suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
„W tym mieście będzie wszystko…” – wywiad z Prezydentem Suwałk Czesławem Renkiewiczem

W wywiadzie dla suwalki.info Prezydenta Miasta Suwałk Czesław Renkiewicz opowiada, na ile udało mu się spełnić obietnice wyborcze, czego ważnego dokonać i jakie ma plany na przyszłość.

Mija rok Pana pracy na stanowisku Prezydenta Miasta Suwałk. Wybory samorządowe odbyły się 21 listopada, Pana zaprzysiężenie - 6 grudnia. Był to rok szans, ale czy wykorzystanych, w jakim stopniu wykorzystanych? Co było największym, najważniejszym wydarzeniem w ciągu tego roku, dla Pana, dla Suwałk?

Na pewno bardzo istotną sprawą było porozumienie ze spółkami PKP S.A. i PKP PLK S.A., w sprawie przebiegu trasy kolejowej Rail Baltica przez miasto. Dyskusje trwały przez okres dwóch lat. Dobrnęliśmy do finału i wiemy, że będziemy wspólnie pracowali nad tym, aby wyprowadzić kolej z centrum miasta. Nakreślimy też nową lokalizację dla dworca, stacji kolejowej. Jest to bardzo istotna rzecz w dalszym rozwoju miasta.

Tempo tych prac będzie uzależnione od determinacji spółek PKP, środków finansowych, jakie kolej będzie miała na wykonanie nowej infrastruktury trasy Rail Baltica. Dobrze, że jest jakiś konkret na samym początku ustalony.

Ja chciałbym zwrócić uwagę na inną jeszcze sprawę - to, co wydarzyło się w przeciągu tego ostatniego roku. Jak spróbowałem zbilansować to wszystko, co w naszym mieście się działo, to nie ukrywam, że mam satysfakcję, że wszystkie przedsięwzięcia, o których się mówiło, były konsekwentnie realizowane.
Mówiło się o wielu – drogi, obwodnica, lotnisko…

Wspomnę tutaj tylko o tych inwestycjach, które zostały zakończone w ostatnim roku i przekazane do funkcjonowania. Aquapark zadziałał 16 grudnia ubiegłego roku, w czerwcu było uruchomienie obiektu OBI, we wrześniu stadionu piłkarskiego, teraz mamy TESCO. W trakcie realizacji są cztery hotele, które w przyszłym roku też prawdopodobnie zostaną przekazane do użytkowania. I to, nie ulega wątpliwości, zmienia, w określonych oczywiście obszarach, rejonach, nasze miasto. Zmienia wizualnie, ale też poprawia zagospodarowanie i myślę, że to są wszystkie inwestycje, które czynią Suwałki miastem nowoczesnym, miastem otwartym. I na pewno są to inwestycje, które wpływają na poprawę infrastruktury, w tym turystycznej, jak również na poprawę życia mieszkańców.

Nie ulega wątpliwości, że to są takie podstawowe wydarzenia gospodarcze, inwestycyjne, które działy się w ostatnim roku.

Jeśli chodzi o te nowe inwestycje, zwłaszcza trzy - aquapark, stadion miejski, sala widowiskowa – budzą pewne kontrowersje. Wiadomo, że do ich funkcjonowania będzie trzeba dokładać. Cieszymy się z nich, ale czy nas na nie stać?

To są inwestycje, które, nie ukrywajmy, nie są w stanie same się finansować. Niestety, do obiektów kultury, do obiektów sportowych trzeba dokładać środki finansowe z budżetu. Miasto stać na nie. Nie są to inwestycje komercyjne. Tych inwestycji nigdy by też nie było, gdyby nie możliwości, jakie daje nam Unia Europejska.

Jeżeli chcemy dalszego rozwoju miasta, chcemy, aby to miasto było atrakcyjne chociażby pod względem turystycznym, to tego typu obiekty musiały powstać. Czynią to wszystkie samorządy i tam, gdzie jest tylko możliwość, wykorzystują te szanse, które przed nami otworzyła Unia Europejska, bo środków na takie obiekty w nowej perspektywie finansowej prawdopodobnie nie będzie. To było takie pięć minut, które, uważam, miasto wykorzystało maksymalnie.

Natomiast ze skutkami tych decyzji, trzeba się liczyć. Już wiem po pierwszym roku funkcjonowania aquaparku, że założenia założeniami, a rzeczywistość okazuje się całkiem inna. Wiemy też, że do suwalskiego aquaparku będziemy musieli każdego roku dokładać.

Wiadomo dokładnie ile?

W tym roku jaka to będzie to kwota, jeszcze dokładnie nie wiemy, w przedziale od 1,5 do 2 milionów złotych. Ale widzimy chociażby po miesiącach letnich, kiedy w lipcu było 25 tysięcy klientów, w sierpniu ponad 23 tysiące, że obiekt żyje, jest potrzebny. Niestety trzeba do jego funkcjonowania dołożyć.

Skąd na to środki?

Powstają obiekty komercyjne, które wygenerowały n na przestrzeni tego i minionego roku dodatkowe zatrudnienie. Kolejną korzyścią jest to, że od tych wszystkich obiektów trzeba płacić podatek od nieruchomości. Ten podatek wpływa do nas i to są środki finansowe, które będzie można przeznaczyć na tą deficytową działalność miejską - w kulturze, w sporcie.

Plan na ten rok, jeśli chodzi o inwestycje, został wykonany?

Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Stadion funkcjonuje. Aquapark został przekazany. W budowie jest sala koncertowo-teatralna. W przyszłym roku ta sala jesienią również będzie przekazana przez wykonawcę. Muzeum Okręgowe - inwestycja, która również była w moim programie, została zakończona.

Realizowany był program budownictwa komunalnego. Wyremontowaliśmy budynek dawnego hotelu pielęgniarek przy Daszyńskiego 10 w którym powstały mieszkania komunalne. Pozyskujemy środki zewnętrzne, aby dodatkową substancję mieszkaniową wzbogacać i tworzyć lokale komunalne bądź socjalne. Kolejny wniosek już został złożony, na budynek Sejneńska 18 i mam nadzieję, że w lutym będzie rozstrzygnięcie i rozpocznie się kolejna inwestycja.

Inwestycje drogowe. Czy również plan został wykonany w 100 procentach?

Wszystko przebiega zgodnie z naszymi założeniami. Pierwsza taka bardzo istotna sprawa, to jest kwestia pozyskania środków finansowych na ulicę Wigierską. W ostatnich tygodniach zapadła decyzja na zarządzie województwa podlaskiego, mamy środki finansowe. W tej chwili będziemy składali wniosek do marszałka, podpisana będzie umowa. W styczniu ogłosimy przetarg. Wyłonimy wykonawcę, który w kwietniu wejdzie na plac budowy.

W zakresie inwestycji drogowych również Plac Świętego Krzyża został przebudowany. Duże skrzyżowanie z rondem przy sklepie TESCO. Również zrobiliśmy troszeczkę inwestycji drogowych na ulicy Buczka. Powstał nowy łącznik pomiędzy ulicą Buczka a ulicą Sportową i fragment od tego nowego ronda do ulicy Wojska Polskiego. Została przebudowana, w ramach schetynówek, ulica Mereckiego. Z naszych środków wykonana została ulica Warszawska - w części, nie w całości.

Jesteśmy też praktycznie na końcowym etapie wykonania parkingów i uliczek osiedlowych koło Serca Suwałk. To w całości nasze zadanie. Część prac do wykonania przejdzie na wiosnę przyszłego roku z uwagi na to, że są prowadzone roboty budowlane w tym rejonie przy wznoszeniu kolejnych budynków.

Czego nie udało się wykonać?

Może mniej zrobiliśmy niż należało w zakresie inwestycji drogowych na osiedlach domków jednorodzinnych. Udało nam się ze środków uzyskanych od Gamesy, firmy, która przewoziła przez Suwałki wiatraki, trochę dróg uporządkować, utwardzić na Osiedlu Zielona Górka. To jednak zbyt mało.

Na przyszły rok mamy także zarezerwowaną kwotę, niezbyt wysoką, wynika to z faktu, że budżet przyszłego roku będzie budżetem napiętym, ale już w kolejnym roku zrobimy więcej w zakresie inwestycji drogowych na osiedlach. Tym bardziej, że kończymy realizację kosztownych inwestycji np. sala koncertowo-teatralna w przyszłym roku pochłonie ponad 26 milionów złotych. Jeżeli to skończymy, to w 2013 roku będziemy mieli więcej środków na budowę dróg osiedlowych.

Przy okazji pozyskiwania środków unijnych, zwłaszcza jeśli chodzi o programy transgraniczne, nawiązujemy współpracę z innymi państwami. Co udało się zrealizować dzięki tym programom, tej współpracy? Co jeszcze jest planowane?

Środki z programu Polska - Litwa w tej perspektywie finansowej są już na wyczerpaniu. Udało nam się zakończyć w tym roku budowę ulicy Leśnej. W styczniu przyszłego roku składamy wraz z Alytusem, z tym miastem, z którym realizowaliśmy pierwszy etap, kolejny wniosek. Alytus namówił nas do tego, aby jeszcze raz wystąpić i mam nadzieję, że zrobimy jeszcze dwie nieduże uliczki.

Do programu Polska - Litwa - Obwód Kaliningradzki złożyliśmy dwa projekty. Jeden dotyczy Placu Europejskiego, drugiego etapu, czyli przebudowy Placu Józefa Piłsudskiego przed konkatedrą. Drugi wniosek to budowa ścieżek rowerowych do granic administracyjnych miasta jadąc drogą do Płociczna. Niestety rok minął i nie ma nadal rozstrzygnięcia tego konkursu.

Kolejne wnioski, już z obszaru oświaty, złożyliśmy do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na termomodernizację dwóch szkół. Szkoła Podstawowa nr 2 i Szkoła Podstawowa nr 10 na Osiedlu Północ. Dofinansowanie wyniosłoby niestety tylko 30 procent.

A jak wygląda współpraca z Białorusią?

Z programu transgranicznego Polska - Białoruś - Ukraina idzie to dość ciężko, bo chcieliśmy złożyć kilka wniosków, ale to się nie udało. Pomimo moich kilkukrotnych rozmów z merem Grodna Borysem Koziełkowem, nie udało się złożyć wniosku na budowę lotniska. Jeszcze ten partner nie dojrzał do tego, nie jest w stanie właściwie przygotować wniosku. My nawet deklarowaliśmy daleko idącą pomoc dla Białorusinów, ale niestety, nie było chyba przyzwolenia politycznego, żeby ten projekt z Suwałkami realizować. Wobec tego znaleźliśmy innego partnera, Tarnopol na Ukrainie. Złożyliśmy wspólnie wniosek na lotnisko.

Jakie są szanse na pozyskanie środków z tego programu, z tym partnerem? Kiedy mogłoby powstać lotnisko w Suwałkach?

Niestety już wiadomo, że wniosek będzie prawdopodobnie odrzucony, z tej przyczyny, że złożyliśmy dokumentację środowiskową wydaną pod rządami starych przepisów, prawdopodobnie zabraknie nam czasu, żeby ją odświeżyć. W przyszłym roku będziemy ponawiali tą aplikację i na pewno będziemy starali się pozyskać środki finansowe na budowę pasa startowego i małej infrastruktury lotniskowej. Oczywiście bez realizacji całego lokalnego lotniska, bo to wydatek rzędu 100 milionów złotych, a ten projekt, z którym wyszliśmy teraz, w zasadzie zamykałby się w 20-23 milionach złotych. Przy dofinansowaniu 85-procentowym, jesteśmy w stanie z budżetu miasta wyasygnować kwotę rzędu 3-4 miliony złotych i wtedy utwardzony pas startowy by powstał.

Kolejna kwestia jest związaną zarówno z lotniskiem, jak i ze współpracą transgraniczną, a mianowicie pozyskiwanie inwestorów, zachęty inwestycyjne. Tu ważna jest zwłaszcza rola Strefy i Parku. Jakie są dodatkowe pomysły, plany na przyciągnięcie do Suwałk inwestorów? Niedawno odbyła się misja do Obwodu Kaliningradzkiego, wkrótce mają do nas przyjechać Rosjanie…

Tak, będzie rewizyta, mają przyjechać przedsiębiorcy z Obwodu Kaliningradzkiego. Muszę powiedzieć, że za dużo tutaj nie obiecuję po tym wyjeździe do Gusiewa. Widzieliśmy, że zainteresowanie przedsiębiorców rosyjskich jest nieduże. Jeżeli teraz strona rosyjska deklaruje, że przyjedzie około 15 przedsiębiorców, to upatrywałbym tu szansę nie w tym, że to Rosjanie będą prowadzili inwestycje w Suwałkach, w naszej Podstrefie, tylko chciałbym doprowadzić do spotkania naszych przedsiębiorców, którzy może znajdą szansę eksportowania swoich wyrobów i nawiązania współpracy typowo biznesowej, właśnie z tym chłonnym rynkiem rosyjskim. Tu liczę na efekty.

Jeśli chodzi o Park Naukowo-Technologiczny, jest to olbrzymie przedsięwzięcie, 66 milionów złotych. Jego realizacja przebiega sprawnie, ale już zastanawiamy się, czym ten Park wypełnić. Ważne jest to, żeby te nowo budowane obiekty właściwie wykorzystać. Mają się między innymi odbywać spotkania, konferencje. Tu ma się dużo dziać. Ma być przepływ osób, przepływ firm i wymiana doświadczeń oraz kojarzenie przedsiębiorczości ze światem nowych technologii, myśli naukowej. Włączenie w większym stopniu niż dotychczas w plany rozwoju Parku uczelni, szczególnie naszej - Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. To jest kwestia kierunków nauczania. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie bardziej ścisła niż jest dotychczas, bo trudno wyobrazić dobrze funkcjonujący park naukowo-technologiczny bez zaplecza akademickiego, naukowego.

Czy Suwałki stają się wobec tego miastem przyjaznym przedsiębiorcom?

Próbujemy przygotowywać pod potrzeby przedsiębiorców wszystko to, co możemy. Teraz zmieniamy studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, cały ten dokument strategiczny dotyczący rozwoju przestrzennego naszego miasta. Ponadto ważna jest kwestia zwolnień podatkowych – aktualnie funkcjonuje uchwała o zwolnieniu de minimis dotycząca podatków od nieruchomości na nowe inwestycje. Kilka firm z tego skorzystało. Zwolnienie oscyluje w granicach pół miliona złotych. Tyle ci przedsiębiorcy, którzy złożyli do nas wnioski za zrealizowanie nowej inwestycji, zatrudnienie pracowników uzyskali w postaci niepłacenia podatku od nieruchomości. Na 2 bądź 4 lata, w zależności od tego, jaka to jest inwestycja.

Również jest taki aspekt, który może do końca nie jest zauważalny, to, co jest kierowane w ofercie do przedsiębiorców. Kwestia pozyskania środków finansowych na działalność, na rozwój firm. Mianowicie funkcjonują w dwóch jednostkach, mam tu na myśli Fundację Rozwoju Przedsiębiorczości i Agencję Rozwoju Regionalnego „Ares”, fundusze pożyczkowe i poręczeniowe. Tam są duże środki finansowe, po które mogą sięgać przedsiębiorcy.

Wciąż jednak jeszcze istnieją bariery…

Jak spotykamy się w różnych gremiach i rozmawiamy na temat lokowania działalności gospodarczej, szczególnie przez firmy zewnętrzne w Suwałkach, to jest podnoszony jeden mankament – trudność z dostępem. Nie ma trasy szybkiego ruchu ani kolei, i lotniska. Mamy za to takie walory, jak tania siła robocza, w porównaniu do innych, większych miast, grunty są tanie, ale nie ma, z drugiej strony, dużego rynku zbytu. Czyli materiał, surowiec trzeba tutaj dowieźć , następnie wyrób wyprodukować, później z kolei – wytransportować tam, gdzie się go sprzedaje. To są koszty, który każdy poważny przedsiębiorca bierze pod uwagę przy lokalizacji swojej firmy.

Mam nadzieję, że ta kolej za kilka lat będzie, i mam nadzieję, że suwalska obwodnica zostanie wybudowana. W końcu jest realna szansa, żeby w 2014 roku rozpoczęto budowę.

Jest szansa, więc nie jest to do końca pewne?

Pewności nie ma, póki nie jest wyłoniony wykonawca, nie ma zawartej z nim umowy. Żeby przetarg ogłosić, wszyscy wiemy, muszą być zabezpieczone środki finansowe na jej budowę. Natomiast na dzień dzisiejszy sprawa wygląda dobrze. Wydana została decyzja środowiskowa na budowę suwalskiej obwodnicy. Z drugiej strony czuwaliśmy tutaj, trzymaliśmy rękę na pulsie - czy po obietnicach wiosennych złożonych w resorcie infrastruktury i w GDDKiA, będą środki finansowe dalej na jej przygotowanie do realizacji. Okazuje się, że GDDKiA białostocka ma środki finansowe na zlecenie opracowania dokumentacji i projektu technicznego na przyszły rok, czyli rzeczywiście są pieniądze. Słowo jest dotrzymywane.

Potem będzie trzeba zabiegać o pieniądze na wykup gruntów, dopiero później na właściwą realizację. Ale tak powoli, powoli, sukcesywnie idziemy. Ja tu nie ukrywam, że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że obwodnica Augustowa jest zakończona, tiry jadą w okolicach Dubowa I do drogi krajowej numer 8, a u nas nic się nie dzieje z naszą obwodnicą. Tak nie może być! Władza, jakakolwiek by ona nie była, nie może do tego dopuścić, tak samo i mieszkańcy.

Stąd też patrzymy na ręce wszystkim decydentom, którzy przygotowują naszą inwestycję. Tu żadnych opóźnień nie może być. Jest kończona obwodnica Augustowa i rozpoczynana nasza.

Wróćmy teraz do aktualnej sytuacji. Prace nad budżetem zostały zakończone. Coraz głośniej się mówi o drugiej fali kryzysu. Czy ma to odzwierciedlenie w planie finansowym dla Suwałk? Czy 2012 będzie rokiem oszczędności?

Ten budżet wygląda w ten sposób, że jeśli chodzi o zakres realizowanych inwestycji na przyszły rok, utrzymany jest poziom bieżącego roku. Tych inwestycji nie ma zbyt wiele. Jest inwestycja ta poważna, która pożera nam połowę budżetu na inwestycje. To jest budowa sali koncertowo-teatralnej - ponad 26 milionów złotych. I przy 53-milionowym zakresie inwestycji, to na te pozostałe za dużo nie zostaje. 11 milionów to jest budowa ulicy Wigierskiej, czyli praktycznie zostają drobiazgi. To jest „wyjściówka”.

Natomiast, gdyby te wszystkie wnioski, które złożyliśmy do różnych programów, poprzechodziły, mielibyśmy dofinansowanie, to w budżecie miejskim mamy zostawioną rezerwę, niedużą, tylko 1,5 miliona na te projekty, trzeba byłoby ją zwiększyć co najmniej pewnie dwukrotnie, aby je zrealizować.

Budżet jest budżetem, który przewiduje w swoich założeniach oczywiście deficyt. Wydatki są wyższe - deficyt 8,2 miliona złotych. To jest poziom bieżącego roku. Ten budżet, po skorygowaniu, będzie się zamykał deficytem 9-milionowym. Na przyszły rok planujemy dochody ogółem prawie 291 milionów, natomiast wydatki ponad 299 milionów złotych.

Skąd środki na załatanie tej „dziury budżetowej”?

Oczywiście sięgamy po kredyt bankowy. Spowoduje on to, że wzrośnie zadłużenie naszego miasta. Wskaźnik zadłużenia będzie wynosił 43-44 procent na wejście w przyszły rok, przy dopuszczalnym ustawowo wskaźniku 60-procentowym to nie dużo.

Sytuacja w budżecie przyszłorocznym jest dobra. Nadwyżka dochodów bieżących występuje nad wydatkami bieżącymi. Przekracza kwotę 13 milionów złotych. Wchodzimy w nowy rok dobrze, chociaż niektóre wydatki rosną nam w skali budzącej zaniepokojenie.

Czego dotyczą te wydatki?

Gros naszych wydatków dotyczy takich 3-4 podstawowych obszarów działalności. Oświata i wychowanie, edukacyjna opieka wychowawcza to jest łącznie 38 procent wydatków. W przyszłym roku zakładamy wzrost 6-procentowy, a być może także ten poziom będzie trudny do utrzymania. Przy malejącej liczbie uczniów również powinniśmy poszukać oszczędności.

Kolejna jest kultura i ochrona dziedzictwa narodowego. Taki duży dział na przyszły rok – ponad 11 procent. To wynika z wydatków dotyczących budowy sali koncertowo-teatralnej. I pomoc społeczna, prawie 17 procent w naszym budżecie, ponad 50 milionów złotych. Prawie 8 procent to są wydatki w zakresie transportu i łączności.

Czy to jest budżet bezpieczny?

Budżet jest tak skonstruowany , że nawet w sytuacji kryzysu jesteśmy w stanie dokonać pewnych korekt i to też nie spowoduje groźby drastycznego zwiększenia zadłużenia naszego miasta. Wszystko jest pod kontrolą i musi być pod kontrolą.

Musimy kalkulować i szukać oszczędności tam, gdzie jest to możliwe. Są to pewne działania dotyczące funkcjonowania naszych jednostek. Nie tylko oświaty, ale też jednostek działających w sferze komunalnej.

Ponadto przyjęliśmy do budżetu założenia ministra finansów, że dochody z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych zwiększą się o 16 procent, ale nie wiem, jak będzie z realizacją tych założeń. Zgodnie z tymi założeniami dochody z PIT-u powinny nam wzrosnąć o 7 milionów złotych. Ten parametr może być bardzo trudny do osiągnięcia. Liczymy się z tym, że może zajdzie w przyszłym roku konieczność wdrażania dodatkowych procedur oszczędnościowych albo nawet zwiększenia deficytu, dochodząc do wskaźnika 47-48 procent zadłużenia miasta. Mamy pewną rezerwę na te nieprzewidziane nawet zdarzenia.

Wróćmy do spraw bieżących. Panie Prezydencie dlaczego ta zapowiadana „rewolucja w komunikacji miejskiej” nie wyszła? Co spowodowało, że koncepcja optymalizacji tras autobusów minęła się z oczekiwaniami pasażerów?

Być może ten nowy rozkład jazdy nie zafunkcjonował z tej przyczyny, że firma, która pomagała nam przy jego konstruowaniu, zbyt teoretycznie podeszła do zagadnienia. Również niektóre pomysły wychodzące od spółki PGK okazały się chybione. Niestety, praktyka nam pokazała, że nie można zza biurka zrobić idealnego rozkładu jazdy. No i teraz oczywiście są korekty. Nowy rozkład jazdy zafunkcjonuje od 1 grudnia.

Panie Prezydencie, niedawno mieszkańców zaskoczyła wiadomość o notatce w IPN pod Pana nazwiskiem. Na jakim etapie jest wyjaśnianie tej sprawy, bo, jak Pan wcześniej zapowiadał, miało to zostać wyjaśnione?

W tej kwestii te informacje, które zostały przedstawione w prasie, wypowiadałem się również do radia, one wymagają wyjaśnienia. IPN, z tego, co wiadomo, prowadzi postępowanie wyjaśniające. Mam nadzieję, że będę miał okazję, jeżeli zajdzie taka konieczność, tę sprawę wyjaśnić przed Instytutem Pamięci Narodowej. Mam nadzieję, że będę poproszony, będą przedstawione materiały, dokumenty, i wtedy będę mógł się do tego odnieść i wyjaśnić, a na razie nie chcę tego komentować. Nie chcę wywodzić się dłużej na temat mojej zasadniczej służby zawodowej, bo to dotyczy tego okresu.

Zatem zanim nie będę miał możliwości zapoznania się z tym dokumentami, nie chce się wypowiadać.

Czyli nie możemy wiedzieć, czy ta wiadomość tak samo zaskoczyła Pana, jak zaskoczyła całe społeczeństwo?

Zaskoczyła, to nie ukrywam. Natomiast, czy to wynika z dokumentów, przy których pracowałem w wojsku - nie wiem. Będę chciał właśnie, jeżeli uzyskam wgląd, do tych dokumentów, a mam nadzieję, że uzyskam, jeżeli Instytut Pamięci Narodowej prowadzi jakieś postępowanie w tym względzie, to będę miał możliwość odniesienia się do tych spraw.

Rozumiem. Czy na koniec możemy poznać Pańską wizję Suwałk. Wizję Czesława Renkiewicza? W jakim kierunku miasto się będzie rozwijać? Co nas czeka? Jakie są według Pana możliwe scenariusze?

Obojętnie, co by nie mówiło się na mój temat (a mówi się różnie, to przecież wiem), to jak popatrzyłem na swój program wyborczy i popatrzyłem na ten rok, na to, co zostało zrobione, to, co już jest w przygotowaniu, to naprawdę z czystym sumieniem muszę powiedzieć, że zrobiłem wszystko, ażeby tego kierunku zmian na lepsze w naszym mieście nie zatracić. A wręcz muszę powiedzieć, że to wszystko, co obiecałem w kampanii wyborczej, jest kontynuowane.

Natomiast rozwój naszego miasta powinien przede wszystkim polegać na: po pierwsze poprawie infrastruktury, tutaj jest jeszcze dużo do zrobienia, porządkowanie miasta, rewitalizacja centrum, poprawie układu drogowego, drogi osiedlowe - to wszystko jeszcze przed nami. Jeszcze stadion lekkoatletyczny, to też czeka, być może też będziemy w przyszłym roku aplikowali o środki na ten cel.

Jeżeli tutaj nie będzie jakiegoś wstrząsu związanego z kryzysem gospodarczym, to miasto powinno rozwijać się tak, jak dotychczas. Czyli miasto przyjazne dla mieszkańców, miasto, w którym są warunki do życia, do pracy, również dla młodzieży. Chciałbym bardzo, żeby młodzież miała możliwość powrotu tutaj do Suwałk, do podjęcia atrakcyjnej pracy, żeby to nie były umowy śmieciowe, żeby było do czego wracać. Stąd budowa Parku Naukowo-Technologicznego, stąd nasza troska o funkcjonowanie Specjalnej Strefy Ekonomicznej, bo właśnie poprzez działalność gospodarczą jest szansa na rozwój tego miasta.

Drugi bardzo ważny element rozwoju miasta to jest rozwój turystyki, ale nie na zasadzie takiej, że jesteśmy miastem typowo turystycznym, bo byśmy się sami okłamywali. Tutaj mamy dużo do zrobienia wspólnie z otoczeniem miasta czyli suwalskim powiatem i okolicznymi gminami. Promocja walorów Suwałk i Suwalszczyzny musi być wspólna. W tej chwili mamy to rozproszone. To działanie musi być spójne, kompletne.

Jeżeli mamy obiekty – aquapark, stadion piłkarski z nowoczesnym campingiem, teatr, hotele – to ta baza musi być wykorzystana należycie. Jeżeli wszystko pobudujemy, a niedużo nam tutaj brakuje – stadionu lekkoatletycznego, może Sali sportowo-widowiskowej – i praktycznie mamy kompletne miasto. Jeżeli za kilka lat będzie obwodnica Suwałk, gaz ziemny i uda nam się jeszcze poprawić infrastrukturę drogową, to w tym mieście będzie wszystko.





Dodano: 2011-12-01 12:17:52

PRZESTRONNE MIESZKANIA
Wyjątkowy apartament w centrum Suwałk

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (25.08.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 23-08-19

1 USD: 3,93711 EUR: 4,3572
1 CHF: 3,98761 GBP: 4,8050
1 RUB: 0,0600 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: