suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Wiadomości
Kultura z kobiecej perspektywy
Kultura z kobiecej perspektywyTrzy kobiety, trzy pomysły i trzy projekty - w tym roku stypendium artystyczne Suwałk otrzymały Eliza Ptaszyńska, Grażyna Mikłaszewicz-Sewastianowicz i Olga Pogorzelska. Suwalczanki mają zamiar skutecznie promować region i sztukę Suwalszczyzny, a także wspierać twórczość młodych ludzi.

Suwałki mają się czym pochwalić. Nie zawsze jednak wystarczą dobre chęci, by zrealizować projekty, których celem ma być promocja miasta, regionu i aktywnych oraz uzdolnionych ludzi mieszkających nad Czarną Hańczą. Jedną z form wsparcia artystów, ludzi kultury jest właśnie stypendium twórcze Miasta Suwałk. W tym roku ratusz przeznaczył na ten cel 44,5 tys. złotych.

Olga Pogorzelska - na co dzień działająca w Fundacji Miasto – otrzymała na realizację swojego pomysłu pn. „Człowiek z kamerą" kwotę 22,5 tys. złotych. Stypendystka planuje organizację długofalowego warsztatu filmowego, w którym będzie uczestniczyło 14 młodych ludzi z Suwałk.

- Podczas zajęć teoretycznych będziemy oglądali najwybitniejsze utwory kina światowego  (m.in. „Manhattan” Woodego Allena, “Persepolis” Vincenta Paronnaud, „Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego, itp.), co da nam możliwość wspólnego doświadczania filmowych arcydzieł, których na co dzień nie można zobaczyć w suwalskich kinach – zapowiada Olga Pogorzelska.

Stypendystka zakłada również przeprowadzenie zajęć praktycznych, w ramach których uczestnicy będą mogli poznać zasady pisania scenariuszy filmowych, tworzenia storybordów, filmowania, konstrukcji dialogów w filmie, kwestie związane z organizacją planów filmowych, rodzajami i rolą montażu w filmie.

Tytuł projektu – „Człowiek z kamerą” to nawiązanie do filmu o takim samym tytule w reżyserii Dżigi Wiertowa z 1929 roku, który opowiada historię przeciętnego dnia mieszkańców Moskwy. - My wyruszymy z kamerą w przestrzeń Suwałk i będziemy rejestrować życie naszego miasta – tłumaczy Olga Pogorzelska. Efektem pracy będą 3 etiudy filmowe, które szersza publiczność obejrzy za pośrednictwem Internetu na stronie poświęconej projektowi.

Znakomity pomysł na promocję regionu i naszego miasta ma również Eliza Ptaszyńska. Kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach otrzymała od miasta 7 tys. złotych. Kwota może i nie jest duża, ale na pewno pomoże w realizacji prac przygotowawczych do powstania filmu dokumentalnego o Alfredzie Wieruszu-Kowalskim. Zanim ekipa filmowa przystąpi do działania, pomysłodawczyni musi zgromadzić znacznie większe środki. Gdyby nie kwestie finansowe, prace nad filmem można byłoby zacząć już teraz. Reżyser filmu i ekipa czekają tylko na sygnał od kustosz suwalskiego muzeum.

Jestem w kontakcie z instytucjami filmowymi. Wybrałam już obrazy do pokazania w dokumencie i wiem, do do których kolekcjonerów dotrzeć. Nawet w regionie są osoby posiadające piękne kolekcje dzieł Wierusza – mówi Eliza Ptaszyńska.

Każdy tego typu projekt to ogromna szansa na wypromowanie miasta, regionu, w naszym przypadku również Muzeum Okręgowego, które w swojej kolekcji posiada wiele obrazów Wierusza. To także szansa na pewnego rodzaju reklamę dla instytucji i firm wspierających projekt. Jak wiadomo, sponsorów nigdy nie pomija się w produkcjach filmowych - tym bardziej takich, które prezentowane będę odbiorcom na całym świecie. Produkcja o Alfredzie Wieruszu-Kowalskim zostanie wyemitowana w TVP Kultura, TVP Polonia, być może także w TVP 2.

Film dokumentalny rządzi się swoimi prawami. Eliza Ptaszyńska zakłada, że ze względu na ograniczone możliwości percepcji, nie może on być dłuższy niż 30-40 minut. Kustosz chciałaby, by oprócz prezentacji sylwetki i twórczości Wierusza-Kowalskiego w filmie znalazło się kilka scen fabularnych. - Dzięki temu obraz zyskałby na autentyczności. To ciekawy pomysł – uważa E. Ptaszyńska. Kolejnym pomysłem stypendystki miasta jest także zaangażowanie w projekt prawnuka Wierusza.

Eliza Ptaszyńska dąży do pokazanie na ekranie siły malarstwa znanego polskiego twórcy. W dokumencie na pewno pojawi się informacja o Monachium, w którym Wierusz spędził ponad 40 lat życia, kilka ujęć z Pragi i Drezna, ale także kadry z Mikorzyna i Kalisza, które mają stanowić równowagę dla Suwałk - miejsca ważnego dla artysty, będącego jego gniazdem rodzinnym, przystanią. - Zależy mi na zaznaczeniu roli Suwałk w jego twórczości i życiu, a także na pokazaniu, że malarstwo monachijskie jest ważne w naszym mieście – dodaje Eliza Ptaszyńska.

Grażyna Mikłaszewicz-Sewastianowicz także planuje poświęcić swój czas sztuce. 15 tys. złotych od miasta to kwota, która ma pomóc jej w realizacji projektu „Żywot Tymoteusza"/„Świat według Muśki". - Pomysł na książkę o Tymoteuszu Muśce kiełkował we mnie od dość dawna, ale nabrał kształtów w ubiegłym roku, kiedy bez fanfar minęła 25. rocznica śmierci suwalskiego malarza - prymitywisty, jakże często porównywanego do Nikifora. To wówczas zdałam sobie sprawę, że powinnam o Muśce napisać. Poznałam go, kiedy po studiach w 1980 roku przyjechałam do Suwałk i pracowałam w Wojewódzkim Domu Kultury (teraz ROKiS). To tu, w budynku na rogu ulicy 22 Lipca (dziś Chłodnej) i Noniewicza mieściło się na górze legendarne kino "Merkury", a na dole, w pracowni plastycznej przesiadywał nad sztalugami Tymoteusz Muśko. Rozmowny nie był, nie tylko z racji charakteru, raczej z powodu wyraźnej wady wymowy, toteż wszystkie swoje myśli przelewał na płótno. Powstawały więc realistyczne i mniej realistyczne obrazy niegdyś zapamiętane. Pokraczne krowy na pastwisku, motywy religijne, i pejzaże malowane bez uszanowania fundamentalnych zasad perspektywy – wspomina Grażyna Mikłaszewicz-Sewastianowicz i dodaje, że o Muśce postanowiła napisać z jeszcze innego powodu.

- Ten drobny człowieczek z duszą przepełnioną marzeniem o sztuce, malował niestrudzenie przez wiele, wiele lat. Odnotowywałam ten fakt wielokrotnie, pracując najpierw w "Krajobrazach", a potem w "Gazecie Współczesnej". I tworzyłby na pewno o wiele dłużej, gdyby ktoś ważny nie postanowił o przeniesieniu Tymoteusza z suwalskiej "Kaliny" do Węgorzewa. Nie wytrzymał bolesnej przeprowadzki, załamał się, poddał chorobie. Umarł w Węgorzewie, tam gdzie ja się urodziłam. Może to niemądre, ale potraktowałam tę geograficzną zbieżność, jak znak – tłumaczy. Teksty prasowe są „ulotne”. Książka umożliwi autorce pozostawienie czegoś po sobie, a jak przyznaje Grażyna Mikłaszewicz-Sewastianowicz, w jej przypadku nie jest to bez znaczenia.



Dodaj komentarz »

Dowiedz się więcej
Kultura w natarciu (2011-01-10)

Ostatnio dodane komentarze
- acha
kik - zrób taki przegląd - będziemy mieli dwa :) chociaż już to nie będzie Twój pomysł ale mimo wszystko zrób taki przegląd lub lepszy ...
autor:~iki
- duzo kasy
23 tysiace kasy jako stypendium glownie za ogladanie filmow dla 14 osob, to niezle, tez zrobie taki przeglad...
autor:~kik
- Człowiek z kamerą
Film Wiertowa wcale nie opowiada o jednym dniu z życia przeciętnego mieszkańca Moskwy. Jeśli już, to pokazuje pracę operatora i możliwo...
autor:~filmo

wszystkie komentarze »


IBN poprawiony




dodaj komentarz:
podaj: imię
e-mail
temat
treść
Wpisz kod z obrazka:
 


iva | 18.02.2011







Wywiady





KANCELARIA
HORYZONT CONSULTING
DORADZTWO UPADŁOŚCIOWE
I RESTRUKTURYZACYJNE

Reklama

REKLAMA
Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Nasz fanpage na FB | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
Tel: 885-212-212 e-mail: redakcja@suwalki.info, reklama@suwalki.info
Projekt i wykonanie: