suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego - obowiązek wobec przodków

W odzewie na postulat skierowany przez trzech wybitnych twórców -  inicjatywę stworzenia Księgi Wielkiego Księstwa Litewskiego podjęła sejneńska Fundacja „Pogranicze”. Czesław Miłosz, Tomas Venclova i Andrzej Strumiłło w liście intencyjnym przekonywali, że ich działanie jest „powodowane obowiązkiem wobec przodków”.

List intencyjny:
W doniosłym dla Europy czasie, kiedy jej narody usiłują stworzyć wspólną przestrzeń gospodarczą, polityczną i kulturową, my niżej podpisani, powodowani obowiązkiem wobec przodków, inicjujemy opracowanie i wydanie Księgi Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Powstałe przed wiekami na ogromnym terytorium Europy Wschodniej państwo Litwinów, Polaków i Rusinów stało się miejscem pionierskiej próby współistnienia narodów, kultur i religii na zasadzie równości i tolerancji.

Wydana w trzech językach Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego, na którą złożą się eseje wybitnych autorów Białorusi, Litwy i Polski, prace historyków, ikonografia historyczna oraz fotografia, ukazująca stan obecny miejsc z historią związanych, przypomni naszym narodom klęski i chwałę minionych pokoleń, pozwoli prawdziwie zrozumieć sens wspólnej historii.

Czesław Miłosz – Kraków
Andrzej Strumiłło – Maćkowa Ruda
Tomas Venclova – Wilno

Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego to niezwykłe przedsięwzięcie. Wydawnictwo liczy 540 stron. Eseje w Księdze opatrzone są bogatą ikonografią historyczną. Publikacja zostanie wydana w czterech językach: polskim, białoruskim, litewskim i angielskim, dzięki czemu trafi do szerokiego grona odbiorców. Księga jest jednym z projektów realizowanych w ramach Europejskiego Roku Dialogu Międzykulturowego 2008. Prace nad przygotowaniem i tłumaczeniem tekstów, kompletowaniem materiałów ikonograficznych trwały prawie rok (od marca 2008 r.). W przyszłym tygodniu pierwsze egzemplarze Księgi zostaną zaprezentowane podczas spotkania w Ministerstwie Kultury.

Przygotowanie publikacji Księgi Wielkiego Księstwa Litewskiego koordynował profesor Andrzej Strumiłło. Artysta mówi, że ten projekt traktował jako dług osobisty, przede wszystkim ze względu na pochodzenie swoich rodziców. Profesor uważa, że to bardzo pożytyczna publikacja – głównie w kontekście Europy zjednoczonej, współpracy państw. W pewnym sensie to również przygoda historyczna – dodaje artysta.

Księga jest wszechstronną i nowoczesną prezentacją fenomenu Wielkiego Księstwa Litewskiego, a także bogatego dziedzictwa wielokulturowego Rzeczpospolitej Jagiellońskiej. W środku znalazło się 20 esejów autorstwa historyków, pisarzy i artystów z Białorusi, Litwy i Polski. Profesor Andrzej Strumiłło zaznacza, że zależało mu na współpracy z ludźmi, którzy mogą powiedzieć coś ciekawego. „Wszystkie teksty są interesujace, każdy z nich jest inny – tak jak różni są ludzie” – mówi artysta. Profesor zapytany o tekst, który przemawia do niego w sposób szczególny, odpowiada bez zastanowienia: „To tekst końcowy pana Czyżewskiego. Posłowie, które podsumowuje nasz wspólny wysiłek”.

Wśród autorów esejów tworzących publikację są m.in.: prof. Egidijus Aleksandravicius - Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie, prof. Alfredas Bumblauskas - Uniwersytet Wileński, dr Rustis Kamuntavicius – Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie, dr Bronius Makauskas – Instytut Studiów Orientalnych Europy Środkowowschodniej, dr Andrzej Pukszto – Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie, prof. Tomas Venclova – Uniwersytet Yale, USA, Sokrat Janowicz – pisarz, dr Oleg Łatyszonek – Uniwersytet w Białymstoku, Krzysztof Czyżewski – Fundacja „Pogranicze”, prof. Henryk Wisner – Polska Akademia Nauk, prof. Jerzy Kłoczowski – Instytut Europy Środkowowschodniej, prof. Juliusz Bardach – Uniwersytet Warszawski, prof. Wladimir Arlou – Uniwersytet w Mińsku.


Jednym z celów projektu, którego kontynuację „Pogranicze” planuje w 2009 r., jest udział młodych Białorusinów, Litwinów i Polaków w spotkaniach poświęconych stosunkom międzynarodowym, wyznaniom i kulturom. Podczas warsztatów i seminariów młodzi ludzie będą poznawać wkład różnych kultur we wspólne dziedzictwo i historię. We współpracy z Narodowym Centrum Kultury i Uniwersytetem Warszawskim „Pogranicze” zajmie się też organizacją spotkań promocyjnych z udziałem naukowców, artystów, młodzieży akademickiej i mediów.






O publikacji rozmawialiśmy ponad dwa tygodnie temu. Wtedy uznał Pan, że jest zbyt wcześnie, aby mówić o tym, jaka będzie Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego. Pierwsze egzemplarze książki już zostały wydane, czy spodziewał się Pan właśnie takiego rezultatu?

Jeżeli chodzi o merytoryczną stronę Księgi, to ona jest taka, jaką zamierzaliśmy zrobić i jaką mogliśmy zrobić w tym czasie i w tych warunkach. Jeśli chodzi o stronę edytorską, typograficzną czy graficzną, to mam wiele do życzenia. Powodem są przede wszystkim oszczędności i przetarg, który wyłonił nie najlepszego, a najtańszego wykonawcę - ze szkodą dla samej książki. Ale to są moje profesjonalne niepokoje. Efekt mógłby być lepszy, gdyby człowiek miał kontakt z drukarzem, z introligatorem, mógł mieć wpływ na jakość papieru i jakość pracy. Od momentu oddania Księgi do druku nie miałem na to prawie żadnego wpływu.

Na razie nie możemy zobaczyć publikacji?

Księga na razie wygląda tak, że jej pokazać nie można. Jest oprawiona prowizorycznie, nie ma złoceń i tłoczeń, czyli tych zewnętrznych efektów. To, co mam, jest więc zapowiedzią Księgi, potrzebną do złożenia sprawozdania, potwierdzenia, że zadanie zostało wykonane.

Czy w tym celu był Pan na spotkaniu w Ministerstwie Kultury?

Tak. To spotkanie organizowane było przez agendę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Narodowy Instytut Kultury. Odbyło się w sympatycznym miejscu – „U czułego barbarzyńcy” – w księgarni, miejscu spotkań pisarzy oraz ludzi kultury.

Dlaczego Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego powstała i dlaczego jest tak istotną publikacją? W jaki sposób można byłoby przekonać tych, którzy odnoszą się do tego projektu z pewną dozą nieufności?

Każda działalność ludzka jest poddawana osądom. Te osądy mają prawo być różne, bo różne są interesy, różne są cele, różne są zapatrywania polityczne i religijne, różne jest przygotowanie historyczne czy etyczne ludzi. Pomysł Księgi ma trzech ojców. Jeszcze za życia Czesława Miłosza, ja, Miłosz i Tomas Venclova wystąpiliśmy z inicjatywą wydania takiej książki. Po paru latach starań znalazła ona swojego wydawcę - Fundację „Pogranicze” z Sejn. Myślę, że to jest właściwy wydawca. Sejny leżące na ziemiach dawnego Księstwa Litewskiego - na pograniczu Litwy, Białorusi i Polski, są dobrym miejscem do zrealizowania tej idei. Poza tym Europa tego potrzebuje. Widocznie ten, kto wyasygnował pieniądze, stwierdził, że ten projekt ma sens. Białorusinom daje poczucie własnej tradycji historycznej i prawo do istnienia suwerennego państwa. Litwinom nakazuje uzna wspólnotę dziedzictwa. Nacjonalista litewski musi wiedzieć, że jest to dorobek wspólny. Z kolei Polacy muszą wiedzieć, że granica ich losu nie kończy się na Białymstoku i powinni docenić dary, jakie otrzymali od ludzi Wielkiego Księstwa.

Dlaczego Księga powstała? Powody są różne. Jeżeli mam mówi we własnym imieniu, powód jest prosty i oczywisty. Jest to próba spłaty długu historycznego wobec Ojczyzny moich przodków. Pochodzę ze wschodniej części Rzeczypospolitej Obojga Narodów, urodziłem się w Wilnie. Moja matka urodziła się na północnej Wileńszczyźnie. Mój ojciec urodził się na ziemi mińskiej. Moja babcia pochodziła aż z Witebska. Młodość spędziłem na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie. Stąd sentyment do tamtej ziemi, tamtego języka, tamtych ludzi. Jeśli chodzi o Miłosza, to urodził się on w Szetejniach. Venclowa też pochodzi z Litwy. Jesteśmy związani więzami historii i więzami krwi z tamtą ziemią. Wielkie Księstwo Litewskie było ogromnie ważne dla naszej osobistej historii. Nie można powiedzieć, że tu jest granica Polski, a tam jest granica Litwy. Tej granicy w duchowym pojęciu właściwie nie ma. Mój kolega, nieżyjący już, a pochodzący z Mińska Antoni Uniechowski powiadał, że każdy prawdziwy Polak to Białorusin. Coś w żarcie tym było - Giedroyć urodził się przecież w Mińsku i Hutenczapski urodził się w Mińsku, Czapski w Mińsku, Wańkowicz też pochodził z ziemi mińskiej.

Przejdźmy do zawartości Księgi - do esejów i ikonografii w niej zamieszczonych. Czym kierowali się autorzy? W jaki sposób Pan wybierał materiały ilustracyjne?

Ikonografia jest wymuszona. Eseje, które są w Księdze umieszczone, a jest ich 20, stanowią „pospolite ruszenie”. Trudno było zaprogramować, że pan X pisze o tym wieku, pan Y o następnym, pan Z kończy to epoką taką a taką. Ludzie pisali o tym, co leżało im na sercu. Pisali o tym, co jest im bliskie profesjonalnie. Między wierszami każdego z autorów  jest oczywiście jakaś intencja. Jest to odniesienie ich wiedzy do dnia dzisiejszego - próba oceny historycznych wydarzeń z punktu widzenia dzisiejszych interesów nacji, do której autor przynależy. Co zresztą jest wartością tej książki. Zderzają się w niej opinie, które czytelnik – mądry może porównywać i wyciągać wnioski: co jest słuszne, co jest mniej słuszne; kto ma rację. W pewnym miejscu są one harmonijne i zgodne, w innym sprzeczne. To jest ta gra. Zostały pominięte bardzo ważne rzeczy, których w tekstach nie ma - tak jak na przykład bliższe wyjaśnienie sytuacji Ukrainy. Mówi się o unii w Krewie, mówi się o unii w Horodle czy o unii lubelskiej, ale nie mówi się o unii hadziackiej, która była również bardzo ważnym układem państwowym - między Wielkim Księstwem, Koroną i Księstwem Ruskim. Ilustrując, musiałam nadrabiać braki tekstów. Ilustracje są więc uzupełnieniem. Stanowią zawsze samodzielny blok, wiążący się w jakiś sposób z epoką, o której mówi autor, ale niekoniecznie ilustrujący autora. Są to mini „eseje” na temat dzieł sztuki. Chciałem, aby ten album był wizualnie atrakcyjny, dlatego są w nim m.in. duże reprodukcje obrazów bitwy pod Grunwaldem i bitwy pod Orszą.

Kogo zaprosił Pan do współpracy?

Ja napisałem wstęp - bardzo emocjonalny i osobisty, można powiedzieć gimnazjalny. Pan Krzysztof Czyżewski napisał posłowie. Chłodno i rzeczowo ocenił całość, zanalizował gotowe teksty. Autorzy to: Białorusini - Sokrat Janowicz, Oleg Łatyszonek, Siarhiej Dubawiec, Uładzimir Arłou, Hienadź Sahanowicz; Litwini -  Egidijus Aleksandravičius, Alfredas Bumblauskas, Rūstis Kamuntavičius, Bronius Makauskas, Andrzej Pukszto, Tomas Vénclova oraz Polacy – Czesław Miłosz, Aleksander Fiut, Henryk Wisner, Jerzy Kłoczowski, Juliusz Bardach, Marek J. Karp, Żyd David Katz.

Skąd pochodzą materiały graficzne wykorzystane w publikacji?

Ilustracje pochodzą z muzeów polskich, takich jak: Wawel, Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Wojska Polskiego, Zamek Królewski, Muzeum Czartoryskich; z muzeów litewskich i muzeów białoruskich. Materiał nie jest odkrywczy, chociaż dla polskiego czytelnika pewne rzeczy będą mało znane lub nieznane, np.: reprodukcje pasów słuckich ze zbiorów mińskich.

Księga jest monumentalną publikacją, liczy ponad 500 stron i około 500 ilustracji, została przetłumaczona na cztery języki. Trafi do szerokiego grona odbiorców.

Tak, ale ta książka nie będzie sprzedawana.  Jako publikacja dotowana, będzie służyła uczelniom, instytutom, politykom i dyplomatom. Kilkaset egzemplarzy trafi do Wilna, Mińska i Brukseli. Księga Wielkiego Księstwa Litewskiego poszerzy symbolicznie jego granice i odnowi pamięć.

Dziękuję.


Dodano: 2009-02-09 12:20:22

KWATERY PRACOWNICZE
NIERUCHOMOSCI
SUWALKI.INFO
Kwatery pracownicze

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (19.08.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 19-08-19

1 USD: 3,91991 EUR: 4,3519
1 CHF: 4,00711 GBP: 4,7531
1 RUB: 0,0586 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: