetów, podejrzewanym o udział w napadach z bronią w ręku i morderstwach. Obcokrajowcy granicę przekraczali pieszo, ale też łodzią i w kabinach TIR-ów - takie zdarzenie miało miejsce w Budzisku. Kontrola jednego z samochodów ciężarowych przyniosła niecodzienne efekty - w kabinie pod leżanką ukrytych było trzech nielegalnych pasażerów. Znaleziono przy nich paszporty, wystawione na cudze nazwiska, z wymienionymi fotografiami.


adres tego artykułu: http://www.suwalki.info/articles.php?id=130