suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Flexipraca - dlaczego pracodawcy się jej boją?

Mylnie postrzegana jako synonim telepracy, wygodna dla pracownika, podnosząca efektywność firmy, a zarazem ryzykowna dla pracodawcy. Flexipraca to w Polsce wciąż twór, który wzbudza obawy. Czy słusznie?

Nie da się ukryć, że rynek pracy to wyjątkowo żywy i elastyczny twór. Wciąż mamy do czynienia z pojawianiem się nowych, coraz bardziej wyspecjalizowanych stanowisk pracy, jak chociażby copywriter SMS-ów czy moderator forum internetowego. Nowe zawody wymagają niejednokrotnie specjalnych form zatrudnienia, a przynajmniej powinno tak być - zarówno dla wygody pracodawcy, jak i pracownika.

Przedsiębiorcy mają coraz wyższe wymagania w stosunku do swoich podwładnych, którzy muszą być coraz bardziej elastyczni oraz idealnie dopasowywać się do oczekiwań szefa. Tylko jak być elastycznym po godzinach pracy? Kto chce mieć kontakt z pracą po „odbębnieniu” swoich ośmiu, ustawowo przypisanych godzin? W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem wydaje się być flexipraca. Tylko kto wie, z czym to się je?

Flexipraca, a co to takiego?

Większość osób myli pojęcie „flexi” i „tele”. Flexipraca to jednak nie tylko praca zdalna, to zdecydowanie więcej. Pod pojęcie elastycznych form zatrudnienia można podciągnąć zarówno część etatu, jak i indywidualny czas pracy, pracę częściowo zdalną, czasową, skondensowany tydzień pracy, a przede wszystkim ROWE (Results Only Work Environment), czyli środowisko pracy zorientowane tylko na rezultaty. W zasadzie każda forma zatrudnienia, która wykracza poza stałe, dzienne ramy czasowe, może być nazwana flexipracą.

Dla kogo flexipraca?

Elastyczne godziny pracy to forma, która nie jest zarezerwowana wyłącznie dla młodych mam (jak często bywa to postrzegane). Jest to dobra forma zatrudnienia dla wszystkich, którym brakuje czasu dla rodziny, jak też dla tych, dla których dojazd do pracy potrafi zająć niekiedy nawet 1/4 czasu pracy. Warto więc przeanalizować, jak mogliby gospodarować czasem, gdyby nie musieli dojeżdżać. Poza tym są osoby, które preferują określone godziny pracy, które mają swój rytm dnia, a ich wydajność jest lepsza o innej porze niż w godzinach 8.00-16.00. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku zawodów artystycznych, kreatywnych stanowisk pracy. Pracownik, który nie odlicza czasu do końca pracy, działa efektywniej. Zadaniowy czas pracy jest więc korzystny dla firmy.

Dlaczego pracodawcy boją się elastycznych form zatrudnienia?

Nie ukrywajmy – flexipraca to niełatwy kawałek chleba dla pracodawcy czy menedżera. – Przedsiębiorcy nadal obawiają się elastycznych form zatrudnienia. Nie wiedzą, jak ma wyglądać wynagrodzenie pracownika zdalnego oraz czy zatrudniając osobę w elastycznym czasie pracy, mogą liczyć na refundacje z urzędu pracy, jakie im przysługują w sytuacji np. zatrudnienia zarejestrowanej osoby bezrobotnej – tłumaczy Agnieszka Jastrzębska z Centrum Informacyjno-Konsultacyjnego Publicznych Służb Zatrudnienia. – Pracodawcy czują się bezpieczniej, mając pracownika obok siebie, na miejscu, w siedzibie firmy – dodaje konsultantka Zielonej Linii.

Trudniej jest zarządzać zespołem, którego nie mamy w zasięgu wzroku. Z drugiej strony, to samo zadanie dzięki elastycznym formom zatrudnienia może być wykonane szybciej i efektywniej. Jak to jest możliwe? Przede wszystkim dzięki wyznaczaniu pracownikowi zadań i rozliczaniu go tylko z ich wykonania. W tym wypadku pracodawcy nie interesuje, o jakiej porze czy w jakich warunkach pracownik wykonywał swoje obowiązki. Ponadto nie musi on też stać swemu podwładnemu nad głową, aby podnosić atmosferę napięcia i mobilizować (czy raczej demobilizować) do pracy. Ten zaś sam doskonale rozumie, że im szybciej pracę wykona, tym będzie miał więcej czasu wolnego, który dowolnie wykorzysta. Wzrost wydajności firmy przy jednoczesnym obniżeniu kosztów utrzymania stanowiska pracy pracownika (który przecież pracuje poza biurem) to duży plus.

Rozważając zalety flexipracy, należy pamiętać również o zagrożeniach, jakie ona niesie za sobą. Przede wszystkim są to trudności w zarządzaniu zespołem oraz obawa, że pracownik, który pracuje poza siedzibą firmy, będzie się po prostu lenił i nie wykona zleconych mu zadań w odpowiednim terminie. Aby uniknąć takich sytuacji, pracodawcy powinni z rozmysłem wprowadzać elastyczne formy zatrudnienia w swoich biurach.

Jak wprowadzić flexi w swojej firmie?

Przede wszystkim warto zacząć od postawienia na rezultaty, klarownie wyjaśnić pracownikom, w jakim okresie mają do wykonania swoje zadania i jakie wynagrodzenie za to otrzymają. Rozliczenie na podstawie rezultatów to podstawa w organizacji elastycznego czasu pracy. Kolejny istotny element to określenie godzin, w jakich pracownik będzie codziennie dostępny w biurze. Wówczas mamy możliwość regularnego, bezpośredniego kontaktu i łatwiejszej współpracy. Warto dodać, że niekiedy codzienne spotkania mogą ustąpić miejsca tylko kontaktowi zdalnemu. Ustalamy więc godziny, w jakich pracownik jest dostępny pod telefonem, na Skypie lub odbiera pocztę e-mail. Dzięki temu mamy pewność, że bez problemu skontaktujemy się z podwładnym w określonym czasie.

Aby wdrożyć telepracę w firmie, trzeba mieć z pewnością zapał i wiedzieć, czemu taka forma zatrudnienia rzeczywiście służy. Flexipraca nie powoduje efektu domina. Jeśli na początku system zadziała, to wciąż trzeba go nadzorować i sprawdzać postępy pracowników, aby jednocześnie ich mobilizować.

Co istotne, należy pamiętać, że istnieje pewna grupa pracowników, którzy wolą „ponudzić się w pracy” i odpocząć od domowych obowiązków, zamiast efektywnie pracować w domu. Oni wymagają zazwyczaj bezpośredniego kontaktu z przełożonym, co zdecydowanie utrudnia wprowadzenie flexipracy w firmie.
Jeśli jednak świadomie zdecydujemy się wprowadzić flexigodziny w firmie, warto powiedzieć o tym światu: że jestem pracodawcą elastycznym, że dbam o swoich pracowników i staram się, aby pracowali w najbardziej dogodnych dla siebie warunkach. Dzięki temu firma może się dodatkowo promować, biorąc udział w różnych prestiżowych konkursach dla pracodawców, a jednocześnie – co szczególnie ważne – budując zaufanie społeczne do swojej instytucji.

Joanna Niemyjska (Zielona Linia)


Dodano: 2011-08-16 21:56:15

UNIWERSUS
KURS OPERATORA ZWYŻEK

Cinema Lumiere


Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 17-10-19

1 USD: 3,86381 EUR: 4,2849
1 CHF: 3,89021 GBP: 4,9456
1 RUB: 0,0604 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Nasz fanpage na FB | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
Projekt i wykonanie: