suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Podróżnik, który przemierzył pieszo Suwalszczyznę

Ryszard Tunkiewicz - mieszka w Szczecinie, jest mechanikiem. W ciągu ostatnich dwudziestu miesięcy zdobył Mont Blanc, Ararat i Kilimandżaro. Wcześniej przeszedł brzegiem Bałtyku od Świnoujścia do Piasków na Mierzei Wiślanej. Uczestniczy w stukilometrowych, całodobowych marszach. Dotychczas odwiedził 40 państw. Na początku kwietnia 2009 r. wyruszył w pieszą wedrówkę ze Szczecina do Najdun pod Wilnem, gdzie równo sto lat temu urodził się jego ojciec. Na trasie marszu znalazły się również mniejsze miejscowości Suwalszczyzny. Podróżnik pokonał w sumie 1225 kilometrów.


Marsz do korzeni była to podróż sentymentalna. Czy długo planował Pan wyprawę? A może był to impuls?

Jako że ruch to zdrowie, a ja nie mogę usiedzieć długo w miejscu i lubię przemieszczać się pieszo, postanowiłem w setną rocznicę urodzin ojca zaskoczyć rodzinę na Litwie i przyjść do nich pieszo. Co mi się zresztą udało, gdyż o drugim takim przypadku członkowie rodziny nie słyszeli (ja też nie słyszałem).


Czy był Pan wcześniej na Suwalszczyźnie i na Litwie?

Byłem kilka razy.


Po drodze przemierzył Pan kilka województw. Które miejscowości lub miejsca urzekły Pana najbardziej? Czy w trakcie trudnej wędrówki miał Pan w ogóle czas podziwiać uroki Suwalszczyzny?

Najbardziej Pojezierze Drawskie i Suwalszczyzna – szczególnie jezioro Hańcza, w którym się kąpałem. Rejony te są ukształtowane pagórkowato, dlatego są ładne - co chwila zmieniają się widoki.


Mieszka Pan na drugim krańcu Polski. Mówi się, że każdy region ma swoje wady i zalety. Czy przemierzając obszar województwa podlaskiego odczuł Pan tzw. "wschodnią gościnność"?

Jeśli bym chciał skorzystać ze wszystkich zaproszeń, które otrzymałem, to wyprawa trwałaby nie miesiąc, a trzy. Ludzie często bezpłatnie przekazywali mi artykuły spożywcze na dalsza drogę. W ten sposób chcieli mieć swój udział w marszu.


Pana wyprawy wzbudziła spore zainteresowanie. Jak reagowali napotkani po drodze ludzie?

Gdybym szedł bez wsparcia medialnego, mógłbym to zróżnicować, ale szedłem przy dużym nagłośnieniu mediów. I każdy, kto o mojej wyprawie słyszał, chciał mnie ugościć i porozmawiać ze mną - bez względu na region, w którym akurat byłem.


Czy planuje Pan jeszcze kiedyś odwiedzić Suwalszczyznę, jeszcze raz wybrać się na Litwę?

Oczywiście, ale teraz wybiorę się samochodem - z żoną. Chcę jej pokazać miejsca, w których byłem i spotkać się ponownie z ludźmi, z którymi spotkałem się w czasie marszu.


Pod koniec roku wybiera się Pan w podróż przez 6 kontynentów. Jakie państwa znalazły się na trasie Pana podróży? W jaki sposób przygotowuje się Pan do wyjazdu?

Do takiej podróży nie warto przygotowywać się dokładnie, gdyż droga wszystko weryfikuje. Wszystko zależy od pogody, sytuacji na miejscu itp. Fizycznym przygotowaniem był właśnie mój marsz, spanie w różnych warunkach, picie wody bezpośrednio z rzek i jezior – wciąż żyję. Myślę, że te doświadczenie mi się przydadzą. A co do trasy: jedziemy na Wschód – do Pekinu przez Rosję, Mongolię (koleją transsyberyjską), do Japonii, Wietnamu – cały Półwysep Indochiński, do Australii przez Wyspy Polinezji aż do Ameryki Południowej, Antarktydy i częścią zachodnią Afryki do Europy. To na tyle.


Na początku lipca znów wyruszył Pan w trasę – tym razem punktem docelowym był Kazachstan. Zawrócono Pana na granicy rosyjskiej. Czy uważa Pan wyprawę off - roadową KAZACHSTAN 4X4 2009 za nieudaną? Czy łatwo się Pan poddaje, czy trudności raczej motywują Pana do dalszego działania?

No oczywiście – wyprawa była nieudana, chociaż nie z naszej winy. Na trudności trzeba być przygotowanym, ale to uczy, uzmysławia też, że na wiele spraw nie mamy wpływu. I nasze tupanie nogami i nasz gniew nic tu nie pomoże. Z powodu nieprawidłowego wpisu w wizach rosyjskich, zostaliśmy zawróceni na granicy rosyjskiej. Co z tego, że konsul stwierdził, że wpis jest dobry, skoro na granicy zinterpretowano to w inny sposób. Konsul sobie a pogranicznicy sobie. Chcąc podróżować po świecie, trzeba być przygotowanym na wszystko, bo wszystko może się zdarzyć.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia udostępnione przez Ryszarda Tunkiewicza.




Dodano: 2009-07-19 08:53:14

KWATERY PRACOWNICZE
NIERUCHOMOSCI
SUWALKI.INFO
Kwatery pracownicze

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (21.08.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 20-08-19

1 USD: 3,94081 EUR: 4,3656
1 CHF: 4,02271 GBP: 4,7654
1 RUB: 0,0591 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: