suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Jaki był ten sezon? - wywiad z Elżbietą Niedziejko

Na temat minionego sezonu turystycznego, szans i zagrożeń stojących na drodze rozwoju Suwalszczyzny, a także przykładów skutecznych działań i możliwości wydłużenia sezonu w wywiadzie z Elżbietą Niedziejko, prezes Suwalskiej Izby Rolniczo-Turystycznej.

Jaki był ten sezon? Docierają do nas różne głosy, najczęściej niestety negatywne. Narzekają właściciele gospodarstw agroturystycznych, że ten sezon nie wypadł najlepiej, turystów było mniej niż chociażby rok temu. Czy potwierdzają to Pani obserwacje?

Jak co roku te głosy są bardzo zróżnicowane. Kiedy rozmawiamy z częścią kwaterodawców czy w ogóle usługodawców, to pewna grupa mówi, że sezon jest bardzo dobry, lepszy niż rok temu. Część oczywiście twierdzi, że sezon jest słabszy w stosunku do roku poprzedniego i że z roku na rok jest mniejsza liczba turystów. Wypośrodkowując te informacje i biorąc pod uwagę ruch, który widzieliśmy w regionie, prawdopodobnie było rzeczywiście troszeczkę mniej turystów niż w roku ubiegłym.

Czy można określić przyczynę tego spadku?

Przyczyn jest jak zwykle kilka. Ciągle jest problem uwarunkowania pogodowego. W momencie kiedy w mediach pojawiają się informacje, że na Suwalszczyźnie pogoda jest brzydka, a często tak się zdarza, to ma wpływ na liczbę przyjazdów turystycznych. Nie sądzę jednak, że to był najważniejszy problem.

Na pewno problemem była ogólna sytuacja związana z kryzysem gospodarczym. Poznaliśmy wyniki PKB, które w drugim kwartale spadło ponad jeden punkt procentowy w stosunku do pierwszego. Kryzys dopada ludzi i mniej pieniędzy wydają na wyjazdy. Wiele osób, z którymi rozmawialiśmy, podało nam jako przyczynę Euro. W dużych miastach w Polsce cieszono się, bo w związku z mistrzostwami przyjechało dużo turystów, ale do naszego regionu ci turyści nie dotarli. Wręcz przeciwnie. Część osób, która pojechała na Euro, nie wydała już pieniędzy na wyjazdy wakacyjne.

Także przyczyn na pewno było bardzo dużo. Nie można tego upatrywać w jednym czynniku. Generalnie zasada jest taka, to co obserwujemy już od lat, że decyduje często jakość usług. Ta baza, która ma dobrą jakość usług i cenę dostosowaną do tej jakości, nie narzeka na brak turystów. Natomiast z roku na rok coraz bardziej narzekają właściciele bazy o standardzie niskim i średnim. I tak będzie się działo w związku z coraz większymi wymaganiami klientów.

Czyli jasna wskazówka, prawda?

Jasna wskazówka, my też od lat o tym mówimy przy okazji różnych spotkań, szkoleń. To nie tylko u nas jest takie wyraźne ukierunkowanie na spadek turystów jeżeli chodzi o słabą bazę. Wszelkie badania, czy to na skalę polską, czy europejską, to samo potwierdzają - turyści wydają pieniądze na usługi o wyższym standardzie.

Ale nie musimy się obawiać tego, że Suwalszczyzna traci na popularności?

Nie. Tego nie musimy się obawiać. Natomiast to, co należałoby zrobić, cały czas robić, to połączyć siły różnych podmiotów z regionu, z jednej strony w działaniach podwyższających ogólną atrakcyjność turystyczną, z drugiej strony w działaniach promocyjnych.

Problemem naszym (nie tylko naszym, w całej Polsce jest tak samo) jest to, że świadczenie różnych usług turystycznych czy około turystycznych, zwłaszcza w dziedzinie kultury i sztuki, nie jest skoordynowane. My mamy potencjał znaczący w tym zakresie. Mamy mnóstwo ciekawych imprez, i muzycznych, i nie tylko, ale tak się składa, że to nie jest ze sobą powiązane. Nie umiemy tego połączyć w pakiety i w atrakcyjną ofertę. Przeważnie tak jest, że każda impreza idzie swoją drogą. Mówię szczególnie o tych mniejszych imprezach, które też są ważne dla turystyki. Poza miastem, gminą niewiele osób z zewnątrz o nich wie, a to bardzo może podwyższyć atrakcyjność. Turysta, planujący wyjazd na kilka dni czy na tydzień, gdyby wiedział, że może również z tego skorzystać, niejednokrotnie chętniej wybrałby właśnie nasz region. Najpierw się wybiera region. Bazę wybiera się na końcu.

I tutaj brakuje takiego zintegrowania. Wspólnego kalendarza imprez, o który walczymy już od lat. Wydaje się, że to jest niesamowicie proste, ale niestety nie udaje się przekonać organizatorów. O imprezach dowiadujemy się najczęściej miesiąc - półtora miesiąca przed, a to jest stanowczo za późno.

Zatem ważne jest połączenie wszystkich sił, jeżeli chodzi o podwyższenie atrakcyjności turystycznej. Różnych imprez z bazą noclegową. Tworzenie ciekawych pakietów oferty turystycznej. Z drugiej strony - zintegrowana promocja. Pojedyncza promocja podmiotów czy samorządów, jakieś drobne ulotki dystrybuowane w sposób zupełnie nieprzemyślany - tego typu działania nie dadzą efektu.

A jak wypadamy na tle innych regionów?

W tej chwili konkurencja poszczególnych regionów Polski, już nie mówiąc o konkurencji europejskiej, jest potężna. Teraz wszyscy zainteresowani rozwojem turystyki powinni łączyć siły, a także środki, których nie jest dużo. Jednak w momencie gdy się te środki połączy, przygotuje się zintegrowane kampanie promocyjne, po prostu można uzyskać znacznie lepszy efekt.

Turyści, którzy do nas przyjeżdżają, są to osoby, którym generalnie region się podoba. Kiedy robimy różnego rodzaju badania, okazuje się, że w granicach 60-70 procent są to turyści powracający. Jeżeli ktoś już raz przyjechał - powraca. Natomiast trzeba dotrzeć jeszcze do wielu turystów, żeby przyjechali po raz pierwszy i poznali region. Niestety, ciągle mamy wizerunek taki, że, po pierwsze jest zimno i brzydko, pada deszcz, a zimą jest największy mróz. Po drugie, że jesteśmy gdzieś daleko. Nikt nie zauważa tego, że jesteśmy od Warszawy tylko 300 kilometrów. Niektórym się wydaje, że to jest drugi koniec nie tylko Polski, ale prawie że Europy. Czyli daleko, zimno, brzydko i jeszcze niebezpiecznie, bo gdzieś tam przy granicy, więc tam pewnie też kradną itd.

Taki wizerunek często pokutuje i skutkuje małym zainteresowaniem turystów. Kiedy rozmawiamy z turystami, mówią o swoim pozytywnym zaskoczeniu, że u nas jest tak pięknie, na takim dobrym poziomie. Turystę musimy zachęcić, żeby tu przyjechał i przekonał się do Suwalszczyzny. Zatem jeszcze raz warto podkreślić, jak ważne jest zintegrowanie sił w działaniach promocyjnych i podwyższaniu atrakcyjności oferty.

Wspomniała Pani o imprezach. Czy możemy mieć ambicje na stworzenie czegoś wyjątkowego, dzięki czemu Suwalszczyzna mogłaby pretendować do miana głównego ośrodka turystycznego w kraju?

Myślę, że jest to możliwe. Potencjał mamy naprawdę bardzo duży. Taką imprezą niewątpliwie zaczyna być chociażby Blues Festival w Suwałkach. Należałoby go obudowywać systematycznie w inne atrakcje. W samym mieście główną atrakcją jest część festiwalowa, warto jednak pomyśleć o szeregu innych propozycji, które spowodują, że albo turysta przyjedzie wcześniej, albo dłużej zostanie w regionie.

Wokół innych imprez, które w tej chwili mają jeszcze mały rozgłos, jak np. Jazz na Buduku - kameralnych, ale na wysokim poziomie, można by było rozwijać i budować kolejne atrakcyjne oferty Suwalszczyzny. Duże znaczenie ma oczywiście kwestia kreatywności i nowych pomysłów, jakie inne imprezy stworzyć…

…i dla kogo.

Tak. Przede wszystkim trzeba wybrać konkretne grupy docelowe. Mówimy cały czas o wydłużeniu sezonu turystycznego, co jest bardzo istotne, bo rzeczywiście jest on bardzo krótki. W tym roku ze względu głównie na mistrzostwa Euro ten sezon zaczął się tak naprawdę od 15 lipca, czyli bardzo późno. Wydłużać sezon to znaczy organizować coś ciekawego po sezonie, skierowanego do konkretnych grupy docelowych, które do nas przyjadą w danym okresie. Niekoniecznie zawsze rodziny z dziećmi ze względu na pracę i obowiązek szkolny poza sezonem itd.

Trzeba szukać przede wszystkim grup niszowych. Mogą to być grupy niewielkie, ale w momencie gdy do nich dotrzemy, może okazać się, że jesienią czy zimą będziemy mieli klienta przynajmniej na weekendy czy pobyty 3-4-dniowe zbudowane wokół konkretnej imprezy. Niech ta nisza liczy nawet 3 tysiące osób, a z tego przyjedzie 10 procent, to już coś się dzieje i branża może zarobić przynajmniej na koszty. Ważna tu jest kwestia profesjonalnego podejścia merytorycznego, trafnego szukania tych grup, dla których możemy tworzyć ofertę na Suwalszczyźnie i dzięki temu wydłużać sezon.

Silne strony naszego regionu już zostały zdefiniowane, wyeksponowane. Które z nich warto jeszcze bardziej eksponować, promować? Jaki kierunek powinien obrać rozwój? Turystyka aktywna, uzdrowiskowa, wędkarska, a może biznesowa?

Jeśli chodzi o turystykę uzdrowiskową może niekoniecznie tylko do niej się ograniczać. Generalnie warto pomyśleć o grupie osób starszych, jeszcze aktywnych, bo to bardzo atrakcyjna grupa. Do nich wcale nie tak trudno trafić, bo są Uniwersytety Trzeciego Wieku, Kluby Seniora. Tam są zrzeszone osoby, które chcą coś jeszcze robić, zwiedzać i najczęściej mają na to pieniądze.

Znamy to na naszym przykładzie. Organizowaliśmy spotkania na Uniwersytetach Trzeciego Wieku. I pojawiło się już kilka grup bardzo dobrych klientów z tego segmentu w roku ubiegłym i w obecnym. Grupy te przyjechały w kwietniu, więc to jest też świetny moment przed sezonem. Przyjechały osoby w wieku 70-80 lat, które chciały mieć bardzo bogatą ofertę. Często taki pobyt jest powiązany z tzw. turystyką sentymentalną. Chcą pojechać na Litwę, na Białoruś, czyli do oferty łatwo im dodać taką wycieczkę, wykorzystując przygraniczne położenie Suwalszczyzny. Grupy te, mało tego, że spędziły u nas po 10 dni, to jeszcze wyjeżdżając zakupiły po 40 sękaczy, dużo kilogramów ryb wędzonych i jeszcze sporo innych produktów. Na przyszły rok chcą przyjechać nawet po raz trzeci, więc Suwalszczyznę uznają niewątpliwie za atrakcyjną. Często są to emerytowani lekarze, prawnicy itd., więc są to ludzie, którzy mają środki na ciekawe podróże, a więc świetna grupa, do której należałoby docierać. Na Suwalszczyźnie sprawdza się z jednej strony turystyka prozdrowotna, a z drugiej strony też turystyka sentymentalna w połączeniu z ciekawą historią i kulturą pogranicza. Starsze pokolenie z wielu regionów Polski pochodzi z tego regionu bądź z obszarów, które teraz są w granicach Litwy czy Białorusi, trzeba więc umożliwić takim ludziom powrót chociaż na chwilę do krainy dzieciństwa.

Jeśli chodzi o wędkarstwo, jest to także dobra grupa, bo wędkarze są pasjonatami. Im nie przeszkadza brzydka pogoda, to, że leje czy jest duży mróz. Niestety często słyszy się, że w naszych jeziorach jest mało ryb. Zatem musimy wspólnie zadbać, aby zbiorniki wodne były atrakcyjne. Trzeba powiązać siły i możliwości różnych podmiotów i dzierżawców jezior. W jeziorach musi być przede wszystkim ryba, bo infrastruktura już powstaje. Wędkarze są niewątpliwie świetną grupą docelową.

Kolejną atrakcyjną grupą są też dzieci i młodzież. Już sporo takich grup przyjeżdża do naszego regionu. Jednak mamy kompletnie niezagospodarowane ferie zimowe. Gdyby zimą udało nam się ściągnąć na zimowiska więcej grup dzieci i młodzieży, to mamy półtora miesiąca sezonu. W okresie zimowym byłaby to rewelacyjna możliwość rozwoju działalności dla wielu podmiotów branży turystycznej i nie tylko. Jednak w tym zakresie trzeba jeszcze wiele zrobić, żeby oferta była ciekawa. Tu trzeba konkurować w jakimś stopniu z górami, a to nie jest łatwe.

Podsumowując należy stwierdzić, że istnieje możliwość wydłużenia sezonu na Suwalszczyźnie, ale potrzeba zdecydowanie więcej współpracy, rozwoju infrastruktury i przede wszystkim wspólnej, bardziej aktywnej promocji.

A jaka miałby być rola miasta w tym wszystkim, rola Suwałk?

Miasto jest coraz bardziej otwarte na współpracę z całym obszarem Suwalszczyzny. Niedawno odbyło się spotkanie zorganizowane z inicjatywy Pana Prezydenta, dotyczące projektu na tworzenie wspólnej oferty, wspólnego produktu turystycznego - miasta z otaczającym terenem.

Dopiero wtedy ma to sens…

Tak, bo Suwałki nigdy same w sobie nie będę miastem stricte turystycznym, ale na pewno będą bardzo ważnym ośrodkiem kulturalno-usługowym, rozrywkowym. Miejscem, gdzie turysta przyjedzie na zakupy, na imprezę, zostawi tu pieniądze. Będzie też mógł skorzystać z bazy hotelowej. Ta współpraca jest niezbędna w momencie powstawania i wchodzenia na rynek nowych hoteli, bo inaczej mogą one stać puste.

Ważna jest kwestia dobrze przygotowanej oferty konferencyjnej. Turysta biznesowy jest bardzo dobrym klientem, bo to turysta bogaty. Zostawia dużo pieniędzy. Ale żeby konkurować z innymi ośrodkami, trzeba bardzo mocno połączyć siły, żeby oferta naprawdę była wyróżniająca się. Jest to możliwe, bo mamy dodatkowe walory chociażby w postaci przygranicznego położenia. To jest tylko kwestia pomysłowości.
W tej chwili, żeby przyciągnąć turystę, w dobie tak dużej konkurencji, musimy się wyróżniać. Musimy znaleźć coś, co będzie inne niż w każdym regionie, atrakcyjne i w dobrej cenie.

A jakie zdefiniowałaby Pani przeszkody na drodze do tego rozwoju w kierunku turystycznym?

Przeszkód jest kilka. To o czym mówiłam - ciągle brak autentycznej współpracy. Wystarczającej, aby tworzyć wspólną ofertę. Druga rzecz to kwestia powstającej infrastruktury, która niekoniecznie idzie w parze z turystyką, typu farmy wiatrowe w pobliżu bardzo atrakcyjnych turystycznie miejsc. Oczywiście energia odnawialna jak najbardziej jest potrzebna, ale infrastruktura do tego powinna powstawać w miejscach mniej atrakcyjnych turystycznie, powiedzmy gdzieś na obrzeżach regionu, ale na pewno nie chociażby w okolicach Suwalskiego Parku Krajobrazowego.

Ten problem pojawia się w mailach, w zapytaniach turystów. Chcą np. pojechać na Sejneńszczyznę, ale pytają, czy tam są już wiatraki.

Na razie nie ma, ale są w planach.

Jeżeli będą, to już większość turystów, których przyciąga przyroda i krajobraz Suwalszczyzny nie zechce tu przyjechać. Jest to na pewno zbyt duża ingerencja w nasz baśniowy krajobraz. Kolejna rzecz, słyszymy to każdego roku od turystów: „Co z tego, że wy macie tyle jezior, skoro nie można dojść bezpośrednio do nich”. Czyli znowu pojawia się kwestia planowania przestrzennego, kwestia dostępu do dóbr publicznych stworzonych przez naturę…

Sami sobie ograniczamy i utrudniamy rozwój turystyki, chociażby poprzez zamykanie łatwego dostępu turystów do naszych podstawowych walorów i atrakcji. To problemy, które będą rzutowały na konkurencyjność i rozwój turystyki na Suwalszczyźnie. W dalszej perspektywie spowodują, że zaszkodzimy takimi działaniami zarówno sobie, jak i przyszłym pokoleniom naszej „krainy jak baśń”…




Dodano: 2012-09-28 19:22:16

PPUH LUDWIK
Meblościanki w super cenach

Cinema Lumiere


Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 13-12-19

1 USD: 3,82341 EUR: 4,2747
1 CHF: 3,89191 GBP: 5,1292
1 RUB: 0,0613 

Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Nasz fanpage na FB | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
Tel: 885-212-212 e-mail: redakcja@suwalki.info, reklama@suwalki.info
Projekt i wykonanie: