suwalki.info - Suwalski Serwis Informacyjny
Instrumenty są im zbędne

Zastanawialiście się kiedyś, co byłoby gdyby fan Hip Hopu wylądował na bezludnej wyspie bez swego ulubionego odtwarzacza mp3? Najpewniej, pozbawiony życiodajnej siły bitów, uschnąłby nękany jednostajnym szumem oceanicznych fal. Ratunkiem w tej sytuacji byłby Beatbox, czyli sztuka tworzenia muzycznej treści za pomocą narządów mowy. Okazuje się, że wśród Suwalczan są ludzie, którzy parają się Beatboxem. Co więcej - wychodzi im to nadzwyczaj dobrze i skutecznie bawią przy tym gromadzącą się wokół publikę. Pojechaliśmy z nimi na jedną z imprez beatboxowych, by podpytpać na czym to wszystko polega i co najbardziej fascynuje ich w beatboxingu.

Pierwszy ruch wargami

ikonaBywa, że w naszym kraju, a może przede wszystkim w naszym mieście, wszystko co nieznane i wykraczające poza zachowanie standardowe, jest uznawane za dziwactwo, a nawet budzi jęk obrzydzenia. Na szczęście, inaczej jest z beatboxem. Choć zdarza się, że widok osoby wykorzystującej swój aparat mowy inaczej niż norma przewiduje, wywołuje w ludziach dziwne skojarzenia, zwykle reakcje są jednak pozytywne. Beatbox co jakiś czas można usłyszeć na młodzieżowych eventach, mniej, czy bardziej niszowych imprezach. Jednak prawdziwym domem beatboxu jest klub. To właśnie w atmosferze klubowej swobody ducha i ciała oraz towarzystwie dj'a tworzącego odpowiedni podkład, beatbox osiąga szczyty jakości. Można się było o tym przekonać na niedawnej imprezie w Olecku. Podczas sobotniej nocy, tamtejszy klub CoolTura, przyciągnął tłumy ludzi, dla których obfitość Hipu Hopu, R&B i muzyki techno jest wyznacznikiem dobrej zabawy. Tym razem, klubowicze mogli zasmakować także czegoś nowego. Czegoś, co tej nocy stanowiło danie główne- beatboxu. Czołowymi bohaterami tamtej nocy, była właśnie grupa Suwalczan, którzy od lat nadwyrężają własne gardła i przepony, dla tworzenia jak najlepszych dźwięków.

Beatbox, jak cały Hip Hop przywędrował do nas zza oceanu. Choć naśladowanie różnych dźwięków znane było od niepamiętnych czasów, formę zbliżoną do dzisiejszej, beatbox przyjął w latach 80. Wtedy to, biedni murzyni z USA, nie posiadający wystarczającej ilości zielonych druków z podobizną Washingtona na zakup instrumentów, uliczny wokal zaczęli urozmaicać dźwiękami własnych narządów mowy. Na początku nikt z nich nie przypuszczał, że sposób w jaki 'wypluwają' swoje podkłady, zostanie wyodrębniony jako oddzielna forma ekspresji. Bywa, że rzeczy, które dla jednych są tylko zaspokojeniem bieżącej potrzeby, dla innych stają się największym wynalazkiem. Poniekąd właśnie tak było i w tej sytuacji. Cóż, gdyby przyjrzeć się historii naszej cywilizacji, można by dojść do wniosku, że większość cudownych odkryć, czy innowacyjnych pomysłów to dzieło przypadku. Nie inaczej było z beatboxem.

Jeśli mowa o czasach pionierskich beatboxu, nie można w tym miejscu pominąć bardzo ważnej dla tej sztuki persony, Louisa Armstronga. To właśnie ten muzyk jazzowy, podczas grania jednego ze swoich kawałków, zapomniał tekstu, a luki w pamięci wypełnił rytmicznym powtarzaniem sylab. Technika zwana dziś scatem, jest również wykorzystywana przez współczesnych beatboxerów. Jedną z ważniejszych osób, które przyczyniły się do rozwoju beatboxu, jest też Kenny Muhammad. Jego kawałek "Four Elements" z płyty Rahzela "Make The Music 2000" to pozycja obowiązkowa dla miłośników beatboxu. Kolejnym człowiekiem bez którego beatbox najpewniej wyglądałby dziś zupełnie inaczej, jest właśnie autor wspomnianego krążka, Rahzel. Wieść gminna niesie, że gardłowy bas, którym dysponuje, potrafi zagłuszyć bolid F1.

Choć beatbox nie jest wcale rzeczą nową, bywa, iż na imprezach podobnych, do tej w Olecku, dla wielu jest to pierwsza randka z tym sposobem naśladownictwa dźwięków. Jak mówi Paweł Górniak, człowiek, który beatboxing odkrył w sobie jeszcze przed tym, kiedy dowiedział się o jego istnieniu, reakcje ludzi na beatbox są zwykle bardzo pozytywne.
- Jest na to naprawdę spore wzięcie, głównie dlatego, że dla wielu beatbox jest czymś nowym. Ludzie na to przychodzą, nie wiedzą często nawet o co tak naprawdę w tym chodzi. Dopiero na miejscu poznają szczegóły i różne formy beatboxu.

Można przypuszczać, że gdyby ukryć beatboxera za sceną, a na widoku zostawić tylko dj'a, zgromadzona publika byłaby przekonana, że to nie beatbox sączy się z głośników. Dla nieosłuchanego ucha, łatwo pomylić beatbox z profesjonalnymi nagraniami studyjnymi. Beatboxerzy potrafią naśladować naprawdę wiele dźwięków. Nie jest dla nich problemem symulowanie na przykład brzmień perkusji. To właśnie perkusję udają trzy podstawowe dźwięki w beatboxie- stopka, werbel i hi-hat. Często używany jest także bass, spopularyzowany przez nazywanego ojcem chrzestnym beatboxu, Rahzela.

Umiejętności, a przede wszystkim praktyka, sprawia, że batboxerzy są uwielbiani przez słuchaczy. W Olecku, "ludzie perkusja' cieszyli się wielkim zainteresowaniem. Gdy tylko któryś z Suwalczan (albo wszyscy razem) przykładał do ust dzierżony w dłoniach mikrofon, publiczność bujała się w rytm beatów, od pisków zachwytu odpadały tynki ze ścian, a dziewczyny spontanicznie zachodziły w ciąże... no, może bez tego ostatniego ;) Początkowo, niektórzy mieli problem z uwierzeniem, że ludzki aparat gębowy jest w stanie generować tak ekstremalne brzmienia. Zaskoczenie widowni wydaje się uzasadnione. Najlepsi beatboxerzy są w stanie wydawać kilka dźwięków jednocześnie, wtedy naprawdę trudno uwierzyć, że na scenie stoi człowiek, nie maszyna.

Polska scena ciągle za kulisami

ikonaPóki co, dynamika i liczba imprez stricte beatboxowych w Polsce, pozostawia wiele do życzenia. Oprócz mistrzostw Polski, zwanych WBW Polish Batbox Battle, których pomysłodawcą jest jeden z pierwszych polskich beatboxerów- TiK TaK, na Polsiej scenie nie dzieje zbyt wiele. Jeśli chodzi o rodzimą dyskografię, ta też kuleje. Poza bodaj najbardziej rozpoznawalnym "Popatrz" Paktofoniki i kilkoma innymi produkcjami, trudno o jakiś fonograficzny konkret w tej dziedzinie. Potwierdza to Paweł Górniak, który wraz z kolegami stara się propagować beatbox w regionie. - Większość imprez są to eventy niszowe, undergroundowe. Po prostu ludzie nie wiedzą o takich rzeczach. Zawodzi tutaj promocja, nie jest to jeszcze na tyle rozwinięta branża, by ktoś decydował się przeznaczać duże pieniądze na promocję.

Na szczęście, nie dla wszystkich liczą się zyski. Suwalscy beatboxerzy do grupa pasjonatów, którzy robią to, co lubią, a przy okazji stanowią nie lada urozmaicanie lokalnych imprez.
- Zapotrzebowanie na beatbox jest całkiem spore. Z tym, że my jesteśmy raczej niszowi i niewielu ludzi o nas wie. Ja gram także jazz z zespołem i zwykle po koncertach, robimy małe show beatboxu - dodaje Górniak.

Z opinii osób, które tej nocy podziwiały występy Suwalczan, można wnioskować, ze podobne imprezy powinne być organizowane częściej. Klubowicze to społeczność, która kocha być zaskakiwaną. Beatboxerzy natomiast, to showmeni, którzy swoimi umiejętnościami potrafią zadziwić widownie jak mało kto. Można więc spokojnie wysnuć tezę, że eventy o podobnym charakterze mają świetlaną przyszłość. Innowacyjne projekty zawszę znajdą odbiorców.

Impreza w klubie CoolTura była na pewno inna niż wszyskie podobne wydarzenie regionu w tym czasie. Nie lepsza, nie gorsza, ale bez wątpienia inna. Głównie dzięki ludziom, którzy robią właśnie coś INNEGO. Za to należą się im brawa. I to nie tylko po zakończonym występie.

autor: sai



Dodano: 2008-09-17 23:19:49

Oleje domowe
Oleje domowe

Cinema Lumiere

Dzisiaj: (23.08.2016)

Reklama

Z jakim problemem spotkałeś/spotkałaś się przy poszukiwaniu pracy?
zbyt niskie wynagrodzenie
zbyt wygórowane oczekiwania
brak umowy o pracę
brak szkoleń
brak odpowiednich warunków/narzędzi do pracy
brak świadczeń dodatkowych
inne

Kursy walut

Dane NBP
(kurs średni)
z dnia: 23-08-19

1 USD: 3,93711 EUR: 4,3572
1 CHF: 3,98761 GBP: 4,8050
1 RUB: 0,0600 


Start


Aktualności


Informacje


Biznes


Rozrywka


Turystyka



Ogłoszenia - Suwałki | Montaż kamer Suwałki | Agroturystyka Suwalszczyzna | Internetowe Biuro Nieruchomości | Reklama Suwałki

Copyright © 2004-2019. Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer ISSN: 2080-6701
Redakcja: Suwalski Serwis Informacyjny ul. Noniewicza 95, 16-400 Suwałki
Serwis Suwalki.info nie ponosi odpowiedzialności za treści dodane przez użytkowników
tel: 87 730 5991, 885-212-212 e-mail: [email protected], [email protected]
projekt i wykonanie: