suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Login:
Hasło:
Wywiad z Cezarym Iberem - aktorem i reżyserem z Suwałk

„Dialog” określany jako „pogodny i optymistyczny obraz naszej obecności za granicą. Obraz najczęściej ignorowany przez polskie media”, koncentrujące się raczej na bolesnych aspektach emigracji. Czy uważasz, że pozytywne strony emigracji Polaków, ich sukcesy są ciekawsze niż dramatyczne, a czasem nawet tragiczne doświadczenia emigracyjne?

Odpowiem na to pytanie patrząc z perspektywy kina. Uważam, że film powinien inspirować do działania. To nie może być łom do wyważania drzwi. Lubię, kiedy kino mnie czaruje, a nie jest młotkiem, który uderza i wbija w fotel podczas oglądania filmu. Zawsze jest lewa i prawa strona – ja wybieram jedną z nich. Jak każdy.

Jesteś reżyserem i autorem scenariusza filmu – skąd wziął się pomysł, aby jego bohaterami uczynić dwójkę suwalczan przebywających na Islandii? Co wyjątkowego mają w sobie bohaterowie filmu – Anna Leoniak i Fiann Paul?

Znam Annę i Fianna osobiście. Wychowywaliśmy się razem. Dlaczego akurat ich uczyniłem bohaterami swojego filmu? Bo wierzyłem, że dzięki nim będzie to ciekawy projekt.

[Producent: Ten film to głębokie wejście w relację dwójki młodych Polaków, którzy przyjechali na Islandię, nie po to, by jak 30 tysięcy innych imigrantów, zarabiać, ale by wykonać wielki projekt fotograficzny. Z wykształcenia są architektami. Pochodzą z Suwałk. Ona – Anna Leoniak postanowiła realizować się w zawodzie. On - Fiann Paul skupia się na fotografii, na poznawaniu świata (Meksyk, Indie, Grenlandia) i na pierwszych krokach własnej kariery aktorskiej w Hollywood. Obydwoje podróżując po bezdrożach Islandii dotarli do 50 najmniejszych i najbardziej niedostępnych wiosek i sfotografowali tysiące islandzkich dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Kamera cały czas była z nimi. Uchwyciła wyjątkowe sceny autentycznej dziecięcej radości i prawdziwych konfliktów między dorosłymi. Widzimy,
jak narastają te spięcia i do czego prowadzą – jak zostają rozładowane i co po sobie zostawiają. Uśmiechnięte twarze dzieci, egzotyczne krajobrazy dramatyczne sytuacje.
]

Jak długo pracowałeś nad „Dialogiem”? Czy praca nad filmem była wyłącznie przyjemnością, czy podczas realizacji napotkałeś problemy? Czy były może momenty totalnego zwątpienia?

Praca nad „Dialogiem” składała się z kilku etapów. Pierwsza faza polegała na pisaniu scenariusza, produkcji i składaniu wniosków. Trwało to trzy miesiące. Bez wahania mogę powiedzieć, że było to tempo ekspresowe. Praca nad filmem trwa zazwyczaj znacznie dłużej. Na Islandii spędziłem prawie 3 miesiące. Tam przebiegał kolejny etap naszych działań – były to zdjęcia. Ostatnia faza naszej pracy to montaż i postprodukcja. To również zajęło nam około 3 miesięcy.

Czy mieliśmy wątpliwości? Owszem, mieliśmy i potknięcia, i wątpliwości. Cały czas zastanawiałem się, czy to był słuszny wybór, czy też nie. Mogę powiedzieć, że budząc się każdego dnia nie miałem pewności, że dobrze robię. Z drugiej strony uważam, że jestem od robienia kina, nie od przeżywania rozterek.

Co więcej, „Dialog” jest filmem o znajomych. Trudno w takim przypadku być obiektywnym. Sądzę, że w „Dialogu” może brakować obiektywizmu. Czasami warto było zadać inne pytanie niż początkowo myślałem. Niektóre zagadnienia wydawały mi się zbyt oczywiste, aby je poruszać, jednak widzowie mogli nie zdawać sobie z pewnych rzeczy sprawy.

Podczas realizacji filmu napotkaliśmy drobne problemy techniczne. Raz zamokła mi kamera i musiałem wracać do Reykjaviku, innym razem, kiedy byliśmy w górach, utknęliśmy w śniegu.

Czy to Twój debiut reżyserski?

Tak, „Dialog” to mój debiut dokumentalny. Mam na swoim koncie kilka etiud szkolnych, pracowałem również dla telewizji. Moimi pierwszymi filmami były właśnie etiudy reżyserowane podczas studiów w szkole filmowej. Myślę, że nawet 3-minutowy film stworzony samodzielnie jest lepszy niż wieloletnia szkoła teoretyczna.

„Dialog” został zakwalifikowany do Konkursu Kina Niezależnego FPFF w Gdyni. Czy pójście w kierunku kina niezależnego jest Twoim świadomym wyborem, czy może raczej wynika z jakiegoś rodzaju niemożności wpisania się w główny - komercyjny nurt polskiego kina?

W dzisiejszych czasach trudno odróżnić kino niezależne od głównego nurtu. W kinie niezależnym również pracują profesjonaliści, na tak samo poważnym sprzęcie. Tyle że na wszystko jest trochę mniej pieniędzy. Skierowałem się w stronę kina niezależnego, ponieważ tworząc tego rodzaju filmy, łatwiej jest znaleźć fundusze na ich realizację. Po prostu na tym etapie jest mi łatwiej pracować w ten sposób, łatwiej mogę wyrobić sobie warsztat. Kino niezależne absolutnie nie jest gorsze. Uważam, że lepiej jest robić kino niezależne, niż w ogóle nie robić filmów.

W jakiej roli odnajdujesz się lepiej – aktora czy reżysera?

Nie potrafię odpowiedzieć. Aktor tworzy świat, ale świat jednej postaci. Reżyser jest w stanie stworzyć cały świat. Ale go nie przeżyje. Na razie skupiam się na reżyserii.

Jak wyglądały Twoja pierwsze spotkania z teatrem i filmem? Jaki był początek Twojej drogi artystycznej (w Suwałkach, we Wrocławiu)?

W Suwałkach grałem w „Teatrze Efemerycznym”. Tam stawiałem pierwsze kroki jako aktor. Potem studiowałem w Krakowie i Wrocławiu. Od samego początku byłem zafascynowany teatrem. Szukam teraz tekstu, który mógłbym wyreżyserować. A film... film daje większe możliwości, większy rozmach. W filmie można pozwolić sobie na więcej. Za to teatr pozwala czuć zapachy.

Jak wspominasz Suwałki? Kiedy byłeś tu ostatni raz? Czy i jak Twoim zdaniem zmienia się miasto i jego mieszkańcy?

Miasto zawsze wspominam bardzo ciepło. Przyjeżdżam do Suwałk rzadko, czuję się tam trochę jak obcy. Zauważam zmiany, ale wciąż unosi się w powietrzu ta sama aura. W czasach liceum szedłem ulicami miasta i każdego znałem, teraz nie poznaję nawet ludzi w moim wieku. Duża część mojej rodziny wciąż mieszka w Suwałkach, mieszka tu mój ojciec. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem w mieście.

W tej chwili pracujesz w Niemczech nad nowym filmem. Jaki to projekt? W jakiej roli zobaczymy Cię tym razem?

Tytuł tego filmu to „Święta krowa”. Jestem współautorem scenariusza. Można powiedzieć, że scenariusz jest polsko-niemiecko-włoski. Będzie to koprodukcja. Film jest komedią, chciałbym wierzyć, że inteligentną – w porównaniu do innych polskich filmów z tego gatunku. Grają w nim m.in. Agata Buzek, Zbigniew Zamachowski, Andrzej Mastalerz, Wiktor Zborowski. Jestem reżyserem drugiej ekipy na planie. Odpowiadam za drugą kamerę, zajmuję się tzw. „drobnostkami” w kinie, na które widz często nie zwraca uwagi – mam na myśli wszystkie detale, krajobrazy, przejazdy samochodem itp. Dokręcam wszystko to, czego nie dokręci pierwszy reżyser.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji dalszych planów.



Więcej o filmie: http://www.icebreakerfilms.net





Dodano: 2009-10-12 11:44:59

Mecenat - Agencja ubezpieczeniowa
Mecenat - Agencja ubezpieczeniowa

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (27.05.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 27-05-19

1 USD: 3,83741 EUR: 4,2952
1 CHF: 3,81541 GBP: 4,8759
1 RUB: 0,0595 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: