suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Login:
Hasło:
Suwalczanka na szlaku najwyższych szczytów - wywiad z Zuzanną Andruczyk

Zuzanna Andruczyk od kilku lat realizuje Projekt Korony Ziemi. Chce zdobyć szczyty poszczególnych kontynentów. W ciągu roku weszła na Mont Blanc (4810 m), Elbrus (5624 m) oraz Kilimandżaro (5898 m). Obecnie przygotowuje się do najwyższego szczytu w obu Amerykach, położonego w Argentynie.

Aconcagua to już czwarta wyprawa czyli półmetek Korony Ziemi. Jak zapatrujesz się na kolejną wyprawę?

Jest to dla mnie eskapada przełomowa, bo to już prawie 7 tys. metrów. Jeżeli uda mi się wejść na tę górę, będę mogła już powoli myśleć o zdobywaniu Himalajów. Aconcagua jest bardzo zdradliwa. Wiatr potrafi tam wiać z prędkością od 45 do 100 km na godzinę. Dodatkowo jest tam bardzo zimno, nawet do -30 stopni. Jeżeli jest załamanie pogody, a widoczność staje się zerowa, można zginąć. Aconcagua nie przejawia żadnych trudności technicznych oprócz wchodzenia z kijami, ale wysokość sprawia, że jest tam niska zawartość tlenu. Będzie to dla mnie ogromne wyzwanie.

Jak się przygotowujesz?

Na co dzień mieszkam, studiuję i trenuję w Warszawie, jednak moje działania koordynuje Adam Pomian – mój trener z Suwałk. Teraz głównie pracuję nad wydolnością i wytrzymałością, żeby płuca były w stanie wytrzymać taką wysokość. Dużo biegam, jeżdżę rowerem, pływam i chodzę na siłownię. Poza tym nie powinno się iść na Aconcaguę, jeśli nie było się na żadnym pięciotysięczniku – w przypadku mojej wyprawy to jest absolutne kryterium.

Z jakimi zagrożeniami i problemami zdrowotnymi spotkałaś się do tej pory?

Przede wszystkim zamiecie śnieżne. Spotkały mnie na Mont Blanc i na Elbrusie. Na Kilimandżaro szło nam gładko do ataku szczytowego, ale podczas schodzenia złapały mnie rewolucje żołądkowe. Był to wynik kilku czynników, m.in. kuchni afrykańskiej i ciśnienia.

Ile czasu będzie trwało wejście na górę?

Trudno powiedzieć, bo wszystko zależy od tego, czy trafimy w okno pogodowe. Osoby bardziej doświadczone mówiły mi, że okno pogodowe zdarza się raz, co skutkuje tłokiem przy wejściu na szczyt. Sam atak szczytowy z wysokości 5900 m powinien trwać 8-9 godzin.

Ile będzie ważył Twój plecak?

Około 25 kilogramów. Na początku do Plaza de Mulas nasze rzeczy przeniosą muły. Później można wynająć tragarzy, jednak ja tego nie praktykuję. Wolę sama wnosić swoje bagaże. Ze względu na niewielkie trudności techniczne nie muszę brać czekana, kasku i uprzęży. Ale raki muszę mieć, bo nie wiadomo, czy nie będzie tam śniegu. Jeśli chodzi o ubranie to przez zimno panujące na górze będę miała ekwipunek typowo himalajski. Jest to bardzo drogi sprzęt.

Ile potrzebujesz na to pieniędzy?

Na razie mam 21 tys. zł, ale potrzebuję jeszcze kupić odpowiedni sprzęt. Sponsoruje mnie kilka rodzimych firm.

Który szczyt byłby kolejny?

Jeżeli pokonam te ciężkie warunki, a mój organizm sobie poradzi podczas ataku szczytowego w pobliżu 7 tys. metrów to chciałabym później wybrać się na Pik Lenina, a następnie Manaslu w Himalajach. Chciałabym też wejść na Mount Everest jako najmłodsza Polka, ale wcześniej na pewno zdobyłabym co najmniej jeden siedmiotysięcznik i jakiś ośmiotysięcznik.

Więc Mount Everest nie będzie ostatnią górą do zdobycia?

Zobaczymy, aczkolwiek rozważam tę górę po osiągnięciu szczytów w dwóch Amerykach.

A którą górą chciałabyś zakończyć swój projekt?

Puncak Jaya w Indonezji. Jest to góra wspinaczkowa, więc przed wejściem będę musiała nabrać doświadczenia we wspinaczce skałkowej. Jest to jedna z najdroższych wypraw w projekcie Korony Ziemi.

Zdobywasz poszczególne góry Korony Ziemi. Jeśli w międzyczasie nie wynikną żadne większe przeszkody to kiedy zdobyłabyś całą Koronę Ziemi?

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to myślę, że do 25. roku życia uda mi się osiągnąć ten globalny cel. Wtedy zostałabym najmłodszą Polką, która zdobyła Koronę Ziemi. Jednak ten tytuł nie jest najważniejszy i wszystko może przesunąć się w czasie przez niezależne ode mnie cele. Niemniej, nie zamierzam się poddawać.

Swoje osiągnięcia silnie wiążesz z akcjami charytatywnymi.

Tak, obecnie współpracuję z fundacją Rak&Roll, dla których poszukuję pieniędzy na osoby zmagające się z rakiem. Na moim profilu facebookowym jest zbiórka pieniędzy. Zamierzam zebrać tyle złotych, ile mierzy Aconcagua, czyli 6962 zł. Zapraszam również wszystkich do pisania mi o swoich marzeniach. Symbolicznie chcę je zabrać ze sobą na szczyt. Myślę, że w ten sposób wspólnie możemy szerzyć swoje pasje i motywować się do działania.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję.

Fot. Facebook Zuzanny Andruczyk




Dodano: 2018-01-05 11:26:34

Bajkowo
Usługi Rekreacyjne
"Obóz przetrwania" w Szklarskiej Porębie

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (19.05.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 17-05-19

1 USD: 3,85451 EUR: 4,3072
1 CHF: 3,81961 GBP: 4,9273
1 RUB: 0,0597 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: