suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Wywiad z Januszem Krzyżewskim, prezesem PGK w Suwałkach


Panie Prezesie, jak będzie wyglądała nasza komunikacja miejska za 5 - 10 lat? W jakich warunkach mieszkańcy Suwałk będą przemieszczać się środkami komunikacji miejskiej?

Mam uzasadnione przekonanie, że w przyszłości komunikacja miejska w Suwałkach będzie wyglądała lepiej. Już niebawem przedstawimy pasażerom atrakcyjną ofertę usługową, bardziej przystającą
do ich potrzeb. Suwalczanie będą podróżować w lepszym komforcie, a nasze usługi znajdą się na wyższym poziomie. To przekonanie bierze się stąd, iż Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej będzie dysponować nowszym taborem, co definiuje warunki podróżowania – czyli bezpieczniej, szybciej, punktualniej, kulturalniej itd. Jeśli chodzi o perspektywy komunikacji miejskiej w Suwałkach, jesteśmy w pewnym przełomowym momencie. Zakładając utrzymanie tendencji nasycenia miasta prywatnymi pojazdami samochodowymi, znajdujemy się w przededniu kompletnego paraliżu komunikacyjnego. Tempo przyrostu liczby samochodów jest tak duże, a tempo modernizacji układu komunikacyjnego tak małe, że te krzywe się w którymś momencie przetną. Właśnie teraz jest potrzeba, aby uświadamiać władze miejskie i przekonywać urzędników do pewnych rozstrzygnięć strukturalnych, dotyczących kształtowania popytu i podaży na usługi komunikacyjne. Mam na myśli potrzebę odkorkowania śródmieścia Suwałk, czyli podstawowego układu komunikacyjnego miasta. Władze miejscowości mniejszych niż Suwałki myślą, a nawet wdrażają tzw. praktyki „park and ride”, czyli parkingi dla samochodów osobowych na peryferiach, z których to parkingów pasażerowie przewożeni są do miasta
i z powrotem.

Czy Suwałki nie są zbyt małe, aby planować wprowadzenie podobnych rozwiązań?

Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na ulicy Utrata, Kościuszki
i Noniewicza, ale i na ulicy Sejneńskiej, Waryńskiego oraz Dwernickiego – to rozwiązanie jest nieuchronne. Im szybciej zostanie wprowadzone, tym lepiej. Wiąże się to z pewnymi nakładami inwestycyjnymi i wdrożeniem nowych zwyczajów konsumenckich. Jako firma jesteśmy do tego przygotowani. Mamy odpowiednie możliwości logistyczne, czyli możliwości przemieszczania potoku pasażerów. W tej chwili przewozimy dziennie 10-12, a nawet 14 tysięcy osób. Nasz potencjał przewozowy jest o jakieś 50 procent wyższy. Bylibyśmy w stanie sprostać takiemu zadaniu, tym bardziej, że w perspektywie kilku tygodni, najpóźniej miesięcy, nastąpi korzystne rozstrzygnięcie dotyczące zakupu kolejnych autobusów. Wniosek ratusza w sposób radykalny poprawi potencjał przewozowy zarówno w sensie jakościowym, jak i ilościowym - planujemy nabycie 15 autobusów, 20 zatok autobusowych, 20 wiat przystankowych, samochodu wsparcia technicznego (pogotowia technicznego). Zamierzamy również wdrożyć system elektronicznego dowodzenia flotą. Wniosek opiewa na kwotę 22 milionów złotych. W najbliższych dniach powinny zapaść decyzje w Urzędzie Marszałkowskim - instytucji zarządzającej Regionalnym Programem Operacyjnym.

Jak sprawdza się elektroniczna karta miejska? Ile osób korzysta w tej chwili z takich kart? Czy PGK rozważa wprowadzenie dodatkowych udogodnień, np. płacenia za przejazd za pośrednictwem SMS?

W kwestii rozwiązań dla podróżnych na pewno nie jesteśmy zapóźnieni. Mamy kartę miejską - ten elektroniczny bilet jest wdrażany od 4 lat. Sprzedaliśmy kilkanaście tysięcy kart okresowych. Zakup usługi za pośrednictwem SMS-a to jest kwestia czasu. Wkrótce sobie z tym poradzimy. Nie sądzę jednak, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Na karcie miejskiej nie poprzestaniemy - nasze służby techniczne są przygotowane do reagowania na nowinki techniczne. Misja PGK to robić wszystko,
by komfort pasażerów wzrastał i by podróżny mógł oceniać jakość naszych usług coraz wyżej.

Jak sprawują się najnowsze autobusy? Czy jest Pan zadowolony z wyboru właśnie tego modelu?

Chcę od razu powiedzieć, że praktycznie nie mieliśmy wyboru. Postępowanie przetargowe na zakup taboru w ilości 12 sztuk było prowadzone w nadzwyczajnych okolicznościach. Mieliśmy bardzo mało czasu na sformułowanie naszych oczekiwań i przeprowadzenie przetargu. Musieliśmy to zrobić w ciągu dwóch miesięcy - od kwietnia do czerwca. To była końcówka poprzedniego programu operacyjnego ZPORR. W związku z powyższym czas na realizację zlecenia miał swoje konsekwencje. Spotkaliśmy się z absurdalnym zarzutem, że przetarg był ustawiony. Bzdura oczywiście, ponieważ mogły w nim startować co najmniej cztery firmy, ale wystartowała jedna i ta jedna wygrała. Czy jestem zadowolony? Umiarkowanie. Jest to co prawda nowa generacja techniczna autobusów - to jest ładne, to się „świeci”, ale wszystko wygląda inaczej na etapie kontraktowania. W tym przypadku idealnie pasowałoby powiedzenie: „Nie wszystko złoto, co się świeci”. Nie przeczę, że w trakcie eksploatacji ujawniają się pewne problemy techniczne. Oczekiwaliśmy, że firma Kapena, czyli dostawca tych autobusów, będzie bardziej wydajnym i odpowiedzialnym partnerem.
W końcu to leży również w ich interesie. Na wschód od Wisły jesteśmy enklawą, w której jeżdżą autobusy tej marki.

Jeden z pojazdów czekał podobno 3 tygodnie w warsztacie na zbiornik paliwa. Chyba nie jest to standardowy czas oczekiwania na podobną usługę?

Zdarzają się problemy, m.in. zbyt długi czas oczekiwania na części. W takich przypadkach robimy użytek z zapisów w umowie. Obciążamy dostawcę kosztami powstającymi w wyniku wyłączenia autobusu z eksploatacji. W trakcie użytkowania pojazdów ujawniły się też inne problemy – gdzieś nie domykają się drzwi, nie działa informacja audio. Moim zdaniem są to jednak drobiazgi.

Czy PGK nie ma też innych problemów z obsługą serwisową nowych autobusów? Pierwszy przegląd taboru miał odbyć się po przejechaniu przez autobusy 10 tys. kilometrów. Nastąpiło to znacznie później.

To akurat nie jest problem. To są dopiero pierwsze miesiące współpracy z Kapeną. Mam nadzieję,
że ta współpraca wkrótce się dotrze. Widziałem fabrykę w Czechach, w miejscowości Vysoke Myto. Jeśli chodzi o sprawę zaopatrzenia w części zamienne, to zastosowano tam modelowe rozwiązania. Do Polski, a konkretnie do Słupska wyjeżdża codziennie transport. Nie wiem tylko dlaczego w tym transporcie nie znajdują się zamawiane przez nas podzespoły. Sądzę, że to jest kwestia czasu,
kiedy zaczniemy pracować na podobnych częstotliwościach.

Czy uważa Pan, że to kwestia braku dobrej woli ze strony dostawcy?

Niekoniecznie. Parę spraw jest poza zasięgiem Kapeny. Dostawca jest powiązany z grupą kapitałową IVECO. Być może jego głos jest słabo słyszalny. Jeśli Kapena chce coś znaczyć na polskim rynku,
to musi unikać podobnych problemów, jak te w Suwałkach. Takie działania dyskwalifikują firmę na przyszłość. Kapena produkuje nie tylko autobusy miejskie, ale również turystyczne, międzymiastowe. W trosce o swoje interesy dostawca powinien zadbać o właściwy poziom współpracy z klientem.

Panie Prezesie, na początku października ukazały się w lokalnych mediach informacje na temat zwolnień kierowców oraz pracowników warsztatu, mimo że miesiąc wcześniej deklarował Pan utrzymanie dotychczasowego poziomu zatrudnienia w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Suwałkach. Czy możemy spodziewać się kolejnych redukcji?

W PGK nikt nikomu nie gwarantuje dożywotniego zatrudnienia, zresztą jak w każdej innej pracy. Jest taka grupa kierowców, którzy uważają, że są solą tej ziemi. Jako prezes muszę reagować na zjawiska rynkowe. Jeśli będziemy przejeżdżać miesięcznie nie 110-115 tys. kilometrów, a 100 tysięcy kilometrów, to z tego wynikną określone potrzeby etatowe. Wszelkie apele czy próby reinterpretacji tej sytuacji byłyby zaklinaniem rzeczywistości. W PGK został niedawno przeprowadzony audyt wewnętrzny. Firma przeprowadzająca kontrolę napisała, że w przedsiębiorstwach dobrze zorganizowanych, jeden kierowca przejeżdża średnio 80 km dziennie, a u nas 50 kilometrów. Trzeba zadać sobie teraz pytanie -
czy kierowców jest za dużo czy może za mało? To jest kwestia organizacji i pewnej specyfiki pracy.

Czy zwolnienia są w takim razie związane z tzw. racjonalizacją zatrudnienia w spółce? Na czym dokładnie polega to działanie?

Suwałki mają dosyć oryginalny układ czasowy komunikacji polegający na tym, że lwia część potoku pasażerskiego przypada w godz 6.00 - 9.00 i 14.00 - 17.00. „Puste” są natomiast godziny między 9.00 a 14.00. Coś trzeba z ludźmi robić w tym czasie. Wymyślamy różne rzeczy,
żeby kierowcy np. nie oglądali seriali. Zwolnienia w PGK to nie są kaprysy zarządu. Niektórzy sądzą, iż zarząd wymyślił sobie, że zadania postawione przed firmą można wykonać mniejszymi siłami.
Tak nie jest, te siły będą zawsze proporcjonalne do zadań. W ZKM były 3 lub 4 zwolnienia. Nie wykluczam, że będą kolejne, ale na pewno nie będą to zwolnienia masowe. Szanuję ludzi, staram się zrozumieć ich problemy. Moi pracownicy mają rodziny, swoje kwalifikacje, oczekiwania, ambicje
i aspiracje. Dla mnie podpisanie zwolnienia jest osobistym dramatem, ale takie jest życie. PGK to nie jest instytucja socjalna. Obowiązują tu pewne prawa - przy pełnym zrozumieniu i empatycznym podejściu do ludzkich problemów.

Jakie usługi dodatkowe prowadzi w tej chwili PGK? Czy spółka ma sprecyzowane dalsze plany rozwoju?

PGK jest od przewozów i w tym sektorze powinniśmy koncentrować swoją energię. Jeśli chodzi o strategię działania firmy, to musimy reagować na rynek, bo jako jedyne przedsiębiorstwo komunalne jesteśmy skazani na konkurencję rynkową - nie tak jak Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji czy Zakład Usług Komunalnych, które mają gwarantowany popyt wynikający z monopolistycznego usytuowania. My o każde zlecenie musimy walczyć. Aby je otrzymać, musimy wygrać w procedurze przetargowej, czyli obronić swoją ofertę. Jeśli chodzi o działalność dodatkową, uruchomiliśmy sprzedaż paliw. To jest dobry interes. Zaczynaliśmy przed dwoma laty od oleju napędowego, przed sześcioma miesiącami uruchomiliśmy sprzedaż gazu LPG, niedługo rozpoczniemy sprzedaż benzyny 95. Jesteśmy do tego technicznie przygotowani, finansowo mniej, ale to problem do pokonania. PGK jest „skazane” na działanie elastyczne, działanie polegające na przystosowywaniu się do potrzeb i wymogów rynku. Te potrzeby się zmieniają. Kiedy stwierdziliśmy, że nie jesteśmy w stanie utrzymać się na rynku usług pogrzebowych, zdecydowaliśmy się sprzedać zakład pogrzebowy. Od 1,5 roku ogłaszamy przetargi, na razie bez skutku. W tej chwili trwa kolejny przetarg i mam nadzieję, że tym razem zostanie zakończony sukcesem. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Naszym strategicznym zamiarem jest rozwinięcie zakładu inżynierii miejskiej, czyli budowa elementów komunikacyjnych typu chodniki, zatoki, przystanki, ulice osiedlowe. Jesteśmy do tego kadrowo, organizacyjnie i technicznie przygotowani. Ta branża rozwija się dynamicznie. Co prawda nie na poziomie moich oczekiwań, ale sądzę, że sytuacja poprawi się - napięcie konkurencyjne jest mniejsze, zauważam, że wytworzyło się większe pole operacyjne.

Czy PGK jest już przygotowane do zimy? Jest szansa, że w tym roku mieszkańcy miasta nie będą marznąć na przystankach w oczekiwaniu na autobus, którego nie udało się uruchomić z powodu mrozu?

Takie przypadki nie będą się zdarzały. Mamy za sobą kilkanaście dni z ujemnymi temperaturami, dotychczas nie było żadnych problemów. Do zabezpieczenia linii porannych potrzebujemy 23 autobusów, a na stanie mamy 40. Dysponujemy takim potencjałem, że nawet jeśli pięć lub sześć autobusów się zepsuje, to przewozy będą odbywały się bez przeszkód. To musiałby być jakiś kataklizm, żeby komunikacja miejsca w Suwałkach stanęła. Chciałbym uspokoić pasażerów, że czas oczekiwania na przystankach na pewno nie będzie dłuższy niż wynikałoby to z rozkładów jazdy.


Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Iva



Dodano: 2009-11-10 10:35:29

KANCELARIA
HORYZONT CONSULTING
DORADZTWO UPADŁOŚCIOWE
I RESTRUKTURYZACYJNE

Cinema Lumiere


Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 06-12-19

1 USD: 3,85001 EUR: 4,2721
1 CHF: 3,89631 GBP: 5,0527
1 RUB: 0,0604 

Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Nasz fanpage na FB | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
Tel: 885-212-212 e-mail: redakcja@suwalki.info, reklama@suwalki.info
Projekt i wykonanie: