suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Śmigłowiec w „złotą godzinę”

– Wszystko wskazuje na to, że trzyletnie starania o utworzenie lotniczego pogotowia ratunkowego w Suwałkach powiodły się.

– W poniedziałek, 14 marca, podpisaliśmy porozumienie z prezydentem miasta Józefem Gajewskim o utworzeniu w Suwałkach Bazy Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego. Będzie to szesnasta taka baza w Polsce.

 – Wiadomo, że nie tylko Suwałkom zależało na utworzeniu takiej bazy. Jednak wybór dyrekcji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego padł na nasze miasto. Dlaczego?

 – Z kilku ważnych powodów. Suwalszczyzna jest „białą plamą” na naszej mapie, najdalej na północny wschód położonym regionem w Polsce. Naszą ideą jest niesienie pomocy najbardziej potrzebującym z każdego zakątka kraju. Śmigłowiec zlokalizowany w Suwałkach będzie mógł obsługiwać miejscowości znajdujące się w promieniu stu kilometrów, a więc i dużą część województwa warmińsko-mazurskiego, na przykład Ełk, który zresztą także starał się o utworzenie u siebie bazy lotniczego pogotowia ratunkowego. Innym ważnym powodem wyboru Suwałk był fakt, że tu krzyżują się drogi Unii, Rosji, Białorusi, wzrósł ruch tranzytowy, z czym niestety, związana jest rosnąca liczba wypadków. Ważne, by personel śmigłowca, poza udzieleniem pomocy na miejscu, mógł przetransportować pacjenta do właściwego szpitala. W Suwałkach jest wielofunkcyjny, wielospecjalistyczny szpital i w jego sąsiedztwie dobrze przygotowane lądowisko dla śmigłowca. To niewątpliwy atut. Tu też dobrze funkcjonuje Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Dodatkowym atutem są całkiem realne plany budowy lotniska. W Polsce od kilku lat tworzony jest Zintegrowany System Ratownictwa Medycznego. Jego integralnym elementem jest pogotowie lotnicze. Utworzenie bazy w Suwałkach jest uwieńczeniem zakończenia pewnego etapu tego systemu.

 – Jakie wymagania musi spełnić miasto, by ratunkowy śmigłowiec pojawił się nad Czarną Hańczą?

 – Samo utworzenie bazy niewiele da bez współpracy z  lokalnym samorządem. Suwalskiemu bardzo na tym zależało. Wiele zaangażowania i determinacji wykazał też poseł Jan Zaworski. Jest więc bardzo sprzyjający klimat, który może sprawić, że lotnicze pogotowie ratunkowe będzie tu sprawnie funkcjonować. Suwalski samorząd zobowiązał się i zadeklarował w porozumieniu, że  przygotuje teren, który przekaże w formie darowizny dla Samodzielnego Publicznego ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, oraz infrastrukturę dla bazy śmigłowcowej. Miasto zobowiązało się do pokrycia kosztów jej budowy. To około trzech milionów złotych. Wiem, że miejscowe władze mają pomysł na pozyskanie na to przedsięwzięcie środków z zewnątrz. Gdybyśmy mieli sami jako SP ZOZ LPR zainwestować i przygotowywać całą infrastrukturę, to suwalczanie długo jeszcze czekaliby na lotnicze pogotowie ratunkowe.

– Kiedy więc pojawi się w Suwałkach „nasz” śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego?

 – W porozumieniu z samorządem mamy trzy – cztery miesiące na utworzenie bazy od momentu przekazania nam nieruchomości. Mam nadzieję, że upora się z tym w miesiąc. My ze swej strony już jesteśmy gotowi. Maszyna czeka w hangarze w Warszawie.

 – A co z jej obsługą?

 – Będziemy bazować na miejscowych lekarzach. Problem może być jedynie z  pilotami. Ale i tak połowa naszych pilotów dojeżdża z różnych zakątków Polski. Zapewne znajdą się chętni do pracy na Suwalszczyźnie. Obsługa śmigłowca nie jest liczna, to trzy osoby, ale ponieważ dyżur jest średnio jedenastogodzinny, więc potrzeba 2,5 etatu pilota, ratownika i lekarza. Standardowo zatrudniamy na etacie dwóch pilotów, dwóch ratowników i lekarzy oraz mechanika lotniczego i obsługę gospodarczą.

 – Mówi się, że lotnicze pogotowie ratunkowe to także szansa dla suwalskiego szpitala wojewódzkiego...

 – Owszem, to podniesienie jego rangi i renomy. W suwalskim szpitalu jest sprawnie działający oddział ratunkowy. Baza lotniczego pogotowia może wpłynąć na to, że bardziej skuteczne będą starania o nowoczesny sprzęt do tego oddziału, może też przyczynić się do utworzenia w szpitalu pracowni hemodynamicznej. Lotnicze pogotowie może stać się atutem w negocjacjach.

 – Ile kosztuje utrzymanie całej bazy?

 – W tym roku dysponujemy kwotą 20 milionów na szesnaście baz, czyli utrzymanie jednej  kosztuje średnio ponad milion złotych. Lotnictwo medyczne finansowane jest z budżetu ministra zdrowia. Wszystkie loty do wypadków, nagłych ciężkich zachorowań, gdzie liczy się czas, gdzie trzeba ratować życie, są finansowane przez ministerstwo. Funkcjonowanie pogotowia nie będzie więc obciążało suwalczan.

 – Eksploatacja bazy na Suwalszczyźnie, zwłaszcza zimą, w bardzo niskich temperaturach nie będzie łatwa. Nie przeraża to Pana?

 – Na pewno niskie temperatury utrudniają utrzymanie specjalistycznych maszyn, ale mnie to nie przeraża. Jak już powiedziałem, naszą ideą jest niesienie pomocy w każdym, nawet najdalej położnym zakątku Polski. Dla śmigłowca nie jest przeszkodą czerwone światło, korki, zaspa. Pogotowie lotnicze ma przewagę w czasie. Ekipie na start potrzeba 3-4 minuty. Śmigłowiec porusza się z prędkością 160 – 170 kilometrów na godzinę. Może latać od siódmej rano do pół godziny przed zachodem słońca. Aktualnie trwa wymiana maszyn. Jako ciekawostkę podam, że  śmigłowiec kosztuje około 20 milionów złotych, a te najnowsze mogą latać również nocą. Może wylądować wszędzie, na podwórku, na łące, a w miejscach o trudnym podłożu nie musi lądować. Największą przeszkodę stanowią jedynie drzewa. Na Suwalszczyźnie wprawdzie lasów nie brakuje, ale myślę, że przy pomocy i inicjatywie mieszkańców będziemy mogli pokonywać wszelkie przeszkody, by dotrzeć tam, gdzie jesteśmy niezbędni. O tym, jak czas decyduje o zdrowiu, może świadczyć przykład pięcioletniego Karolka z Wiżajn, który stracił stopę. Gdyby śmigłowiec był na miejscu, to nie stracilibyśmy czasu na dotarcie do chłopca i najpewniej przeszczep by się udał. Podobnie jest z innego typu wypadkami czy oparzeniami – dowiezienie pacjenta do specjalistycznych klinik zajmuje czas, ten sam, który decyduje o powodzeniu zabiegu, operacji, przeszczepu, wreszcie życiu. My nazywamy to „złotą godziną”.

 – Czy w planach są szkolenia dyspozytorów pogotowia ratunkowego?

   To konieczność. Dyspozytorzy jako pierwsi przyjmują zgłoszenie i to do nich należy decyzja o wysłaniu śmigłowca na miejsce wypadku bądź do ciężko chorej osoby. Muszą być przygotowani do tego. Muszą wiedzieć, kiedy i w jakich sytuacjach korzystać ze śmigłowca ratunkowego. 

 – Dziękuję za rozmowę.

    Wywiad przeprowadziła Dorota Skłodowska



Dodano: 2005-03-24 18:55:52

KWATERY PRACOWNICZE
NIERUCHOMOSCI
SUWALKI.INFO
Kwatery pracownicze

Cinema Lumiere


Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 17-10-19

1 USD: 3,86381 EUR: 4,2849
1 CHF: 3,89021 GBP: 4,9456
1 RUB: 0,0604 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Nasz fanpage na FB | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
Projekt i wykonanie: