suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Login:
Hasło:
Wiadomości
„To, co dzieje się w SP nr 2, to słowo przeciwko słowu”
„To, co dzieje się w SP nr 2, to słowo przeciwko słowu”Tak uważa zastępca prezydenta Suwałk. Zdaniem Ewy Sidorek, ratusz, jako organ prowadzący, nie jest w stanie zweryfikować, która ze stron szkolnego konfliktu ma rację. Nauczyciele, którzy poskarżyli się na dyrektorkę, twierdzą z kolei, że UM nie tylko bagatelizuje sprawę, ale także mija się z prawdą.

Opisana przez nasz portal sprawa katechetki zwolnionej ze Szkoły Podstawowej nr 2 wywołała prawdziwą burzę. Pod artykułem pojawiło się ponad 140 komentarzy odnoszących się w głównej mierze do zachowania Ewy Brzozowskiej - dyrektorki tej placówki. To, co dzieje się w szkole, zaniepokoiło także radnego z klubu Prawo i Sprawiedliwość. - Sprawa jest niecierpiąca zwłoki - mówił podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Zdzisław Ścięgaj.

Radny zwrócił uwagę nie tylko na aspekt zwolnionej nauczycielki, ale także na kwestię braku wynagrodzeń za dyżury w czasie ferii oraz na wyśmiewanie, obrażanie i podnoszenie głosu, które jak mówili nauczyciele, ma miejsce w placówce. - Chyba czas, aby się tym zająć, żeby doprowadzić do uspokojenia atmosfery. Żeby nauczyciele mogli uczyć, pracownicy pracować - zwrócił się radny do władz miasta.

Jak się okazało, ratuszowi nie jest obca ta sprawa. Ewa Sidorek poinformowała, że wiosną minionego roku do Urzędu Miejskiego wpłynął najpierw anonim, a następnie drugi list podpisany przez kilku nauczycieli. - Z tą grupą nauczycieli spotykałam się kilkukrotnie, omawialiśmy wskazane przez nich zarzuty. Rozmawiałam też z panią dyrektor - powiedziała. - Część tych zastrzeżeń wynikała z nieznajomości prawa oświatowego przez nauczycieli - zauważyła prezydent. - Natomiast reszta to kwestie interpersonalne - dodała.

A te, zdaniem Sidorek, powinny być rozstrzygane w szkole. - My służymy pomocą, ale jeśli nauczyciele nie znajdą porozumienia z panią dyrektor, to kolejną instancją jest sąd. Bo jeżeli padają słowa o mobbingu, to jest to słowo przeciwko słowu - uważa zastępca prezydenta Suwałk. - W tych kwestiach, w których byliśmy w stanie zareagować i prosić o naprawienie, działania podjęliśmy. Ale w konflikcie dotyczącym relacji międzyludzkich jesteśmy bezsilni, bo musielibyśmy tam ciągle być i słuchać, kto jak do kogo się odezwał - uważa Ewa Sidorek.

Zastępca prezydenta wypowiedziała się także w sprawie zwolnionej katechetki. - Wiem, że ta sprawa ma miejsce w sądzie, jest po pierwszej instancji i została oddalona. Ale też o tym, czy katecheta może uczyć religii, czy też nie, decyduje biskup, a nie dyrektor - powiedziała.

Do wypowiedzi prezydent „na gorąco” odnieśli się nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 2. - Pani Ewa Sidorek nie widzi problemu - nie mogą uwierzyć. Jak dodają, Urząd Miejski umniejsza swoją rolę. - Jest organem prowadzącym i to właśnie dla UM powinno zależeć na dobrej atmosferze w SP2 - mówią. - Urząd Miejski w ogóle nie zamierza zrobić porządku i wyjaśnić sprawy? Zakład pracy ma się sam oczyścić ze złej atmosfery - pytają.

Nauczyciele zwracają także uwagę na to, że w kilku aspektach ratusz mija się z prawdą. Jak mówią, nieprawdą jest to, jakoby zastępca prezydenta Suwałk kilkukrotnie się z nimi spotkała. - Było tylko jedno spotkanie i niestety nic w tej kwestii nie zrobiono - mówią. Zaprzeczają także, że wysyłali anonimowe listy. - Skarga złożona w marcu była podpisana przez kilkunastu nauczycieli. Nigdy nie było żadnych anonimów od nas. Zawsze występowaliśmy jawnie z imienia i nazwiska lub przez pełnomocnika - dodają.

Ich zdaniem ratusz bagatelizuje też sprawę zwolnionej katechetki. - Pani Sidorek zasłania się tym, że sąd przyznał wyrok na korzyść dyrektor Brzozowskiej. Nie jest brane pod uwagę to, że to właśnie dyrektorka wpływała na proboszcza, który to przyznał przed sądem i to z tego powodu została cofnięta misja katechetyczna - mówią.

Przypomnijmy, że pod koniec grudnia 2017, suwalski sąd odrzucił pozew Danuty P. o przywrócenie jej do pracy. Uzasadnił, że bazował na orzecznictwie Sądu Najwyższego w podobnej sprawie. Zwolniona w okresie ochronnym katechetka nie zamierza się poddawać. Jej pełnomocnicy złożyli już apelację, która jest obecnie rozpatrywana.



Dodaj komentarz »

Dowiedz się więcej
Tak się zwalnia nauczycieli w SP nr 2 (2017-12-18)

Ostatnio dodane komentarze
- do Kat.
Kasiu, napisz coś jeszcze. Całe miasto już się śmieje z Twoich wylewnych wypocin na portalu. Aż żal, że zamilkłaś.
autor:~Pełnia
- do Kat. B.
co tam Kasia nic nie piszesz? mama odcięła neta czy ostra reprymenda telefonicznie do Kołobrzegu ? nieźle matkę wkopałaś, bo wyszło na ...
autor:~magdaxD
- 62 lata - emerytura?!
Zamiast pisac te zalosne komentarze pomyslcie lepiej czy nauczycielka w wieku 62 lat na pewno byla w okresie ochronnym... Roznica miedz...
autor:~Kat.

wszystkie komentarze »






dodaj komentarz:
podaj: imię
e-mail
temat
treść
Wpisz kod z obrazka:
 


kama | 31.01.2018












Kawiarnia - Pizzeria Pinokio Suwałki
Kawiarnia - Pizzeria Pinokio Suwałki

Reklama

REKLAMA
Czy popierasz budowę nowego kościoła w Suwałkach?
Tak
Nie

Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Mieszkania z dopłatą MdM | Olimpijskie ogrody | Opieka Niemcy | Markowe świece zapachowe | Tanie Odżywki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Kościuszki 112c lok. 4, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: