suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Pieniędzy zawszy jest za mało
O miejskich pieniądzach ze skarbnikiem Suwałk Wiesławem Stelmachem rozmawia Stanisław Kulikowski.

– Pełni Pan bardzo niewdzięczną rolę strażnika miejskiej kasy. Wszyscy wyciągają rękę i mówią: „Daj”. Co wtedy Pan robi?

– Biorę do ręki uchwałę Rady Miejskiej w sprawie budżetu miasta (skarbnik pokazuje zieloną grubą broszurę) i… zasłaniam się nią przed „napastnikami”! Z chwilą przyjęcia projektu budżetu przez radnych ta broszura staje się dokumentem obowiązującym. To jest moja tarcza.

– Ktoś, kto pierwszy raz weźmie do ręki budżet, zobaczy tysiące cyferek, setki pozycji. Jak to powstaje?

– To dość długa i żmudna praca. Najprościej mówiąc: trzeba policzyć wszystkie dochody i wszystkie wydatki miasta. Jeśli kwota po stronie wydatków jest większa od tej po stronie przychodów, to musimy postanowić – jak tę lukę wypełnić.

– Na bieżący rok po stronie dochodów zaplanowano 208,234 mln zł, zaś po stronie wydatków – 215,339 mln. Luka do wypełnienia to ponad 15 mln zł. To spora kwota – czy nie za duża?

– Zapewniam mieszkańców naszego miasta, że nie ma w tym zbyt dużego ryzyka. Jesteśmy w stanie zaciągnięty kredyt spłacić bez zagrożenia dla funkcjonowania miasta i jego instytucji.

– Ale zapewne zna Pan opinie, że Suwałki zbyt szybko się zadłużają, bo jeszcze kilka lat temu spłacały rocznie kilka milionów długu, a w tym roku już prawie trzy razy więcej.

– Oczywiście znam te opinie i te obawy. Traktujemy je z największą uwagą. Ale proszę, by zechciał pan za pośrednictwem „TS” przekazać mieszkańcom Suwałk taką oto alternatywę: rzeczywiście przed kilkoma laty zadłużenie było mniejsze i mniej spłacaliśmy. Na przykład w 2002 roku Suwałki spłaciły 3,5 mln, w 2003 było to 6,4 mln. Ale wtedy na inwestycje miasto przeznaczało kwotę18 mln zł. Dziś spłacamy więcej – to fakt, ale też znacznie więcej inwestujemy. W 2005 roku była to kwota 67,7 mln. Łatwo zauważyć, że jest to zupełnie inna skala środków zaangażowanych w rozwój miasta.

Konstrukcja ostatnich budżetów oparta jest o przekonanie, że muszą one być proinwestycyjne, dające impuls do rozwoju miasta. Wspomniana alternatywa brzmi więc tak: albo miasto nie zadłuża się, ale też się nie rozwija, co oznacza stagnację, albo też pożycza pieniądze i rozwija się – innej drogi nie ma. Nie czas tu może i nie miejsce na daleko idące porównania, ale faktem jest, że nie da się znaleźć takiego miasta w Polsce, które by się rozwijało bez zaciągania kredytów na inwestycje. Rzecz w tym, by wydawać pieniądze tak, by przyniosło to w przyszłości efekt.

– Istnieje wszakże granica bezpiecznego zadłużenia. Jak to wygląda w naszym wypadku?

– Każde miasto w myśl obowiązujących przepisów może się zadłużyć do poziomu 60 proc. dochodów budżetowych. Zadłużenie Suwałk wynosi 36,5 proc. To świadczy, że daleko nam jeszcze do ustawowego progu. Przy okazji – jeśli ustawodawca przewidział, że można się zadłużyć do tak wysokiego poziomu, to oznacza, że finansowanie rozwoju poprzez kredyt jest po prostu wpisane w funkcjonowanie poszczególnych samorządów. Proszę uwzględnić, że samorządy uzyskują kredyty na dobrych, preferencyjnych warunkach.

– Uważny czytelnik uchwały budżetowej zauważy, że w roku minionym na inwestycje przeznaczyły Suwałki blisko 68 mln zł, a na rok bieżący zaplanowano tylko 49 mln. To ogromna różnica!

– Owszem, ale to wcale nie oznacza, że inwestycje tegoroczne będą niższe. W budżecie, bo nie można inaczej, zapisane są po stronie wpływów tylko te kwoty, które są pewne, na które mamy umowy. Z tej kwoty blisko połowa to środki z zewnątrz, najczęściej z funduszy unijnych. Od naszej zapobiegliwości zależy, ile tych środków faktycznie zdobędziemy do końca roku. Tu pewności nie ma, bo nie sposób przewidzieć, które projekty zostaną zaakceptowane. Prócz środków unijnych są do pozyskania pieniądze z subwencji i dotacji. Tak więc, jak powiedziałem, trudno bardzo precyzyjnie określić kwotę, którą uda się nam zgromadzić na inwestycje, ale przypuszczam, że powinno to być blisko tej, którą miasto wydało w minionym roku, to jest około 70 mln złotych. Większość tych pieniędzy to będą środki z zewnątrz. Żeby jednak te pieniądze do nas przyszły, najpierw musimy wygospodarować na inwestycje własne środki. Tak właśnie robimy i dlatego jest to budżet proinwestycyjny, rozwojowy.

– Dziękuję za rozmowę.
Tygodnik Suwalski


Dodano: 2006-01-09 16:37:30

PPUH LUDWIK
Kolekcja mebli pokojowych

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (21.08.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 21-08-19

1 USD: 3,92101 EUR: 4,3513
1 CHF: 4,00141 GBP: 4,7623
1 RUB: 0,0592 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: